Apoloniusz Tajner kandydatem na prezesa PZN

  • 2026-04-18 13:19

Zaskakująca wiadomość obiegła w sobotę media. Jak informuje Eurosport, w czerwcowych wyborach na prezesa PZN wystartuje Apoloniusz Tajner, który pełnił tę funkcję w latach 2006-2022.

- Zdecydowałem, że będę kandydował na prezesa PZN. Namawiała mnie do tego grupa delegatów - przyznał Apoloniusz Tajner w rozmowie z Krzysztofem Srogoszem z Eurosportu.

Od razu pojawia się pytanie, czy były prezes PZN może wrócić na swoje stanowisko, skoro od 2023 roku jest posłem na Sejm RP: - Mogę to zrobić. Funkcję prezesa związku sportowego mogę pełnić społecznie. W takiej sytuacji jest też kilku innych posłów i łączą obie role. Można to połączyć.

Apoloniusz Tajner zasłynął w Polsce jako trener reprezentacji Polski w skokach narciarskich w latach 2000-2004. To za jego kadencji nastąpił wybuch "małyszomanii", zaś Adam Małysz został trzykrotnym mistrzem świata, dwukrotnym medalistą olimpijskim, trzykrotnym zdobywcą Kryształowej Kuli oraz triumfatorem Turnieju Czterech Skoczni.

W 2005 roku, na wniosek Ministerstwa Sportu, Apoloniusz Tajner został kuratorem Polskiego Związku Narciarskiego, zaś w 2006 roku wygrał wybory na prezesa PZN, którym pozostał do 2022 roku. W ciągu 16 lat jego prezesury sukcesy na skoczniach świata świętowali Adam Małysz, Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Piotr Żyła.

Na pytanie, czy prośby działaczy o powrót na stanowisko prezesa PZN to nie jest wotum nieufności wobec rządów Adama Małysza, Tajner odpowiada: - Nie patrzę na to, co robią inni. Przy propozycji kandydowania na prezesa PZN zastanawiam się, co ja mogę wnieść pozytywnego, nie oglądając się na innych. Trzeba patrzeć w przyszłość. Generalnie jednak powstał w związku chaos. Myślę, że stąd wzięła się inicjatywa, żeby zwrócić się do mnie i zaproponować powrót. To było dla mnie nieco zaskakujące. Zaakceptowałem to. Potem dowiedziałem się w Sejmie, czy mogę taką funkcję pełnić, czy nie ma jakichś przeciwwskazań. Okazało się, że nie ma. 

- Minęły też cztery lata od mojego poprzedniego prezesowania. Przepisy o dwukadencyjności weszły w 2010 roku, kiedy już byłem w trakcie drugiej kadencji i potem od tego momentu przepracowałem dwie kolejne. Wtedy musiałem zakończyć, ale po przerwie czteroletniej można ponownie pełnić taką funkcję - wyjaśnia Tajner.

Przypomnijmy, iż w czwartek obecny prezes PZN, Adam Małysz ogłosił, iż jego projekt wzmocnienia polskich skoków narciarskich osobami z zagranicy został wstrzymany przez Zarząd PZN, który uznał, iż o podpisaniu kilkuletnich kontraktów powinny decydować już nowe władze związku.

- Jako związek jesteśmy dwa miesiące przed wyborami. Zarząd uznał, że zmiany, które zaproponowałem, są na tyle głębokie, strategiczne, że ich zatwierdzenie powinno należeć już do nowych władz - stwierdził "Orzeł z Wisły", który w świetle zapowiedzi startu Apoloniusza Tajnera w wyborach prawdopodobnie nie będzie ubiegał się o reelekcję.

Zobacz również: Nowy projekt Adama Małysza wstrzymany do czasu wyborów w PZN

22 kwietnia odbędzie się najbliższe zebranie Zarządu PZN, na którym mają być omawiane m.in. składy kadr narodowych na sezon 2026/2027. Wybory nowych władz zarządzono z kolei na 13 czerwca.


Adam Bucholz, źródło: Eurosport/inf. własna
oglądalność: (6814) komentarze: (79)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Kornuty weteran

    Byłby lepszym prezesem od Małysza. Czy powrót na stare śmieci jest dobrym rozwiązaniem? Ja bym postawił na kompetencje i młodzież.

  • King profesor
    @dervish

    Nie można według mnie mówić o spowolnieniu. Te szanse Joniaka w PŚ często były w momencie kiedy nie było PK. W tym roku PK było absurdalnie wręcz mało, a szkoda bo były plany transmisji praktycznie z każdego weekendu.

  • Arturion profesor

    Dziś 44 lata ukończył Grzegorz Śliwka.
    Więc skoro jego imię jest "czterdzieści i cztery", życzę mu, żeby wystartował na prezesa PZN i nim został.

    Na co Małysz, po co Tajner, czy też Gumny,
    Jak wystarczy Grzegorz Śliwka - człek rozumny!
    (homo sapiens)
    :-)

  • Arturion profesor
    @Man_of_the_Day

    Warto też pamiętać, że Mateja ze Skupniem wcale nie byli takimi słabymi skoczkami jak się utarło.
    Podejrzewam, że w swojej najlepszej formie, dziś by byli w kadrze na luzie.

    "A ta forma to wypaliła tak sama z siebie? Przyszła jak natchnienie u poety? :)"
    Otóż wszystko wskazuje, że właśnie tak. ;-)

  • Man_of_the_Day doświadczony
    @GajBo

    "Najpierw został trenerem w odpowiednim czasie, akurat kiedy Małysz wypalił z formą."

    A ta forma to wypaliła tak sama z siebie? Przyszła jak natchnienie u poety? :)

    "Żaden inny polski skoczek nie poprawił się wtedy znacząco i nikt mi nie wmówi że to zasługa trenera."

    A ilu było tych innych polskich skoczków? W tamtych czasach w Polsce można było znaleźć parunastu zawodników, którzy nie zakładali nart tył na przód, i zaledwie 5-7, którzy potrafili oddać skok, nie robiąc sobie krzywdy.

    Zresztą - przypomnij nam wszystkim, kiedy Polacy po raz pierwszy w historii stanęli na podium drużynowego konkursu PŚ i kto był wtedy ich trenerem :)

  • Dama_Karmelowa profesor

    Ja to bym sobie obejrzala stream z obrad zarządu PZN, jakie jaja tam muszą odchodzić to głowa mała.
    Wchodzisz na skijumping, widzisz taki nagłówek jak ten i od razu patrzysz w kalendarz czy znowu mamy 1 kwietnia. Po sąsiedzku artykuł ze Horngacher jest be. Co tu sie dzieje xd

  • dervish profesor
    @Huzar17

    "- młodzi są wiecznie blokowani " - skąd ty wziąłeś tę bzdurę?
    Od bardzo dawna bo conajmniej od czasów Horniego nikt nie blokuje młodych. Jeśli mamy do czynienia z blokowaniem to jest to samoblokada związana z brakiem odpowiedniej formy lub talentu. Każdy młody który, chociaż trochę wyróżnia się ponad szarość natychmiast dostaje awanse. Problemem nie jest blokowanie tylko brak postępów wśród młodzieży. Nie można dawać do PŚ młodziaka, który ledwo radzi sobie w FC a w PK nie radzi w ogóle.

    Są pozytywne, ale bardzo rzadkie wyjątki takie jak Kacper Tomasiak czy Klemens Joniak, o których nie można powiedzieć że nie maja talentu. Tomasiak wszystko wywalczył sobie sam nie czekając na szanse czy inne ułatwienia. Do PŚ trafił prosto z PK gdzie przygotował formę która z miejsca pozwoliła mu na wywalczenie pozycji lidera w kadrze i do rywalizacji ze światową czołówką.
    Taki Joniak to biorąc pod uwagę jego formę w stosunku do czekających go w PŚ wyzwań często dostawał szanse na wyrost. No ale skoro lepszych kandydatów nie było to nic dziwnego, że te szanse dostawał. W Polsce od wielu sezonów dla młodzieży poprzeczka do awansu jest zawieszona wyjątkowo nisko. Ostatnio wręcz absurdalnie nisko. W PŚ można dostać szansę nie tylko nie mając formy na przejście Q ale także ledwo radząc sobie w PK gdzie miejsce w okolicach 20 już jest dla takiego skoczka sukcesem.
    Inna sprawa czy dzięki takim szansom kariera Joniaka przyspieszyła, czy wręcz przeciwnie? Możliwe, że szybciej zdobywałby poziomy starając się walczyć o podia w PK .

  • PoloTajner4ever początkujący
    Powrót Króla!!!!

    To najlepsza wiadomość i najlepsze co może nas spotkać. NIECH ŻYJE APOLONIUSZ TAJNER, NIECH KRÓLUJE NAM I CAŁYM SKOKOM NARCIARSKIM

  • equest profesor

    To teraz taka kwestia do rozstrzygnięcia.
    Obecny zarząd uznał za stosowne, powstrzymanie się prezesa przed zatrudnieniem Horngachera.
    Natomiast, obecny zarząd nie miał zastrzeżeń, przed przedłużeniem przez prezesa kontraktu z MM.

    O co kaman?

  • biwakowicz początkujący
    @janbombek

    i tatusia :) Jego synek ma dopiero 7 lat więc obowiązków sporo....

  • Megan początkujący
    Co za żenada

    Co za smutek. Tylko szkoda tych dzieciaków , którzy chcą skakać . To już demencja działaczy

  • Kolos profesor
    @equest

    Pod tym kątem utrudnienia nie ma. Maciusiak zostaje, kadry chyba zostaną ogłoszone standartowo początkiem maja lub końcem kwietnia. Horngacher czy ktokolwiek inny jako człowiek od zarządzania skokami i tak nie miałby wpływu na bieżące przygotowania do sezonu.

  • tomek20 weteran
    @janbombek

    W sejmie to on jest potrzebny raz na 2 tygodnie na 2 godziny do posłusznego wciskania przycisku.

  • Huzar17 początkujący
    w końcu moge dodać komentarz po 30 minutach ... a w sumie po 15 latach..

    To co się dzieje w tym związku ... to pokazuje , że nie będzie dobrze.
    - ludzie czyt. trenerzy nie bedą pracować z dziadkami , którzy mają swoje wizje, a raczej jej totalny brak ( świat poszedł do przodu, pokazują to wyniki)
    - młodzi są wiecznie blokowani , stanowiska obsadzone dziadkami i kolegami , którzy lubią ciepłe miejsca i grubą kasę

    Uważam, że Stoch wiedział o wszystkim, ale klasa sportowca nie pozwalała mu na to, żeby szambo wylało się wcześniej, dlatego też, odcina się od związku i współpracy.. woli trenować sam w swoim klubie

    Temat Ficka przewija się też tutaj.. no nieprzypadkowo chłopak sobie jeździ jako przedskoczek, po świecie i kręci sobie vLogi.

    Przecież te leśne dziadki nie zrobiły nic, totalnie nic.. żeby rozwinąć skoki , młodych mamy jak na lekarstwo i niech nie opowiadają , że jest inaczej. Polska to kraj 35 mln.. Nadal mamy tylko dwie/ trzy skocznie i to jeszcze nie gotowe na czas treningów. Spychologia i tłumaczenia , a winny się tłumaczy..to pokazuje obraz jaki mamy w skokach.

    Przykrę, że Lata sukcesów Małysza i Stocha nie przekuły się, w organiczną systematyczną prace na wielu szczeblach.

  • Nikt_ważny profesor

    Swoją drogą niby Boski i Małysz to ta sama strona, ale jednak w tej wypowiedzi nie brakuje szpilek wbijanych w Adama.

    Ogólnie to chyba powoli można gasić światło. Uratować nas może tylko ultra wystrzał Tomasiaka i walka od początku sezonu o podia. Jak Kacper zaliczy zjazd, a w tym wieku to całkiem realne, to już nie będzie totalnie czego zbierać.
    Horn zatrudniony w czerwcu, albo i nie... Przecież to będzie totalny chaos w najwyższym momencie przygotowań xD.

  • Wojciechowski profesor
    @equest

    Ogólnie tam mają w PZN-ie jakąś wolną amerykankę z terminami zwoływania walnego zjazdu wyborczego. Bywały już w ostatnich latach i w maju, i w czerwcu, i w lipcu, a nawet we wrześniu...

  • Adam90 profesor
    @Krulowiec

    Nie ma talentów, to skoki upadną

  • dervish profesor
    @marro

    Po cóż ktokolwiek miałby przeszkadzać Tajnerowi w powrocie jak gołym okiem widać, że większość środowisk, począwszy od świata mediów, poprzez działaczy a skończywszy na kibicach odetchnęła z ulgą na wieść, że Apollo powraca - widząc w nim Herkulesa, który jest w stanie tę stajnię Augiasza uprzątnąć, pogasić pożary itp?

  • equest profesor

    Uważam, że koniec kadencji zarządu PZN w czerwcu to duży błąd.
    Kadencja powinna się kończyć pod koniec kwietnia.

    Wybory w czerwcu, utrudniają start przygotowań do nowego sezonu.

  • marro profesor

    W PZN szykuje się przewrót czerwcowy pod przywództwem Tajnera, czy ktoś mu przeszkodzi w powrocie do władzy, chyba nikt.

  • janbombek doświadczony

    Ale jaja, zdjęcie mocno podretuszowane, albo z przed 20 lat. Zastanawiam się jak dziadziunio pogodzi tyle różnych obowiązków: posła, prezesa, męża, dziadka i co tam jeszcze. Ma chłop zdrowie.

  • Arturion profesor
    @Krulowiec

    Coś tam zostało... Choćby niektóre skocznie w dobrym stanie. ;-)

    A w ogóle: żadnych Tajnerów!

    (to już lepiej ten Gumny)

  • Krulowiec stały bywalec

    Z polskich skoków narciarskich nie zostało już nic.

  • Pavel profesor
    @Kolos

    Oj Piotruś, zobacz średnią wieku zarządu ;)

  • margorzata_a bywalec
    @GajBo

    Ale to jednak (tak jak już ktoś napisał) Tajner przyczynił się do tego, że Małysz miał bardziej rozbudowany sztab itp Można go oceniać lepiej lub gorzej ale uważam, że nie można mu zarzucić, że nie miał żadnego wpływu na zwycięstwa Małysza i trafiło mu się to przez przypadek. A jeśli już mogłoby mu się tak przytrafić w jednym sezonie ale Małysz miał dobrą formę przez trzy. Nie twierdzę, że Tajner to idealny człowiek ale też odmawianie mu pewnych zasług jest wg mnie niesprawiedliwe.

  • Kolos profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Chyba jesteś nie ma czasie, w PZN nie ma już "betonu pamiętającego PRL". Chyba, że jako czynni zawodnicy, ale to co innego.

  • margorzata_a bywalec
    @Matrixun

    Teraz skoki kobiet mimo wszystko za bardzo się rozwinęły i za dużo ludzi jest w nie zaangażowanych. Tajner nie jest głupi i wie, że takie podejście to by był strzał w stopę.

  • SzeskaFanStocha doświadczony

    Sejm, 15-minutowa przerwa w trakcie posiedzenia. Apoloniusz Tajner siada na stołówce, zamawia bułkę. Siada i zaczyna wyciągać rzeczy z teczki poselskiej: - klucze, -woda, - laptop, - i na koniec przypinka prezesowska z PZN. Dumnie zapina ją na poselskiej marynarce. W oczekiwaniu na podanie drugiego śniadania otwiera laptopa i rozpoczyna zdalną konferencję jako prezes PZN. Na wideo konferencję łączy się z nim dwóch przedstawicieli środowiska skoków narciarskich: jeden z Podhala, a drugi z Beskidów. Panowie witają się ze sobą, na ich twarzach widać napięcie i wtedy Apoloniusz Tajner zadaje pytanie: -Panowie, czy wszystko gra? - na twarzach działaczy widać poruszenie. Jeden znich ukradkiem zerka na bok, być może na wykaz statystyk. Na jego twarzy pojawia się niepokój, jednak szybko zostaje opanowany. Obaj działacze biorą lekki wdech i w tym samym momencie, wykazując zjednoczenie środowiska jakie nastąpiło w związku z zagrożeniem zatrudnienia okropnego potwora - „Besti z Hinterzarten”, odpowiadają - Tak. - na twarzy Tajnera pojawia się lekkie zakłopotanie. Postanawia sprawdzić w internecie wyniki ostatniego rozegranego w tym sezonie konkursu skoków. Otwiera przeglądarkę i, po cheili klikania, jego oczom ukazuję się taki obraz:
    ————————--Wyniki Polaków———————
    10. Tomasik
    21. Kot
    26. Żyła
    31. Zniszczoł
    40. Koniak
    48. Kubacki
    ———————————————————————-
    W oczach posła pojawia się spokój. Na jego twarzy maluje się ulga.-uff wszyscy w konkursie. Tomasik rywalizuję z czołówką. Za tydzień Engelberg, tam dojdzie do przełamania. - myśli sobie prezes, który zasiada również w sejmowej komisji sportu. Odzywa się do działaczy mówiąc - wszystko się zgadza panowie. Widzimy się za tydzień. Jak zwykle.- wyłącza komputer. Kelnerka akurat przynosi zamówioną bułkę. Zostało jeszcze 10 minut przerwy. Wystarczająco na spożycie drugiego śniadania.

  • tomek20 weteran

    No to Tajner pomógł Małyszowi w podjęciu decyzji odnośnie kandydowania.

  • solidrock bywalec

    Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać, że on znowu miałby rządzić PZN.

  • Pavel profesor
    @ms_

    Polskie sporty zimowe przez kilkadziesiąt lat to było dno więc nawet te parę wyników za Tajnera to coś godnego odnotowania. Oczywiście ma swoje grzechy, pan Michalczuk do tej pory funkcjonuje w związku, dobrze że tylko w biurze ;)

    Mimo wszystko Polo potrafił skonstruować profesjonalny sztab Kowalczyk, kilka dobrych sztabów w skokach, a przede wszystkim na to wszystko znaleźć finansowanie.

  • TandeFan23 profesor
    @unnameduser

    Tajner nie byl jakims wybitnym trenerem o czym swiadcza wyniki reszty naszej kadry. Banda buloklepow pokroju Zniszczola. Jego najwieksza zasluga jest to ze Malysza nie zepsul. Bo taki Maciusiak by go pewnie zaoral w kilka miesiecy.

  • SzeskaFanStocha doświadczony

    Już wszystko jasne. Zainstalowanie zdalnego perezesa da leśnym dziadkom wolną ręke. Nie będzie żadnego malkontenta Małysza, czy Horngachera mówiących, że jest źle i trzeba wprowadzać zmiany.

  • ms_ profesor
    @Rawianek

    Zapewne żadnych innych kandydatów nie będzie, ewentualnie jeden z tych leśnych dziadków, którzy nie chcą powrotu Horngachera, ale w rywalizacji z Tajnerem nie ma szans. Chociaż nie jestem przekonany czy te dziadki, czyli Fickowski, Gumny i Kot sami się do Tajnera nie zwrócili, żeby wrócił, może Tajner tak jak oni też nie będzie chciał zatrudnić Horngachera, ale obym się mylił. A może to sam Małysz zwrócił się do Tajnera, żeby wrócił i go zastąpił, żeby te wspomniane dziadki nie rozwaliły porozumienia z Horngacherem xd

  • ms_ profesor
    @Pavel

    Ale te medale były tylko w skokach i w biegach narciarskich, w których poza Kowalczyk sytuacja była podobnie zła jak obecnie (oczywiście wszystkie medale w biegach na IO i MŚ to zasługa Kowalczyk, jeden wspólnie z Sylwią Jaśkowiec na MŚ w Falun w 2015 roku). Z osiągnięć Tajnera w innych dyscyplinach to np. w kombinacji trenerem przez wiele lat trenerem był Jakub Michalczuk, który był z Tajnerem jakoś powiązany rodzinnie, nie śledziłem wtedy jeszcze kombinacji norweskiej, ale z tego co później czytałem Michalczuk to był "fachowiec" jeszcze dużo gorszy od Maciusiaka i miał jakieś absurdalne wypowiedzi jeśli dobrze kojarzę, a trenerem naszych kombinatorów był akurat wtedy gdy mieliśmy bardzo zdolne pokolenie, które nigdy nie wykorzystało w pełni swojego potencjału, czyli Cieślar, Słowiok, Kupczak itd.

  • buttek stały bywalec

    W tym tempie MM zostanie do 2029 do nieudanego sezonu MŚ, a ma ZIO 2030 będzie jakiś ,,Zbyszek" Klimowski. Bo skoro ,, Zbyszek" trenował Stocha to Austriacy, Niemcy, Norwegowie itp. mogą się schować. Oczywiście metody treningowe będą jak w 2003. Bo skoro Adaś skakał w Ramsau to i wygrał to czemu ma to nie działać

  • Karpp profesor
    @GajBo

    Może nie tak do końca jak napisałeś ale mam podobne zdanie co Ty. Też uważam, że miał w życiu więcej farta. Aż zadziwiające, że można tyle mieć. Gdyby został teraz prezesem byłby prawdziwy sprawdzian.

  • dervish profesor
    @Monzanator

    A co ty jesteś świnią, że masz ryja? ;)

  • Monzanator doświadczony

    To jest niemożliwe jak zabetonowany i de facto mały jest świat polskich skoków. 72-letni dziad dalej chce chapać monety. Nawet sejmowej pensji mu mało? Szkoda strzępić ryja...

  • Pavel profesor
    @King

    Dziadki z zarządu to jakiś procent, wybiera tzw "teren". Jak mniemam Tajner szable policzył, bo by na stare lata "gupka" z siebie nie robił ;)

  • Tomek88 profesor

    Tego to się absolutnie nie spodziewałem. Na pewno lepszy będzie Tajner niż jakieś leśne dziadki z zarządu

  • Pavel profesor
    @Radek95

    Policz medale IO za czasów Tajnera jako trenera i prezesa i przed nim to się przekonasz ;)

  • dervish profesor
    @GajBo

    Bajki.
    Horngachera nie wymyślił Małysz. To jest taki mit. Horn juz wczesniej pracowal w PZN trenując kadre B ze Stochem i Zyłą. Jak myślisz kto go wtedy zatrudnił? ;)
    A wiesz kto jako pierwszy rozmawiał z Hornim w sprawie ewentualnego objęcia polskiej kadry A? Nie Małysz. Zrobił to Kruczek jeszcze w czasie kiedy był trenerem naszej kadry. Szybciej to Kruczek był pomysłodawcą ponownego zatrudnienia Horna, a nie Małysz, który później tylko finalizował kontrakt.

    A Tajner to "prezes Tysiąclecia". Nie opowiadaj, że miał szczęście itp. Po prostu okazał się właściwym człowiekiem na właściwych stanowiskach we właściwym czasie. Nie spaprał szans, jakie dostał od losu. Potrafił odpowiednio zarządzać zasobami ludzkimi i budżetem co każe wystawić mu jak najwyższe oceny. Zarówno jako trener, jak i działacz spisał się bardzo dobrze. Dla odmiany Małysz jako działacz specjalizował się w generowaniu konfliktów i braku umiejętności zarządzania burzami wywołanymi zarówno przez innych, jak i przez siebie. Dziś Tajner musi gasić pożary które pozostawia po sobie Malysz.

  • Matrixun weteran

    Czyżby dietka poselska w połączeniu z emeryturą były za niskie? ;) A tak serio chyba faktycznie jak Małysz miałby nie kandydować, to Tajner byłby bezkonkurencyjny. Do średniej wieku działaczy związkowych będzie pasował jak ulał. Martwię się tylko co będzie wtedy ze skokami kobiet. To Tajner je torpedował przez lata. Obawiam się też, że teraz decyzje związkowych staruchów będą już nie do podważenia.

  • unnameduser stały bywalec
    @GajBo

    "Najpierw został trenerem w odpowiednim czasie, akurat kiedy Małysz wypalił z formą." - i pewnie Tajner nie ma nic wspólnego ze zbudowaniem sztabu (Żołądź, Blecharz) wokół Małysza?

  • Skoczek2025 stały bywalec

    Lepszym wyborem jest Tajner,niż leśne dziadki,albo Małysz

  • damrs22 doświadczony

    To co, Adaś wraca do noszenia nart Kubackiemu i Żyle?

  • GajBo bywalec
    @dervish

    Tajner był fatalnym prezesem. Cała jego kariera to jest jeden wielki fart. Najpierw został trenerem w odpowiednim czasie, akurat kiedy Małysz wypalił z formą. Żaden inny polski skoczek nie poprawił się wtedy znacząco i nikt mi nie wmówi że to zasługa trenera. Potem na fali popularności został prezesem i kiedy wydawało się, że całe polskie skoki pójdą do zaorania, nagle wyskoczył Stoch. A jakby tego było mało to Małysz wymyślił mu Horngachera, który odblokował wszystkich. Po czym zamiast budować następców, to PZN rozwalił całe zaplecze i mieliśmy 30 skoczków na MP. Wszyscy wiedzieli, że to się wszystko zawali, było pytanie tylko kiedy? Nie wspominając już, że inne dyscypliny dla związku nie istniały. Apollo musiał się ulatniać, bo skończyły mu się kadencje i całe konsekwencje tych zaniedbań ponosi Małysz.
    Owszem Małysz jest słabym prezesem, bo nie ma charyzmy, ale Tajner był fatalny.

  • Mucha125 profesor

    Tajner na okres posuchy może więcej zrobić niż w Sejmie.
    Brakuje jeszcze by Hofer wrócił.

  • Alberto bywalec

    Lepszy Tajner niż któryś z tych leśnych dziadków z zarządu

  • margorzata_a bywalec

    Nie wiem jak byłoby gdyby pojawił się ktoś inny ale na pewno Tajner będzie lepszym prezesem od Małysza. Tajner bardziej umie "być działaczem" Adamowi Małyszowi brakuje trochę takiej działaczowskiej ogłady co było widać przy załatwianiu niektórych spraw, wg mnie on bardziej sprawdzał się na stanowisku dyrektora-koordynatora ds. skoków.
    Na pewno będzie tak, że Tajnr skupi się najbardziej na skokach natomiast mimo wszystko myślę, że to nie najgorsza decyzja.

  • Rawianek profesor

    Oby nie. A jacy są inni kandydaci?

  • TandeFan23 profesor

    Pytanie czy Tajner martwi się o stan polskich skoków czy boi się że KO przerżnie wybory parlamentarne. a on nie dostanie się do Sejmu, Moze po prostu chce załatwić sobie miękkie lądowanie.

  • dervish profesor
    @King

    Mylisz się i masz rację. Tajner i Małysz to jedna paka - tu masz rację, nie będą kandydowali przeciwko sobie.
    Ale odnośnie zwolenników to ja jestem dobrym przykładem, że się mylisz. Byłem fanem prezesury Tajnera i krytykiem kandydatury Małysza ze względu na według mnie bardzo słabą wręcz szkodliwą dla polskich skoków pracę na stanowisku Pana Dyrektora które Apollo stworzył specjalnie dla Małysza. Gdy Tajner ustępował namaszczając Małysza na swojego nastepcę, ja byłem przeciwko takiej zamianie, bylem zwolennikiem innej opcji, której jak się okazało nie było.

  • Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak profesor
    Prezesie prowadź!!!

    Boski Polo przywróci Nas na szczyt. Jeszcze będzie pięknie.

  • King profesor
    @Karpp

    No chyba, że Tajner wraca po prostu pod wpływem tego chaosu. To raczej chyba nie Małysz się wahał z uwagi na Tajnera tylko może Tajner wraca, widząc co się dzieje.

    Ja tam nie pamiętam kto w przeszłości był raczej zwolennikiem, a kto przeciwnikiem Tajnera, ale wydaje mi się, że mimo wszystko strona Tajnera i Małysza to właściwie jedna strona. Horngacher przecież przychodził jak Tajner był prezesem, więc jak on postanowi startować to może Horngachera uda się ogarnąć wcześniej.

  • Karpp profesor
    @Fiskapowicz

    Akurat Tajner Maciusiaka utrzyma. Jestem pewien. Może nawet da mu kontrakt na 4 lata…

  • Karpp profesor
    @King

    To pewnie dlatego Małysz się wahał startować bo słyszał, że inni namawiają Tajnera. Stąd się brało zwlekanie z ogłoszeniem kandydatury.

  • King profesor
    @Pavel

    A to nie tak, że dziadki przeciwni pomysłowi na powrót Horngachera są raczej też przeciwnikami Tajnera, a woleliby kogoś innego na stołku prezesa? Start Tajnera też uważam wyklucza start Małysza i może on wraca wiedząc, że Małysz nie chce.

  • Radek95 doświadczony
    @Pavel

    Słucham? W jaki sposób dyscypliny PZN rozwinęły się podczas kadencji Tajnera? Jego wybór to będzie masakra nie tylko dla skoków, ale dla każdej z dyscyplin PZN

  • Fiskapowicz początkujący

    Ciekaw jestem kim są te osoby, które p. Apolonuszowi to doradzają. Czy mogą to być osoby związane z PZN (obecnie, lub w poprzednich latach), czy osoby z otoczenia politycznego (głównie z ugrupowania, bo chyba na dzisiaj nie ma prezesów związków sportowych, związanych pośrednio lub bezpośrednio z koalicją rządzącą). Niemniej, gdyby udało mu się znów zostać prezesem, to trener Maciusiak, może nie doczekać inauguracji LGP. Zastanawia mnie skala zjawiska jakim jest "betonoza" w związkach sportowych. Gdzie nie spojrzeć tam na głównym stanowiskach, brakuje osób z wizją w wieku 30 - 50 lat.

  • Pavel profesor

    Tajner to był niezły prezes, a przede wszystkim umiał sobie dobrać ludzi do pracy i doradzania. Ja bym widział Małysza w roli dyrektora sportowego tylko od skoków.

    Pytanie czy Polo będzie miał jeszcze ambicje czy dziadkowie z zarządu wejdą mu na głowę.

  • King profesor

    Nie przypuszczałem, że będę cieszyć się z takiego obrotu spraw. Ja to widzę tak, że kandydatura Tajnera to jednak wzrost szans na to, że wróci do nas Horngacher. Jakby ktoś z dziadków miał zostać prezesem to wtedy można już zupełnie gasić światło.

    I tak jak niżej wspominano. Kandydowanie Tajnera oznacza według mnie raczej na pewno, że w takim razie Małysz nie startuje. Może Tajner zmienił zdanie pod wpływem tego co się dzieje.

  • arabesque bywalec

    Czyli Małysz po prostu nieformalnie (a przynajmniej nie jest to wprost wypowiedziane) dostaje po dupsku za Thurna i za Maciusiaka (chociaż ten drugi na 99,99% zostaje, więc bez znaczenia) i nikt po prostu już nie wierzy w żadne jego pomysły.
    Swoją drogą, poseł i prezes w jednym? Co z tego, że przepisy pozwalają, skoro przynajmniej jedna z funkcji na tym mocno ucierpi (czyli dostaje publiczną kasę za byle jakość).

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    W ogóle według mnie ten przepis o dwukadencyjności jest strasznie durny. O ile na stanowiskach politycznych (prezydent, wójt) to jeszcze ma sens tak w związkach sportowych jest bezsensowny, bo leśne dziady i tak siedzą radach. Dużo lepsze byłoby wprowadzenie wieku emerytalnego dla tych wszystkich działaczy. Możesz być prezesem związku kilka kadencji, ale pod jednym warunkiem. Kończysz 65 lat? To wypad na emeryturę. Tym samym pozbylibyśmy się tego całego betonu pamiętającego czasy PRL.

    Swoją drogą, dlaczego dwukadencyjności nie ma też w sejmie? Darmozjady ustaliły limity innym, ale sami od koryta nie chcą odejść ;)

  • robertmateja12 stały bywalec

    Jeszcze będziemy tęsknić za Małyszem Prezesem.

  • mateusz3951 weteran

    Tajner co by o nim nie mówić swoje w skokach jako trener i prezes przepracował i jest niezłym politykiem w rozumieniu działacza. Jeśli nie on albo Małysz to obudzimy się w czerwcu z prezesem Gumnym, Kotem albo Fickowskim, a wtedy zostaje nam zwijać interes i czekać na apokalipsę polskiego narciarstwa.

  • Xander1 profesor

    Ooo fajnie! Znów wrocimy do zabawnych czasów jak w sierpniu Prezes bedzie zapowiadał ze mamy siedmiu skoczkow na Top10 PŚ Hahaha
    Ja tam jestem za tym. Zawsze lubiłem jego odklejki, mimo wszystko był poważniejszy niż Malysz. Adam byl spoko jako dyrektor

  • dervish profesor
    @Karpp

    Może też pójść wzorem Tajnera na 4 lata w politykę. Kasa godziwa, roboty i odpowiedzialności zero. ;)

  • Karpp profesor

    Ale czemu uważacie, że Małysz wróciłby w takim układzie na funkcję dyrektora? Przecież to degradacja jednak. Wydaje mi sie, że dałby sobie spokój obecnie z tym środowiskiem. Sam bym poszedł na odpoczynek w jego wypadku będąc za przeproszeniem wydy*** przez działaczy.
    Będzie po prostu brał udział (zarabiał) w różnorakich eventach, reklamach piwska itp..

  • dervish profesor

    Co by nie mówić Tajner prezesem dobrym BYŁ - o wiele lepszym niż jego wychowanek i protegowany Małysz. To nie ulega wątpliwości.
    Poza tym to jest ostatni dzwonek na powrót Apolla na stołek prezesa. Wiek pewnie nie pozwoli mu na odbębnienie kolejnych dwóch kadencji, więc po jednej kadencji za 4 lata prawdopodobnie powrót Małysza tym razem na dwie kadencje.
    Taki może być plan. Gdyby Małysz pozostał teraz na 2 kadencje to później trudno by mu było wrócić. Być może nie miałby kto przygotować mu gruntu do powrotu a tak to Apollo mu ten grunt przygotuje, tak jak to zrobił w przeszłości. ;)

    Podobna historia jak swego czasu z powrotem Putina na stolec prezydenta, który zrobił sobie jednokadencyjną przerwę na premierowanie bo wtedy jeszcze w Rosji było ograniczenie do 2 kadencji.

  • Baks stały bywalec
    @Filigranowy_japonczyk

    Słuszna uwaga ;)

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Baks

    "I zaznaczam - mówię tylko o skokach. Fani innych dyscyplin akurat mogą się martwić..."
    Patrząc na to jak Polo potraktował swego czasu Bachledę to fani kobiecych skoków u nas też mogą się martwić ;) (Chociaż nie chce mi się wierzyć, że drugi raz popełniłby ten sam błąd zwalniając Bachledę).

  • Baks stały bywalec

    Wyśmiejcie mnie, ale stricte dla skoków narciarskich byłaby to najlepsza możliwa opcja.

    Tajner prezesem, Horngacher dyrektorem sportowym, Dolezal sprzętowcem, Małysz koordynatorem kadry tak jak dawniej... dla mnie układ - na dzień dzisiejszy - idealny. Tylko ten Maciusiak mi tu wadzi, ale nie można mieć wszystkiego.

    I zaznaczam - mówię tylko o skokach. Fani innych dyscyplin akurat mogą się martwić...

  • Karpp profesor

    To teraz w sumie już mi się wszystko zaczęło sklejać. Nasze leśne dziadki namawiały Tajnera, żeby został prezesem i stąd to wierzganie odnośnie blokowania Horna.
    Z drugiej strony logiczne. Tajner to gwarancja świętego spokoju i pracy do emeryturki a Małysz jednak nieobliczalny. Zacznie sprowadzać fachowców, którzy od razu mogliby wyrzucić niekompetentnych trenerów, zmieniać system itp. Po co im tyle stresów..

  • Kolos profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    No i ten system działał to czemu nie.

    Jakby nie patrzeć lata prezesury Apoloniusza Tajnera to były tłuste czasy polskich skoków.

    Przeciwwskazań brak (chyba, że PESEL nowego-starego prezesa, ale zdrowia mu chyba nie brak póki co).

    Ciekawe czy będą jacyś kontrkandydaci (po za ew. Adamem Małyszem)

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Karpp

    "Natomiast wydaje mi się, że jeśli dojdzie do jego kandydatury to Małysz zrezygnuje po prostu.."

    Jeśli Tajner wygra to Małysz wróci do funkcji dyrektora ds. Skoków. Czyli czeka nas powrót do układu z lat 2016-2022, gdzie Małysz wszystkim rządził z tylnego siedzenia a Tajner wszystko przyklepywał.

  • Karpp profesor

    Moim zdaniem jeśli Tajner będzie kandydował to wygra z Małyszem. Natomiast wydaje mi się, że jeśli dojdzie do jego kandydatury to Małysz zrezygnuje po prostu..

    Ogólnie nie podoba mi się ta luka w przepisach. Mandatu posła nie można łączyć z wieloma funkcjami, ale można być jednocześnie prezesem związku sportowego. Absurd. Jak go wybiorą powinien zrezygnować z posłowania..

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Że co? Boski Polo chce wrócić na stołek prezesa? Przecież pierwszy kwietnia już był.

    Ale tak na poważnie. Polo mimo swoich wad i tak będzie lepszy niż jakiś leśny dziad jak Gumny czy Fickowski. Mam nadzieję też, że w takim układzie Małysz wróci na stanowisko dyrektora

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl