Pierwsze zwycięstwo Embachera. „Nawet nie przeszło mi to przez myśl”

  • 2026-03-21 22:04

Sobotni konkurs indywidualny Pucharu Świata w Vikersund był pierwszym od siedmiu lat, w którym po zwycięstwo sięgnął junior. Był nim nie kto inny jak aktualny mistrz świata juniorów – Stephan Embacher.

– To coś niewiarygodnego. Wygrać mój pierwszy konkurs Pucharu Świata, tutaj, na lotach w Vikersund, to niesamowite – mówił świeżo upieczony zwycięzca, który przyznał, że nie spodziewał się, że akurat tego dnia sięgnie po zwycięstwo. 

– Miałem dziś rano niewielkie problemy zdrowotne i nawet nie przeszło mi przez myśl, że to akurat dziś mogę wygrać mój pierwszy konkurs w karierze – opowiadał Embacher.

Zwycięstwo Austriaka było pierwszym od siedmiu lat triumfem juniora w konkursie Pucharu Świata. Poprzednim razem miało to miejsce w 2019 roku, także na Vikersundbakken. Wówczas po zwycięstwo sięgnął ówczesny junior, Domen Prevc. 

Cały sezon 2025/26 układał się dla młodego Embachera szczególnie dobrze. 20-latek tylko dwukrotnie w tym sezonie znalazł się poza czołową trzydziestką i sześć razy (z Vikersund włącznie) stawał na podium. Na jego koncie są też już złoty medal olimpijski z konkursu duetów i złoty medal mistrzostw świata juniorów. Naturalne było więc to, że prędzej czy później do tego dorobku dojdzie pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata. 

– Nie wiem, czy spodziewałem się, że ten sezon tak się dla mnie potoczy. W tym sporcie nigdy nie wiesz na 100%, wchodząc w sezon, czy wszystko pójdzie po Twojej myśli – opowiadał mistrz świata juniorów. – u mnie wszystko zaczęło się poprawiać we właściwym czasie. Przez cały sezon było dobrze i tylko się to poprawiało. Jestem w tym momencie bardzo szczęśliwy – podkreślił. 

– Osiągnięcia z ostatnich tygodni też dodały mi dużo pewności siebie, to na pewno – kontynuował, mówiąc o medalach dwóch dużych imprez. – Ale każdy konkurs Pucharu Świata w tym sezonie, w którym udało mi się pokazać z dobrej strony, był taką cegiełką dokładaną do pewności siebie. Każdy dobry start przekładał się na więcej odwagi w skokach i cieszę się, że widać to też było dzisiaj – skwitował.

Korespondencja z Vikersund, Kinga Marchela 


Kinga Marchela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (1410) komentarze: (2)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Odlotowo_4567 doświadczony
    @arabesque

    Pech do warunków? Przecież podczas zawodów indywidualnych na tegorocznych IO panowały bardzo stabilne warunki i wiatr nikogo nie wycinał. Zatem najprawdopodobniej zaważyła sfera mentalna lub po prostu jakiś błąd na progu (zwłaszcza na normalnej skoczni). Na dodatek w zawodach na HS107 zepsuł lądowanie w 1. serii i dlatego stracił szanse na medal.

  • arabesque bywalec

    Ma wszystko, żeby w przyszłości wygrywać kolejne konkursy, kule i wielkie imprezy. Przez cały sezon systematycznie pokazywał się z coraz to lepszej strony.
    Ciekawe co przesądziło, że nie zdobył indywidualnego medalu IO, bo formę cały czas trzymał - pech do warunków, czy głowa

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl