Wizja idealnych skoków narciarskich według Domena Prevca

  • 2026-04-09 16:01

Domen Prevc w rozmowie radiowej przedstawił swoją wizję idealnych skoków narciarskich – znacznie prostszych, bardziej widowiskowych i pozbawionych obecnych regulacji.

Podczas występu w programie Denisa Avdicia w Radiu 1, w którym pojawił się razem z siostrą Niką Prevc, mówił nie tylko o sporcie, ale też o szerszym podejściu do rywalizacji. Najpierw podzielił się swoim marzeniem dotyczącym lotów:

„Gdyby Planica była o sto metrów większa... Myślę, że to możliwe, jest wystarczająco dużo wzniesień. Wyobrażam sobie loty o tyle dłuższe. Myślę o tym, jak by to było przelecieć nad trzema boiskami piłkarskimi – to byłoby naprawdę niezwykłe”.

Jeszcze dalej poszedł, opisując swoją wizję całej dyscypliny:

„Chciałbym, żeby wszystko było jeszcze bardziej atrakcyjne dla ludzi, dla widzów. I nie mam wątpliwości, co byłoby najciekawsze. Mianowicie skoki, w których jedynym celem byłoby utrzymanie się na nogach – na jak najdłuższym dystansie. Niech każdy skoczek sam ustali sobie długość najazdu, niech nie liczy się żadna kompensacja wiatru, nic z tych rzeczy. Po prostu leć jak najdalej, a ten, kto poleci najdalej, wygrywa”.

Prevc podkreślił, że obecny system bywa trudny do zrozumienia dla kibiców:

„Powiedzmy sobie szczerze, trudno wytłumaczyć ludziom, jak ktoś może wygrać, skacząc o 20 metrów krócej”.

Jego zdaniem skoki byłyby najbardziej atrakcyjne, gdyby sprowadzić je do najprostszej formy – przetrwania i jak najdłuższego lotu. Na uwagę prowadzącego o braku sprawiedliwości przy różnych warunkach odpowiedział krótko:

„Życie po prostu nie jest sprawiedliwe”.

 


Adrian Dworakowski, źródło: Ekipa.svet.24si
oglądalność: (2341) komentarze: (24)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • dervish profesor
    @Arturion

    "Niech każdy skoczek sam ustali sobie długość najazdu".
    To by były zawody w których każdy bez względu na klasę sportową skakałby w jedną dziurę o ile wystarczyłoby belek by mógł sobie ustawić odpowiednio wysoki najazd. Wszyscy celowaliby w jeden punkt, czyli w ostatni metr, na którym jeszcze da się wylądować i ustać albo jak kto woli nie rozbić na płaskim, czyli byłby to rodzaj rywalizacji typu skoki do celu. Loteria, no bo jak tu przewidzieć czy jakiś nieprzewidziany powiew wiatru nie zaniesie cię o te kilka metrów za daleko i nie wylądujesz tam, gdzie można już tylko się rozbić i jedyne co można w takiej sytuacji zrobić to modlić się, żeby z takiego upadku wyjść w jednym kawałku.

    W ogóle to ten cały pomysł Domena nasuwa mi skojarzenie z "game of chicken" czyli zabawą, w której dwóch kierowców jedzie na siebie na wprost. Wygrywa ten, kto nie zmieni toru jazdy. Osoba, która skręci pierwsza, nazywana jest "kurczakiem" (tchórzem – ang. chicken), a ta, która wytrzyma do końca – wygrywa. Zdarza się, że żaden nie "stchórzy" i wtedy obaj "twardziele" kończą na cmentarzu.

  • TandeFan23 profesor
    @Skiflugschanze

    Jak wspomnialem w komentarzu nizej Denis Avdic show to audycja z gatunku tych w ktorych im bardziej odlecisz tym lepiej. :) :)

  • Skiflugschanze doświadczony

    XD co ten Domen?

    Jakby jeszcze mówił o zlikwidowaniu not, przeliczników, ale z tą dowolną belką to totalnie odleciał. Domen ty w radiu jesteś, a nie na mamucie

  • TandeFan23 profesor
    @Jacobs_Andersen

    Skacze w wyjatkowo luznych butach zeby miec lepsze czucie w stopach. Sam mowi ze wiekszosc zawodnikow by bala sie skakac w takim sprzecie. :)

  • Lataj profesor
    @Jacobs_Andersen

    Jak kontraktu nie ma, jak pije jego napój?

  • Arturion profesor
    @Jacobs_Andersen

    Ma kontrakt z RB.

    (czytaj wcześniejsze komentarze)

  • Jacobs_Andersen bywalec

    Odkąd pojawił się w skokach miałem wrażenie, że skacze jak narwaniec. Takie wypowiedzi wyjaśniają dlaczego tak skacze - po prostu jest narwańcem. :) Szkoda, że nie ma kontraktu z Red Bullem, bo byłoby super zobaczyć go ma takiej skoczni, na jakiej latał Kobayashi.

  • Arturion profesor
    @Kolos

    To z notami w Planicy powinno przestać się zdarzać. Przypominam, że tu chodzi też o pieniądze. Dlaczego więc sędziowie dla rzekomego "funu" ingerują w zawartość portfela zawodników?

  • Arturion profesor
    @Pavel

    Taka zabawa była i w XIX i XX wieku i do dzisiaj jest w USA.
    Zwróć uwagę na słowa "Niech każdy skoczek sam ustali sobie długość najazdu". (odnośnie bezpieczeństwa)
    Domen pewnie też nie uważa, że PŚ tak powinien wyglądać, ale takie "amerykańskie" zawody powinny dla chętnych być organizowane także i w Europie.
    Czy to jest bardziej niebezpieczne od mordobicia w oktagonie (i poza nim), to nie wiem.

    @The Driger - Otóż bywał to skok w dal na skoczni, jak najbardziej.

  • Kolos profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Wielu skoczków krytykuje przeliczniki. Tylko nie zawsze głośno o tym mówią. Już na etapie ich wprowadzaniu było wielu przeciwników wśród zawodników.

    To co było w Planicy z notami za styl zdarza się co roku tam więc nic nowego.

  • TheDriger profesor

    Wizja Domena to nie skoki narciarskie niestety.
    To nigdy nie był skok w dal

  • Lataj profesor

    Zawody, na których leci się jak najdalej, a wygrywa ten, kto odda najdalszy ustany skok, ogląda się fajnie, aż ktoś nie zrobi sobie kuku. Choć w FIS jest safety first, a kibice chcą oglądać emocjonujące skoki, bezpieczeństwo też jest ważne. I można je pogodzić z show.

    Też bym chętnie pooglądał Domena, skaczącego na obiekcie tak wielkim, na jakim Ryoyu skakał. 300 m z palcem w D byłoby do zrobienia.

    @dervish
    Igrzyska na śmierć i życie też by miały ogromną oglądalność u ogółu populacji ziemskiej.

  • Alberto bywalec

    Domen chętnie by polatał na takiej wielkiej skoczni na Islandii jak Ryoyu, mam nadzieję że jeszcze kiedyś takie wydarzenie zostanie powtórzone nawet z kilkoma zawodnikami.

  • Pavel profesor

    Wszyscy tak mędrkują póki sobie krzywdy nie zrobią ;) Domen leci nisko i jest gibki jak kuna więc dla niego taka zabawa może jest fajna, ale 99% stawki, szczególnie drewniani wysocy zawodnicy, prędzej czy później by się połamali ;)

    Powiększenie mamutów o te 50 metrów, same plusy, ale zabawy w najdłuższy ustany skok, bez przesady ;)

  • TandeFan23 profesor

    dervish

    Przeciez to byla tylko posezonowa pogawedka w radiu,a nie zadna oficjalna propozycja. Ten Avdic to komik i jego audycje tez maja charakter rozrywkowy. Gadki u Wojewodzkiego tez traktujesz tak bardzo powaznie? :)
    Niemniej skoki potrzebuja reformy,zwlaszcza po poprzednim sezonie. Wyczyny Dolhara i jemu podobnych zniechecaja do ogladania dyscypliny.

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Chyba pierwszy raz widzę wypowiedz aktywnego zawodnika krytykującego przeliczniki. Do tej jedynie Małysz po nich jechał. Generalnie o ile ja sam nie jestem przeciwnikiem przeliczników i zmian belek tak zgadzam się z tym, że właśnie przez te dwie rzeczy popularność skoków zmalała i wiele osób przestało je oglądać.

    Swoją drogą to też jest niesamowite. Kibice chcą dalekich lotów, skoczkowie też ale oczywiście włoski dyktator i ułomni delegaci mają to w dûpie. Dlatego skoki są tam gdzie są. Zmiany belek pierwotnie miały występować tylko w przypadku drastycznej zmiany kierunku lub siły wiatru, oraz by konkursy nie były restartowane, a zamiast tego służą do wypaczania wyników i zabierają skoczkom radość z dalekich lotów, o czym Domen przekonał się wielokrotnie.

    A co do not za styl, o ile nie wywalałbym ich całkowicie. To jednak są one do całkowitej reformy, szczególnie po tym co działo w tym sezonie w Planicy. Całą zimę stare dziady na wieży nie wiedzą, że mogą dawać 20, a w finałowy weekend sypią nimi jak z rękawa. To jest obowiązkowo do zmiany.

  • solidrock bywalec

    Jeden wypadek i wizja Domena upada, sam chciałbym oglądać bardzo dalekie loty, ale bezpieczeństwo zawodników jest równie ważne.

  • dervish profesor

    Wizja Domena to szaleństwo. Niech nie liczy sie nic. Bezpieczeństwo? Jakie bezpieczeństwo? Według Domena to ma byc cyrk straceńców. Że ktoś przesadzi z belką i sie zabije? A co tam. Najwazniejszy jest fun. Jest ryzyko jest fun.
    A co z kibicami których dyscyplina skoki narciarskie interesuje tylko dlatego, że jest to dyscyplina sportowa a nie cyrk? Jak chcę pójść do cyrku to tam idę. Nie chodzę tam, bo mnie tego typu widowiska zupełnie nie interesują. A sport oglądam bo lubię rywalizację. Nie dla widowiska. Gdyby widowisko było dla mnie w sporcie ważne to nie traciłbym czasu na oglądanie transmisji i śledzenie wyników na bieżąco. Wystarczyłaby skondensowana retransmisja albo tylko skrót najbardziej widowiskowych fragmentów. Mecze piłkarskie oglądam od deski do deski i tylko na żywo. Nawet beznadziejnie słaby mecz o stawkę jest ciekawszy niż towarzyski mecz pokazowy okraszony największymi gwiazdami. Jezeli znam wynik to żadne retransmisje mnie nie interesują. Skrót mogę obejrzeć po obejrzanym meczu lub kiedy obejrzenie meczu w czasie rzeczywistym było niemożliwe, na pewno nie dlatego, że w skrócie są najefektowniejsze fragmenty.

    Jest mi obojętne czy Domen będzie się bawił wymarzoną przez siebie formułą. Interesuje mnie tylko rywalizacja czysto sportowa. Żadne widowiska okołosportowe typu jarmarczne festyny redbula bez względu kto i w jakiej roli na tych festynach wystepuje nie są warte mojej uwagi.

  • DomenPrevcFan doświadczony

    Domen sam na własnej skórze najlepiej mógł odczuć jak to jest miażdżyć rywali nie skacząc najdalej, bo zawsze miał prywatnie obniżane belki na lotach.
    Chyba każdy fan skoków marzy o tym, by ten sport polegał właśnie na lataniu jak najdalej, a nie chorej zabawie z belkami. Co prawda nie uważam że całkowite wyeliminowanie czynników typu styl czy wiatr byłoby dobrym rozwiązaniem, ale jakby robili raz na jakiś czas taki event, gdzie zawodnik sam decyduję skąd skacze i liczy się to by lecieć jak najdalej brzmi super

  • Kolos profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    No nie wiem. Taka zabawa kosztuje, a skoki nie są na tyle popularne. Red Bull długo nie wróci do pomysłu z gigantycznym mamutem na Islandii.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl