Najgorszy konkurs Polaków w sezonie. Asystent trenera zabrał głos

  • 2026-03-27 18:30

Dwa punkty - to dorobek reprezentantów Polski w piątkowym konkursie indywidualnym podczas Pucharu Świata w Planicy. Honoru Biało Czerwonych ratował Piotr Żyła, który ukończył zmagania na 29. lokacie. Po zawodach w strefie mieszanej z dziennikarzami rozmawiał po raz pierwszy asystent trenera Macieja Maciusiaka, Krzysztof Miętus - wyjaśniając od razu, skąd wzięła się taka zamiana.

- Też się tego nie spodziewałem. Dzisiaj Maciek wskazał mnie, bo w pierwszej serii Piotrka puszczał Kamil Skrobot, w drugiej ja - i wygrałem o półtora metra. No i stąd moja obecność tutaj - wyjaśnił z uśmiechem.

Humor nie zmienia jednak faktu, że kolejny konkurs tej zimy nie przyniósł powodów do zadowolenia.

- No smutno, pewnie. Nie ma co się oszukiwać, że gdzieś tam apetyty, szczególnie po igrzyskach, były większe. Natomiast jest jak jest - musimy walczyć i dotrwać do końca. Do ostatniego dnia będziemy próbować coś poprawić albo przynajmniej wyeliminować nasze problemy. No i oczywiście wyciągnąć wnioski - przyznał.

Pytany o największy problem sezonu, Miętus nie chciał wskazywać jednoznacznie na kwestie sprzętowe - co sugerował między innymi prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Adam Małysz.

- Nie chcę mówić o sprzęcie. Może czasami gdzieś są też jakieś braki sprzętowe albo ktoś ma coś trochę lepszego, natomiast to nie jest żadna wymówka, bo my też mamy bardzo dobry sprzęt. Na pewno problemem jest brak regularności. Chłopaki bardzo chcą - może czasami aż za bardzo - i tak to czasem wygląda. Musimy to wszystko spokojnie przeanalizować, wyciągnąć wnioski i myślę, że już jesteśmy trochę mądrzejsi, a będziemy jeszcze bardziej - tłumaczył.

Miętus odniósł się również do swojej roli w sztabie szkoleniowym i współpracy z trenerem głównym.

- Jako asystent moją rolą jest czasami powiedzieć swoje zdanie, a na końcu dojść do kompromisu. W pewnych kwestiach dyskutujemy, czasami Maciek ma inne spojrzenie, ja też mogę mieć trochę inne, bo byłem z tymi chłopakami przez wiele lat. Natomiast ostatecznie dochodzimy razem do jakiegoś konsensusu i to realizujemy.

Czy sam ma już jasną odpowiedź, co należy zmienić przed kolejnym sezonem?

- Ja jako Krzysztof Miętus może jeszcze nie wiem. Jako grupa myślę, że gdzieś tam wiemy, ale to jeszcze nie jest czas, żeby o tym mówić. Myślę, że po sezonie albo przed kolejnym będziemy wszyscy mądrzejsi.

Nie ukrywa też, że po tak trudnej zimie w całym zespole czuć zbliżający się moment oddechu.

- Myślę, że dla wszystkich jest to ulga. Sezon był ciężki, choć główny cel został zrealizowany, bo były nim igrzyska. Natomiast nie ma co ukrywać, że to był bardzo wymagający sezon i każdy już trochę czeka na jego koniec.

Jak podkreślił, rzeczywiście to właśnie igrzyska były najważniejszym punktem całej zimy.

- Tak, priorytetem były igrzyska. Ale to nie znaczy, że chcieliśmy zacząć sezon słabo, potem dobrze skakać na igrzyskach, a później znowu spaść z poziomem. Od początku celem były igrzyska, bo są ważne dla nas, dla kibiców i dla całych polskich skoków. Cieszy, że udało się to zrealizować z nawiązką. Natomiast plan był taki, żeby przez cały sezon też się pokazywać - zaznaczył.

Korespondencja z Planicy, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (5396) komentarze: (54)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Marcin RdM początkujący
    MACIUSIAK MUSI ODEJŚĆ i Miętus tez

    "Ja jako Krzysztof Miętus może jeszcze nie wiem. Jako grupa myślę, że gdzieś tam wiemy, ale.."

    Sam się przyznał, że są w tym co robią są zieloni jak trawa na wiosnę 😁 Tam musi ktoś przyjść na głównego który zadecyduje w która stronę ma to iść... Te słowa są kluczowe " JA NIE WIEM.. ALE JAKO GRUPA MYSLE ZE WIEMY HAHAHAH" Asystent pokazał swoją wiedzę haha.

  • Adick27 weteran

    Ten wywiad i tak nie jest najgorszy, oczywiście przepełniony truizmami i trącący kompletną amatorką, ale w sumie jeszcze lepiej się wypowiedział u Merka, że w sumie to nie wie czemu źle skaczemy, że technicznie dobrze.... Ja się pytam za co ten pan odpowiada w tym sztabie, za co bierze pieniądze bo jeśli to on został dziś wybrany jako głos sztabu to jestem załamany.

  • jezrdna_AM bywalec

    Wydaje mi się, że na te pytania powinien udzielać odpowiedzi główny trener. Widocznie zabrało odwagi po takim blamażu.

  • wojtekSch stały bywalec

    Brak mi słów... brak mi po prostu słów co tu się do cholery dzieje. To jest czysta amatorka w najjaskrawszej postaci.

    Ja naprawdę zaczynam żałować że my te medale zgarneliśmy we Włoszech, bowiem nic nie usprawiedliwia tej bandy amatorów.
    Walić to, liczę na to, że następny sezon będzie jeszcze gorszy od tego czego mieliśmy być świadkami w tym sezonie poza jednym (jak się okazuje fartownym) dla nas weekendem jakie były Igrzyska. Aż strach pomyśleć, że pewnie ten sztab na spokojnie utrzyma swoje wszystkie stołki... Uhh

  • Wawra bywalec

    Pavel Mikeska, trochę stary, ale porządek zrobi

  • Karpp profesor
    @Vitamin

    I tak uważam, że jest lepszy cytat perełka.
    „ Myślę, że po sezonie albo przed kolejnym będziemy wszyscy mądrzejsi.”

    Czyli generalnie jeszcze nie wiadomo czy już od poniedziałku czy dopiero od listopada. Trzeba wyczekiwać 😅😂

  • Vitamin bywalec

    "Do ostatniego dnia będziemy próbować coś poprawić albo przynajmniej wyeliminować nasze problemy" - z tego samego zdania można wywnioskować że oni nie mają pojęcia co robią. Nie wiedzą co trzeba poprawić, jak poprawić, a jak już coś się poprawi - to nie mają pojęcia dlaczego.

  • Raptor202 profesor

    Skończcie tę błazeńską narrację, że przygotowywaliście się do igrzysk. Nie ma takiej możliwości, żeby w skokach narciarskich trafić sobie z formą akurat w okienko dwutygodniowe, a jednocześnie przez całą resztę zimy prezentować kabaret na dwóch deskach. Przestańcie robić z ludzi idiotów. Cały "sekret" w tych całych igrzyskach polega na tym, że Kacprowi Tomasiakowi podpasowały skocznie w Predazzo. Jego technika akurat okazała się owocna na tych konkretnych obiektach. Do tego Kacper jest naturalnie odporny psychicznie oraz dysponuje dużą siłą odbicia. Tyle. Nie żadne bzdurne treningi i szlifowanie formy. Tak to sobie można powiedzieć Adam Małysz o mistrzostwach świata w 2003. Przygotował formę na czempionat, a potem wygrał też kolejne trzy konkursy PŚ. Tomasiak wyszedł z igrzysk i dalej skakał tak samo jak przed nimi, więc o jakim przygotowaniu formy mówimy? Zresztą Kacper Tomasiak i tak wykracza poza kompetencje (dość śmieszne słowo w tym kontekście) pseudotrenera głównej kadry i jego asystentów, więc przypisywanie sobie jego osiągnięć nie tylko całkowicie wykrzywia obraz rzeczywistości, ale także jest po prostu niesmaczne. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że dla prezesa Małysza taki obrót spraw jest nawet wygodny, bo w ten sposób nie musi wydawać pieniędzy i szukać nowego trenera za granicą, a pospólstwo jeszcze mu przyklaśnie, no bo przecież "medale na igrzyskach", tak jakby to miało stanowić wyznacznik czegokolwiek w kontekście całego sezonu. Ten sezon tylko potwierdził, o ile istotniejszy w skokach jest Puchar Świata od igrzysk - bo z tych drugich można wyjechać z trzema medalami, ale i tak nie przykryje się w ten sposób tej katastrofy, jaka ma miejsce w całym sezonie.

  • SzeskaFanStocha doświadczony

    „Na pewno problemem jest brak regularności” - truizm, nic co by nie było oczywiste nawet dla Laika.
    „ Ja jako Krzysztof Miętus może jeszcze nie wiem. Jako grupa myślę, że gdzieś tam wiemy, ale to jeszcze nie jest czas, żeby o tym mówić. Myślę, że po sezonie albo przed kolejnym będziemy wszyscy mądrzejsi.”- genialnie, pojedyncze składowe grupy są zdezorientowane i nie mają pojęcia co jest nie tak z przygotowaniem zawodników, ale grupa złożona z tychże jednostek już ma pomysł. Skąd on się bierze i czy jest sensowny? Nie wiem, lecz się domyślam.
    Generalnie sztab to klapa i nawet nie winię bezpośrednio Miętusa, bo on oczył się fachu od tęgich mózgów polskiej myśli szkoleniowej. Winą obarczam tych trenerów, którzy mieli dostęp do zagranicznych majstrów a nic z tego nie wynieśli.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Skoczek2025

    "To jak jakby trener piłkarskiej drużyny po porażce wysłał swojego asystenta na konferencję prasową..."

    Już w 2006 na mundialu w Niemczech była historia jak na konferencję został wysłany kucharz ;)

  • Skoczek2025 stały bywalec
    @Filigranowy_japonczyk

    Topór po fatalnym występie w sobotę był w stanie powiedzieć że fatalnie się zaprezentowaliśmy ale Maciusiak żenująca się zachował. To jak jakby trener piłkarskiej drużyny po porażce wysłał swojego asystenta na konferencję prasową...

  • Filip901 bywalec

    Brawo PZN za zaoranie polskich skoków. 2 punkty w praktycznie pełnym składzie biją nas Szwajcarzy Finowie Bułgar Słowak no wszyscy. Jutro awansujemy do drugiej serii tylko przez fakt że skacze Kazachstan. Odechciewa się oglądać na szczęście jest komu kibicować (Japończycy, Zografski, Kapustik, Finlandia, Słowenia) a poziom zawodów jest w miarę wysoki

  • IngemarMayr bywalec

    Kabaret. Dyscyplina z ogólnopolskim zainteresowaniem, a w praktyce zarządzania beskidzko-podhalanski amatorski grajdół. Ani prezes ani trener ani drugi trener nie potrafią składnie się wypowiedzieć, żeby nawet zamydlić oczy, że cokolwiek rozumieją z tegorocznej katastrofy. Szkoda tylko kibiców... Może sponsorzy powinni jakoś zareagować?

  • Lataj profesor

    MM nie wyszedł do wywiadu, bo jak na złość gdy Miętus machał, było metrowo lepiej. Ciekawe, dlaczego. Może Maciusiak przynosi pecha. Choć podejrzewam, że żadnego zakładu nie było, a serwismen wymyślił wymówkę.

    Macieju, mam do przekazania dla ciebie tylko jedną rzecz - PiS. Przeproś i... sam wiesz co.

  • Mucha125 profesor

    Czas to powiedzieć czy leci z nami pilot trener? Czy zawodnicy sami musza się trenować

  • ms_ profesor
    @Pavel

    W sumie przekonałeś mnie, że jednak to nie jest dobre myślenie, żeby liczyć na to, że Stoch zajmie 31 miejsce, Stoch dawniej, jeszcze zanim zaczął odnosić pierwsze sukcesy w PŚ był moim ulubionym zawodnikiem, później już nie byłem jakimś jego wielkim fanem, ale na pewno nie życzyłem mu źle. A niech wyluzuje w tym ostatnim konkursie i powalczy chociaż o czołową 20, będzie ciężko, ale jak da z siebie wszystko bez nadmiernej presji i watr trochę pomoże to kto wie co z tego wyjdzie. Obawiam się jednak, że Stoch w swoich ostatnich skokach będzie chciał pokazać z siebie 200 procent przez co znowu nałoży na siebie zbyt dużą presję i wtedy naprawdę może się to skończyć tym 31 miejscem.

  • Mucha125 profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    No i wtedy się brał jako wielki człowiek sukcesu nie mówiąc kompletnie o Toporze

  • ms_ profesor
    @Bernat__Sola

    Byłoby mi przykro gdyby Stoch zajął w niedzielę 31 miejsce, ale jednak jakaś satysfakcja też by była, zwłaszcza, że to taki konkurs o którym będzie głośno, ostatni konkurs Stocha na pewno obejrzy wielu kibiców, którzy nie śledzą skoków zbyt regularnie, po igrzyskach mogą myśleć, że Macusiak to dobry trener tutaj może zauważyliby, że z Polaków w 30 jest tylko Stoch, który w dodatku zajmuje ostatnie miejsce. Szkoda, że dzisiaj Żyła zamiast 29 nie był 31, wtedy byłaby to piękna kompromitacja Maciusiaka, żaden z jego podopiecznych nie zdobyłby choćby punktu, taką sytuację wolałbym dużo bardziej niż gdyby to Stoch zajął w niedzielę 31 miejsce.

  • Pavel profesor
    @ms_

    Maciusiak uważa, że swoje zrobił na IO i czy ten Stoch będzie 29 czy 31 nic w tej ocenie nie zmieni. Z resztą PZN podziela te zdanie i nie ma co liczyć na zmiany.

    Swoją drogą trzeba mieć nieźle nasrrrane w głowie,aby w pożegnalny starcie życzyć Stochowi kompromitacji bo nie lubi się trenera, który nawet go nie trenuje. Żenujące.

  • Bernat__Sola profesor
    @ms_

    Na początku sezonu mocno podkreślano na forum, jak to dobra forma Stocha w Lillehammer i Falun to nie była zasługa Maciusiaka, a Doležala. I OK.
    Tylko że to działa też w drugą stronę - za złe skoki Kamila również odpowiedzialność bierze Michal. Zresztą Maćka kompromituje już sam fakt, że nikt (NIKT) z jego kadry nie wywalczył sobie udziału w finale sezonu.

    A jeżeli piszesz "mam nadzieję, że Stoch zajmie 31 miejsce" - to tak, źle życzysz Stochowi. Co najwyżej robisz to nie z jego powodu, ale to nie zmienia tego faktu.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl