„Nigdy nie jest fajnie być do bani w skokach” – Tschofenig o powrocie do ścisłej czołówki

  • 2026-03-07 21:13

Po dwóch miesiącach przerwy Daniel Tschofenig powrócił na najwyższy stopień podium zawodów Pucharu Świata. Austriak, który ostatni raz wygrywał na początku stycznia w Bischofshofen, cieszył się z powrotu do ścisłej czołówki. 

Już piątkowy konkurs w Lahti był sygnałem do tego, że Daniel Tschofenig wraca na właściwe tory. 23-latek zajął w jednoseryjnych zmaganiach drugą lokatę i po raz pierwszy od stycznia zameldował się na podium. Wynik ten poprawił sobotnim zwycięstwem, z przewagą 0.6 punktu nad drugim Domenem Prevcem.

– To były świetne skoki i poprawiłem się względem wczorajszego konkursu. Bardzo mnie cieszy ten wynik i to, że w każdym skoku prezentowałem podobny poziom – opowiadał w sobotę Austriak.

Chociaż cały sezon w wykonaniu Tschofeniga nie wyglądał najgorzej (14 miejsc w top 10, w tym 5 na podium), Austriak nie ukrywał, że nie jest to jego wymarzona zima. Ubiegłoroczny zdobywca Kryształowej Kuli nie tylko nie przywiózł medalu z Mistrzostw Świata w Lotach (zajął tam 24. i 27. miejsce), ale też musiał pożegnać się z marzeniami o olimpijskim medalu w Predazzo. Dla młodego zawodnika rywalizacja na igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 zakończyła się kolejno 15. miejscem i dyskwalifikacją. 

– Nie był to najłatwiejszy okres. Nigdy nie jest fajnie być do bani w skokach narciarskich – przyznał podopieczny trenera Widhoelzla. – Zawsze chcesz oddawać dobre skoki i dobrze się bawić. Kiedy masz dobry moment w skokach, wszystko przychodzi łatwiej. Nie musisz za dużo myśleć i zastanawiać się, co trzeba zmienić, żeby wrócić na właściwą ścieżkę. Było trudno, ale jak widać czasami dokładnie tego potrzeba, by znowu stać się dobrym w tym, co robisz – podsumował. 

Zwycięstwo w Lahti pozwoliło Austriakowi wskoczyć na podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2025/26. Tschofenig zajmuje w niej trzecie miejsce, z przewagą 51 punktów nad czwartym Philippem Raimundem. Jak jednak przyznaje, kluczowe w tym momencie jest dla niego nie miejsce w klasyfikacji, a powrót do radości ze skakania.

– Czuję się w tym momencie dobrze i wraca ta radość ze skoków. W momencie, gdy wracam na właściwe tory, to nawet nie chcę jeszcze końca sezonu. Mógłby trwać dla mnie jeszcze dłużej – dodał ze śmiechem.

Korespondencja z Lahti, Kinga Marchela


Kinga Marchela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (1292) komentarze: (2)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    Przynajmniej dowiedział się, jak to jest czuć się do bani...
    Teraz każde zwycięstwo będzie smakował jak pajdę zdrowego razowca. ;-)

  • szczurnik weteran

    "Tschofenig zajmuje w niej trzecie miejsce, z przewagą 51 punktów nad drugim Philippem Raimundem."

    Trzeci do drugiego miałby raczej stratę, nie mówiąc o tym, że wspomniany Raimund na razie jest czwarty ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl