„W telewizji wygląda to groźniej” – skoczkinie po pierwszych lotach w Planicy

  • 2026-03-28 08:48

W sobotę o godzinie 15:00 rozpocznie się finałowy konkurs Pucharu Świata kobiet w sezonie 2025/26. Dla pań będą to historyczne zawody na Letalnicy. Już w piątek – podczas wielokrotnie przekładanej sesji treningowej – padł kobiecy rekord świata, który od tego weekendu wynosi 242,5 metra i należy do Słowenki Niki Prevc.

Pierwszą kobietą w historii, która oddała skok na Letalnicy, została Austriaczka Julia Muehlbacher. Jej wynik to 167 metrów.

– To jest po prostu niesamowite. Byłam bardzo zestresowana na górze przed pierwszym skokiem. Ale zrobiłam to, jako pierwsza w historii. I nikt mi tego nie odbierze. To coś wyjątkowego. Ale na końcu mogę powiedzieć jedno: dwa razy poleciałam na tej legendarnej skoczni i dwa razy bezpiecznie wylądowałam. Jestem z siebie dumna – relacjonuje.

– O czym myślałam na belce przed pierwszym skokiem? O niczym. Patrzyłam tylko na trenera. Machnął flagą i to był sygnał, że jedziemy. Nie różniło się to aż tak od innych skoczni. Skupiłam się na prędkości i na tym, żeby się uspokoić. W Vikersund leci się nisko zaraz po progu. A tutaj w Planicy od razu czujesz wysokość, jesteś długo wysoko w powietrzu. Choć w telewizji wygląda to groźniej niż w rzeczywistości – dodaje 21-latka.

Dwukrotnie granicę 200. metra – oprócz Niki Prevc – przekroczyła tylko Anna Odine Stroem. Dwukrotna mistrzyni olimpijska lądowała na 202. i 211. metrze.

– To był naprawdę dobry dzień dla kobiecych lotów narciarskich. Widzieliśmy kilka świetnych skoków. Takich, na które wszyscy czekaliśmy. I ważne było, żeby pokazać, że my też potrafimy latać. W Vikersund w zeszły weekend już to udowodniłyśmy, że kiedy dostajemy szansę, radzimy sobie bardzo dobrze. To dobry początek tutaj. Mam nadzieję, że w sobotę też będą dalekie loty – usłyszeliśmy od Norweżki.

Stroem była pod ogromnym wrażeniem piątkowego lotu Prevc na odległość 242,5 metra.

– Ona jest niesamowita. To dla niej bardzo ważne. Teraz ja muszę próbować ją dogonić <śmiech>... Wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby w sobotę zrobiła to znowu. To naprawdę coś niesamowitego patrzeć, jak ona lata. To daje ogromną radość wszystkim wokół – podkreśla.

Przeczytaj także: Nika Prevc: "Tego nie było w moich planach"

Pierwotnie panie miały przetestować Letalnicę w piątkowy poranek. Ostatecznie, ze względu na zmienne warunki pogodowe, plan wielokrotnie ulegał korekcie. Finalnie kobiety oddały po dwa skoki treningowe po konkursie mężczyzn, tuż przed zmrokiem.

– Wstałyśmy o 5:45 i od tego momentu tylko czekałyśmy. Przyjechałyśmy na skocznię razem z chłopakami i cały czas zmieniał się plan: najpierw tak, potem inaczej, potem znowu coś innego… Ale w końcu mogłyśmy skoczyć. To dobry początek i mam nadzieję, że w sobotę pokażemy więcej – zapowiada 27-latka.

Uśmiech od ucha do ucha towarzyszył też Abigail Strate, która w drugiej serii treningowej doleciała do 200. metra.

– Niesamowite uczucie. Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłam tę skocznię. Miałam 14 lat i pomyślałam: kto w ogóle jest w stanie tu skakać? Przez lata oglądałam chłopaków, na żywo i w telewizji. A teraz sama mogłam spróbować. To coś szalonego. Byłam bardzo zdenerwowana, ale zaufałam sobie, trenerom, wszystkim wokół… i po prostu poleciałam. I to była czysta frajda. Jestem mega podekscytowana i chcę dobrze zakończyć ten weekend – mówi.

Jak na Kanadyjkę wpłynęło wielogodzinne oczekiwanie na możliwość oddania pierwszego skoku na Letalnicy?

– Byłam gotowa na wszystko. Wolałabym nawet poczekać do soboty i mieć bezpieczne warunki, niż skakać w piątek na siłę. Ale bardzo się cieszę, że się udało. To zdejmuje ze mnie presję przed konkursem. Teraz mogę się wyspać i w sobotę latać daleko. W Vikersund czułam większą presję. To zupełnie inne skocznie. Każda jest wyjątkowa, ale obie skocznie są świetne i obie dają dużo frajdy. Mi akurat Planica bardziej pasuje. Wydaje mi się łatwiejsza – wskazuje.

– Nika Prevc i jej rekord? Drugi skok tutaj i od razu taki wynik... Nika potrafi robić takie rzeczy. Jesteśmy z niej bardzo dumne. To świetna zawodniczka i niesamowita lotniczka. Myślę, że trudno będzie to pobić w ten weekend, ale jeśli ktoś ma to zrobić, to właśnie ona – uważa Strate.

Korespondencja z Planicy, Dominik Formela i Marcin Hetnał


Dominik Formela i Marcin Hetnał, źródło: Informacja własna
oglądalność: (890) komentarze: (2)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    Okazało się, że są dumne z Niki! A nie, że uważają ją za kapryśną primadonnę, czy płatek śniegu. Polecam to uwadze niektórych tutejszych komentatorów.

  • Wojciechowski profesor

    Życzę paniom wszystkiego najlepszego! Przyjdą takie dni, że poziom także w lotach kobiet wyrówna się znacznie bardziej.

    Przecież u mężczyzn nie tak dawno mieliśmy takie przepaści. I nie mówię tu bynajmniej tylko o treningach czy kwalifikacjach z Tursunżanowem itp. na liście startowej.

    Wszystko przyjdzie z czasem.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl