Campregher z urazem kręgosłupa, FIS o kontroli przedskoczków

  • 2026-03-24 16:40

Andrea CampregherAndrea Campregher
fot. Tadeusz Mieczyński

Andrea Campregher skontaktował się z naszą redakcją, aby doprecyzować uraz, który doprowadził do jego sobotniej operacji w Drammen. Jak się okazuje, kontuzja jest poważniejsza, niż początkowo informował. Tymczasem Mathias Hafele – kontroler sprzętu Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS) – zabrał głos w kontekście sprawdzania kombinezonów przedskoczków na obiektach do lotów narciarskich. To właśnie kontrola FIS – zdaniem Campreghera – pośrednio przyczyniła się do groźnego upadku, który zaliczył w Skandynawii.

Były reprezentant Włoch, który w Norwegii postanowił hobbystycznie sprawdzić się w roli przedskoczka na mamucie, zaliczył groźny upadek podczas czwartkowego testu Vikersundbakken. 24-latek miał wielkie problemy w locie już w pierwszej próbie. Za drugim razem nie opanował nart po wyjściu z progu i z dużą siłą uderzył w bulę. Zawodnik trafił do szpitala w Drammen, gdzie przeszedł dokładne badania. Campregher początkowo informował nas o złamanym żebrze. Później – wskutek pomyłki językowej – sprostował swój stan zdrowia.

Przeczytaj także: „Nie jestem szalony” – Campregher przemówił po upadku w Vikersund

– Mam jeden zmiażdżony kręg i uszkodzone fragmenty kręgów powyżej i poniżej. Podczas sobotniej operacji wstawiono mi dwie płytki i połączono to sześcioma śrubami. Czuję się dobrze, nawet mogę już chodzić. Od sześciu do ośmiu miesięcy nie mogę obciążać kręgosłupa, dopóki lekarze nie usuną tego wszystkiego – przekazał nam Włoch, który w kwietniu 2025 roku ogłosił koniec profesjonalnej kariery sportowej. W ostatnim czasie pomaga reprezentacji Chin jako specjalista sprzętowy.

Campregher w piątkowej rozmowie z naszym serwisem przyznał, że był zaskoczony kontrolą sprzętu prowadzoną przed czwartkowymi testami przedskoczków na górze obiektu. W efekcie – przy użyciu elastycznej taśmy – postanowił dostosować swój kombinezon do wymogów FIS. Już przy okazji pierwszego skoku jego prowizoryczne rozwiązanie nie zdało egzaminu i miało negatywnie wpłynąć na kombinezon, a w następstwie na stabilność obu jego skoków.

– Zastosowałem w kombinezonie elastyczną taśmę, żeby mieć pewność, że przejdę kontrolę kroku w kombinezonie. Po pierwszym skoku kombinezon stracił napięcie. Taśma okazała się zbyt miękka i za długa. Powinienem był się wycofać, ale zdecydowałem się spróbować skoczyć jeszcze raz – opowiadał nam o czwartkowym popołudniu w Vikersund.

O to, dlaczego stroje przedskoczków są sprawdzane przed skokami na mamutach, zapytaliśmy Mathiasa Hafele – przedstawiciela FIS odpowiedzialnego za kontrolę sprzętu podczas zawodów Pucharu Świata.

– Kontrola kombinezonów przedskoczków przed próbami na obiektach do lotów narciarskich jest standardową i ważną procedurą, stosowaną od wielu lat. Po tym, jak oficjele sprawdzą skocznię pod kątem bezpieczeństwa i zgodności z przepisami, jury musi przetestować obiekt wspólnie z przedskoczkami. Dla jury stanowią oni istotny punkt odniesienia, szczególnie przy ustalaniu długości najazdu w aktualnych warunkach wiatrowych. Aby proces ten przebiegał w sposób profesjonalny i uczciwy, konieczne jest sprawdzanie strojów przedskoczków. Bez takich kontroli można by używać dowolnych kombinezonów, co byłoby niebezpieczne i uniemożliwiałoby jury wyciąganie wniosków ze skoków. Między innymi z tego powodu jury wymaga przeprowadzania takich kontroli – mówi nam Hafele.

– Praca przedskoczka bywa dla zawodników wymagająca, ale jest niezwykle istotna zarówno dla jury, jak i organizatorów. Bez niej nie da się prawidłowo przeprowadzić żadnych zawodów FIS. Dlatego jury ponosi również odpowiedzialność za tych skoczków i musi zadbać o to, by ich kombinezony były kontrolowane – dodaje Austriak.

– Cieszymy się, że wskutek tego poważnego upadku nie doszło do niczego groźniejszego i że Andrea, jak na okoliczności, czuje się dobrze. Życzymy mu szybkiego, a przede wszystkim pełnego powrotu do zdrowia – kończy kontroler sprzętu FIS.


Dominik Formela i Tadeusz Mieczyński, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2730) komentarze: (7)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Matrixun weteran

    Wychodzi na to, że trochę kombinował z kombinezonem (ale gra słów). Niestety przyczynił się w ten sposób do tego upadku... Po to właśnie kontrole są restrykcyjne, by również takim sytuacjom zapobiegać. Szkoda Andrei, mam nadzieję, że po rekonwalescencji będzie w pełni sprawny fizycznie. Ale to powinna być lekcja dla innych, żeby nie kombinować ze sprzętem.

  • Shoutaro doświadczony

    No sorry, ale według jego własnych słów, w sumie jest sam sobie winien... choć oczywiście współczuję.

  • Mucha125 profesor

    Dlaczego są kontrole? Bo musisz mieć przynajmniej trochę ogarnięty sprzęt by wpadek nie było. A 15 skoków treningowy to zwyczajnie za mało by wejść na mamuta

  • Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak profesor
    @Kolos

    W czym? Masz narzucone zasady, każdy się do nich stosuje to i ty musisz się do nich się dostosować. Nie podoba się to won.

  • Kolos profesor
    @mortyr

    Przecież Campregher ma rację...

  • Kolos profesor

    "Cieszymy się, że wskutek tego poważnego upadku nie doszło do niczego groźniejszego i"

    Zmiażdżenie kręgu to poważna sprawa panie Hafele, jasne Campregher przeżył i najpewniej nie doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu, ale i tak....

  • mortyr stały bywalec

    Proste. Miałem szacunek do Campreghera i szkoda mi było końca jego kariery, bo widziałem w nim potencjał. Ale po jego wypowiedziach ten szacunek szybko się rozmył.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl