Żyła po drużynówce w Planicy: „Muszę wydobyć wewnętrzny ogień”

  • 2026-03-28 13:02

Piotr Żyła nie krył rozczarowania po ostatnim konkursie drużynowym sezonu Pucharu Świata w Planicy. Dla Polaka był to jeden z bardziej przygnębiających momentów tej zimy, która dla całej reprezentacji okazała się bardzo trudna.

- Wszystko miało być inaczej. W sensie - plan był zupełnie inny, ale wyszło nie tak, jak miało być - przyznał.

Przed sezonem w zespole panowała duża wiara, że nowy sztab szkoleniowy pozwoli zrobić krok naprzód. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej skomplikowana.

- Co się stało? No... wszystko się zepsuło - skwitował krótko.

Żyła już wcześniej mówił bardzo otwarcie o swoich skokach tej zimy i ponownie podkreślił, że największym problemem był brak konsekwencji i odpowiednie nastawienie mentalne.

- Ja powiedziałem swoje zdanie o tym, jak skakałem w tym sezonie i tak to wyglądało. Brakowało mi konsekwencji i takiego podejścia, żeby być bardziej... stanowczym w tym, co robię. Po tych skokach aż mnie w środku zagotowało i właśnie z tym muszę zacząć pracować. Muszę wydobyć z siebie taki wewnętrzny ogień. Myślę, że jeszcze damy radę.

Zapytany, czy ten „ogień” wciąż w nim jest, nie miał wątpliwości.

- Pojawiał się w tym sezonie kilka razy. Nie często, ale był. Jak już się pojawił, to szybko gasł, ale jednak był. Muszę go po prostu częściej odpalać. Przyjeżdżać na skocznię od razu z pełną wolą walki.

Końcówka sezonu nie przyniosła też oczekiwanego progresu, który w wielu innych reprezentacjach był widoczny.

- To był trudny sezon dla wszystkich nas. Jak coś zaczyna działać, to się człowiek napędza i wszystko zaczyna iść. U nas tego w tym sezonie zabrakło. Czasem coś zaskoczyło, ale szybko gasło. U mnie było to naprawdę rzadko.

Żyła podkreśla jednak, że problem nie wynikał z braku pracy.

- Praca była dobra i wszyscy spodziewali się innych rezultatów. Myślę, że bardziej mental gdzieś siadł. Cały czas była walka z tym, żeby coś zaskoczyło, ale później znowu to gasło i tak właściwie zostało już do końca sezonu.

Dla Piotra Żyły sobotni konkurs drużynowy był najprawdopodobniej ostatnim w tym sezonie Pucharu Świata. W walce o występ w finałowych zmaganiach w niedzielę wyprzedził go Sandro Hauswirth. Szwajcar awansował na 32. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ, wyprzedzając Polaka o 1 punkt. Wobec absencji Jana Hoerla i Kacpra Tomasiaka to właśnie Hauswirth zapewnił sobie miejsce w rywalizacji wieńczącej sezon.

Korespondencja z Planicy, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2286) komentarze: (9)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Pavel profesor

    Problem Żyły jest prozaiczny, czyli wiek. Stracił siłę, czas reakcji i dynamikę, ale zostało czucie powietrza. Na dużych skoczniach, z wiatrem pod narty może coś zdziałać, z wiatrem w plecy buli.

  • Lataj profesor
    @jezrdna_AM

    Nie powiedziałeś niczego innego niż nasi "fahofcy" w rozmowach z dziennikarzami. Zamienić ciebie miejscami z którymś z nich i nie byłoby różnicy, a nie brakuje tu forumowiczów, którzy powiedzieliby więcej od tych, którzy teoretycznie powinni najbardziej się znać na trenerce.

  • Lataj profesor

    On ma chociaż trochę więcej oleju w głowie od Kubackiego. Potrafi przyznać, że jest źle. Przez te problemy wykluczył się z występu w finale. Ale i tak się nie czaruje, że było dobrze, tylko mówi wprost, że zepsuło się wszystko. Kubacki też zamierza próbować dalej, ale nadal powiela swoje stare nawyki, a poza tym przywykłem do myśli, że Piotrek zechce pobyć polskim Ammannem. Jego skoki wolę też oglądać od wybicia w górę Dawida i spadania jak wór kartofli, choć w ostatnim sezonie był to raczej wór złota.

  • Mr_Hyde początkujący

    Brak ognia, czyli motywacji jest dyskwalifikujący Piotra jako skoczka. Po co ciągnąć coś na siłę, skoro tak naprawdę nie ma się do tego chęci. Jak mają przyjść wyniki, gdy brakuje tej podstawowej rzeczy?

  • Xander1 profesor

    Akurat u Piotra to juz mocno odzywa sie pesel. Jeszcze stać go na pojedyncze wyskoki, ale to wszystko. A z MM tych wyskokow bedzie coraz mniej

  • Krulowiec stały bywalec
    @neonek2000

    Niech kończy. Co najwyżej niech do skacze jeszcze do konkursów Letniego Grand Prix w Wiśle i na swojej skoczni zakończy karierę.

  • jezrdna_AM bywalec

    Piotrek przecież nie zapomniał jak skacze się na mamutach. Popełniono jakieś poważne błędy podczas przygotowań do sezonu i teraz należy je znaleźć i wyeliminować.

  • arabesque bywalec

    Każdy z nich coś próbuje wydobywać. Może pora zmienić zawód i pójść w górnictwo?

  • neonek2000 doświadczony

    Gdy ogień gaśnie a zapalniczka nie działa czy jakoś to tak było Piotrek?
    Nie tak miało to wszystko wyglądać.. na pewno nie tak..

    Ale już po sezonie Piotrek.. na myślenie o następnym sezonie przyjdzie czas . Teraz można się wyluzować i świętować dziś urodziny MM ( 100 lat Trenerze) i godnie pożegnać Kamila Stocha

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl