Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2038 - Nowy Jork i Calgary czekają na potknięcie Szwajcarii

  • 2026-04-09 06:03

Szwajcaria znajduje się obecnie w uprzywilejowanej pozycji w dialogu z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim dotyczącym organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w 2038 roku. Część środowisk politycznych domaga się jednak przeprowadzenia referendum w tej sprawie. Co stanie się, jeśli obywatele nie poprą olimpijskiej idei? W kolejce do przejęcia imprezy już ustawiają się pierwsi chętni.

Rząd federalny Szwajcarii oficjalnie wsparł inicjatywę kwotą 200 milionów franków. Zdaniem radnego partii SVP, Rino Buechela, w tej sytuacji konieczne jest ogólnokrajowe referendum. – Jeśli w grę wchodzi zaangażowanie rządu federalnego, obywatele muszą mieć możliwość wypowiedzenia się – podkreśla polityk.

Podobne stanowisko zajmuje Partia Socjaldemokratyczna: bez głosowania – bez pieniędzy podatników. – Ludzie powinni być zaangażowani w tę sprawę od samego początku – mówi radna Andrea Zryd. Od 1980 roku Szwajcarzy trzykrotnie odrzucali w referendach pomysł organizacji igrzysk, dlatego perspektywa kolejnego głosowania budzi uzasadnione obawy zwolenników „helweckiej” kandydatury.

Na ewentualne potknięcie Szwajcarii liczą działacze zza oceanu. Organizacją igrzysk w 2038, a ewentualnie także w 2042 roku, zainteresowany jest Nowy Jork. Gorącą zwolenniczką tej koncepcji jest gubernator stanu, Kathy Hochul. – Popieram wysiłki stanowego posła Bobby’ego Carola, aby stworzyć fundamenty pod sprowadzenie zimowych igrzysk olimpijskich z powrotem do stanu Nowy Jork. Jesteśmy na to gotowi – zadeklarowała.

W Nowym Jorku miałaby się odbyć „lodowa” część imprezy. – Mamy Madison Square Garden, Barclays Center, USTA Billie Jean King National Tennis Center, Citi Field i Yankee Stadium – wylicza Bobby Carol. Dodaje, że ceremonię otwarcia widziałby na Times Square, a wręczenie medali – przed Rockefeller Center.

Konkurencje narciarskie, w tym oczywiście również skoki, i snowboardowe miałyby zostać rozegrane w Lake Placid, które już dwukrotnie – w 1932 i 1980 roku – było gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich. Kolejnym krokiem inicjatorów przedsięwzięcia będzie powołanie komisji rozpoznawczej złożonej z 30–40 przedstawicieli administracji, biznesu i lokalnych społeczności z Nowego Jorku oraz Lake Placid.

Istnieje jednak poważna przeszkoda, którą zwolennicy tej kandydatury zdają się pomijać. Gospodarzem igrzysk w 2034 roku będzie amerykańskie Salt Lake City, dlatego trudno sobie wyobrazić, by dwie kolejne edycje odbyły się w tym samym kraju. Byłaby to sytuacja bez precedensu.

W przypadku niepowodzenia Szwajcarii gotowość do przejęcia organizacji igrzysk deklarują również Kanadyjczycy, którzy chcieliby powrócić z kandydaturą Calgary.

– Jeśli Szwajcaria zdecyduje się na organizację, igrzyska będą należeć do niej – powiedział prezes Kanadyjskiego Komitetu Olimpijskiego, David Shoemaker. – Ale „zdecydować się” oznacza podpisanie wszystkich zobowiązań, przedstawienie gwarancji oraz zapewnienie finansowania do 2027 roku. Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, igrzyska w 2038 roku będą dla nas realną opcją. 

Czytaj też: W Engelbergu ma powstać skocznia normalna, a potem... zostać rozebrana


Adrian Dworakowski, źródło: SRF/Wxxinews.org/ Sports Business Journal/ Insidethegames.biz
oglądalność: (4798) komentarze: (28)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Skiflugschanze doświadczony

    Tylko nie znowu te komuchy!

    Każdy ma dosyć tego państwa, a tu jeszcze wyskakuje na skijumping.
    Dostaniemy chociaż tematyczny wpis o pięknych skoczniach, największych skoczniach, których nikt na świecie nie ma? Takich na których można wygrywać. W końcu nikt tak się nie zna na wygrywaniu jak oni.

  • Arturion profesor
    @Lataj

    Ze Słowacją i Czechami można by coś zrobić. My skoki, oni resztę. ;-)

  • Lataj profesor
    @Rawianek

    Może jak nie będzie, to lżej dla budżetu Polski. Budowa nowych obiektów, która pochłonie grube miliony, pensje dla nie-wolontariuszy i inne takie kwestie. Nasz kraj też z zimowymi dyscyplinami się nie kojarzy, mamy głównie skoki i trochę łyżwiarstwo.

  • Rawianek profesor

    Szkoda, że w Polsce nie będzie igrzysk.

  • Kolos profesor

    No cóż,referenda w takich sprawach jak organizacja IO to zły pomysł. Polska coś o tym wie.

    Zatem Szwajcarię już możemy skreślić z listy kandydatów. A patrząc na listę chętnych to na dziś Calgary.

    Chociaż patrząc jak mało jest teraz kandydatów do organizacji IO, to aż szkoda, że Polska nie spróbuje powalczyć o IO 2038.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @AndiSkacz

    Tylko duża jest nieczynna/nieużywana i chyba służy jako punkt widokowy na okolicę. Natomiast skocznia normalna i przede wszystkim położone nieopodal mniejsze obiekty są używane do treningów, ale obawiam się, że niezbyt często. No i trwa modernizacja skoczni normalnej, o czym wspomniałem we wpisie poniżej.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Odlotowo_4567

    Zauważyłem właśnie, że w ramach modernizacji przed IO 2034 skocznia K90 HS100 została pokryta nowym igelitem, więc prawdopodobnie niedługo będzie tam inspekcja FIS i obiekt normalny dostanie nową homologację na lato oraz przedłużona zostanie zimowa (na razie obowiązuje do 2027 r.) Chyba że wcześniej będą jeszcze jakieś korekty profilu. Natomiast skocznia duża zostanie przebudowana przed IO do zupełnie nowych parametrów oraz na końcu zostanie położona nowa mata igelitowa. No i fajnie, że coś ruszyło do przodu w kwestii skoczni w stanie Utah. 🙂

  • maciek0932 profesor
    @Pavel

    Oby tym razem się ogarnęli i pomyśleli dłużej niż dwie minuty

  • Alberto bywalec
    @AndiSkacz

    I tak na pewno je zmodernizuje na igrzyska w 2034, więc będą nowe

  • AndiSkacz stały bywalec
    @Pavel

    I Po i PiS przewraca się o własne nogi. Polska polityka to wielki problem tego kraju!

  • AndiSkacz stały bywalec
    @latarnik

    Nie trochę za dużo skoczni wtedy nie byłoby miejsca na nasze Europejskie skocznie a byłyby tylko z innego kontynentu.

  • AndiSkacz stały bywalec
    @Alberto

    To w Park City jeszcze czynne są skocznię?

  • Tomek88 profesor

    Najlepsza byłaby Szwajcaria - mają praktycznie wszystko, igrzyska w Europie zawsze przyciągają więcej kibiców na arenach, nie ma problemów ze strefami czasowymi.

    Jeżeli Szwajcarom się nie uda, to na bardziej uprzywilejowanej pozycji będą Kanadyjczycy, bo wątpię żeby Amerykanie dostali tę imprezę dwa razy z rzędu

  • Odlotowo_4567 weteran
    @latarnik

    Skocznie w Park City marnują się, bo po prostu są przestarzałe. Duży obiekt już kilka lat temu stracił homologację FIS, a normalny ma ją ważną do 2027 r. (i na 100% nie zostanie przedłużona aż do przebudowy przed IO). Nie ma się co dziwić, że nic tam się nie odbywa, bo wiemy, jak FIS traktuje skocznie normalne (co najwyżej organizacja FC, PK tylko sporadycznie). Tym bardziej, jeśli w danym kraju nie brakuje czynnych skoczni dużych.

  • Pavel profesor
    @maciek0932

    To jest właśnie problem bo druga strona kocha wystawić takiego kandydata, który co chwile przewraca się o własne nogi, nawet jak ma za przeciwnika kandydata bez większych atutów, coś jak nasze PO ;)

  • maciek0932 profesor
    @Pavel

    Patrząc na spadające notowania pomarańczowego, jeśli demokraci wystawią jakiegoś sensownego kandydata, to J.D wcale nie musi wygrać

  • Pavel profesor
    @maciek0932

    Kto tam wie kogo wybiorą, następca czyli pan v-c prezydent jakoś lepiej nie rokuje ;)

  • maciek0932 profesor
    @Pavel

    Przypominam, że pomarańczowego już wtedy nie będzie. Może pojawi się ktoś normalniejszy, który ma wszystko dobrze z głową

  • Pavel profesor
    @Lataj

    We Francji łyżwiarstwo interesuje nikogo i nie ma obiektów, w Holandii łyżwiarstwo to sport nr 2 i mają obiekty. Gdzie minusy?

  • Lataj profesor
    @Karpp

    Organizatorem ZIO w 2030 będą Alpy Francuskie. Łyżwiarstwo szybkie w Holandii. To jeszcze większy odlot niż konkurencje na Dolnym Śląsku, gdy gospodarzem IE był Kraków-Małopolska. Ale cóż, oszczędności z tego jakieś będą.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl