Z Puebli do Anchorage, czyli Meksyk i skoki narciarskie

  • 2026-06-17 18:54

Trwające właśnie Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej są pierwszymi w historii organizowanymi przez trzy kraje. O ile związki Stanów Zjednoczonych i Kanady ze skokami narciarskimi są aż nadto oczywiste, o tyle Meksyk w ich kontekście nie jest z oczywistych powodów wymieniany. A jednak nawet tam znaleźć możemy skokowy akcent.

W sierpniu 2011 roku piętnastoletni José Miguel Banda przyjechał z Puebli do Anchorage na Alasce jako uczestnik wymiany uczniowskiej. Nie spodziewał się wtedy, że już niedługo da się porwać nieznanej sobie przygodzie, która na zawsze zmieni jego postrzeganie oblicza sportu. Nigdy wcześniej nie widział śniegu, ani nie miał nart na nogach. – Nic nie wiedziałem o skokach narciarskich – wspominał później. – Ale mogę z czystym sumieniem przyznać, że nie bałem się. Myślę, że to właśnie strach jest w tym sporcie największym problemem.

Wszystko zaczęło się, jak to często w życiu bywa, przez przypadek. Banda, mieszkając na Alasce, zatrzymał się Murray'ów, rodziny mocno związanej z lokalnym środowiskiem skoków narciarskich. Vivienne Murray pełniła funkcję administratorki programu AK Ski Jumping działającego przy ośrodku Hilltop Ski Area w Anchorage. José Miguel towarzyszył rodzinie podczas treningów. Robił to z coraz większym zaciekawieniem. Widok skoczków szybujących w powietrzu robił na nim ogromne wrażenie. – Sposób, w jaki poruszasz się w powietrzu... Nie da się tego porównać z żadnym innym sportem – mówił.

Długo nie wtrzymał jako postronny obserwator, zapragnął sam udać się na górę skoczni i przypiąć skokówki. Zaczął jednak od postaw, od nauki jazdy na nartach. Jego pierwsze próby były mocno karkołomne, nie zamierzał się jednak poddawać. W końcu rozpoczął treningi na najmniejszej, piętnastometrowej skoczni Hilltop. Później przyszła kolej na większe obiekty – czterdziestometrowy i sześćdziesięcioczterometrowy.

Młodym skoczkom zazwyczaj kilka dobrych lat zajmuje pokonanie drogi od skoczni dla dzieci do do kilkudziesięciometrowych obiektów. Meksykaninowi zajęło to kilka miesięcy. Spośród dzieci trenujących w Anchorage tylko pięcioro zdecydowało się skakać z największej, 64-metrowej skoczni. Czterech pozostałych zawodników miało narty na nogach od drugiego roku życia. – Jest wielu utalentowanych narciarzy, którzy spędzili całe życie na tutejszych stokach, a nigdy nie odważyliby się zjechać z tych skoczni – podkreślała Vivienne Murray.

Nauka skokowego abecadła szła tak dobrze, że w lutym 2012 roku José Miguel otrzymał powołanie na mistrzostwa kraju juniorów w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej w Park City. Podczas zawodów Banda rzecz jasna odstawał od najlepszych, ale przecież startował z zawodnikami mającymi za sobą wiele lat treningów. Niemniej stał się najbardziej rozpoznawalną postacią imprezy.

Historia chłopca pochodzącego z kraju o suchym i gorącym klimacie, który zakochał się w skokach narciarskich zrobiła duże wrażenie na uczestnikach i trenerach przybyłych z całych Stanów Zjednoczonych. – Kibice zaczęli skandować jego imię na górze skoczni – wspominał jego trener, Dan Bevington. – Wszyscy trzymali za niego kciuki. To była prawdziwa miara jego sukcesu.

Podczas jednego z treningów przez konkursem poleciał na odległość 35 metrów i odległość ta uchodzi za rekord Meksyku. Według zestawienia krajowych rekordów w długości skoku przygotowanych przez polską Wikipedię, Meksyk wyprzedza pod tym względem m.in. Chile, Nową Zelandię i Argentynę. W samych zawodach Banda osiągnął 28 i 29,5 metra co dało mu 40 lokatę w gronie 41 zawodników. Imprezę wygrał dobrze znany kibicom Kevin Bickner, a drugie miejsce zajął medalista olimpijski Matthew Soukup z Kanady. 

Sam Banda najbardziej cenił uczucie towarzyszące lotowi. – Kiedy jesteś w powietrzu, czujesz się tak, jakbyś naprawdę latał. Nawet samo lądowanie sprawia frajdę. Myślisz wtedy: „Tak, udało mi się!” – opowiadał.

Rok szkolny jednak dobiegł końca, a wraz z nim prawdopodobnie zakończyła się narciarska przygoda José Miguela. Próżno szukać informacji, czy powrócił jeszcze do Anchorage bądź czy przypiął kiedykolwiek deski do stóp. Jego historia pozostaje mimo to jednym z najciekawszych epizodów spośród egzotycznych przypadków związanych ze skokami narciarskimi. W sporcie, w którym doświadczenie zdobywa się latami, piętnastoletni chłopak z Puebli pokazał, że czasem wystarczy odrobina ciekawości, nieco odwagi i gotowość do spróbowania czegoś, co wydaje się niemożliwe.

Czytaj też:

Z białych skoczni na zieloną murawę, czyli niezwykła historia Bjoerna Wirkoli 

Narciarze na murawie, czyli o meczach skoczków z Reprezentacją Artystów Polskich

Chciał być skoczkiem, przekroczył na nartach sto metrów, został... gwiazdą Liverpoolu

Stochów dwóch - skoczek i piłkarz

Schwarz, Iraschko, Podeszwa i inni, czyli jeszcze o futbolu

"Odnalazłbym się w zawodowym futbolu". Sven Hannawald i piłka nożna

Mógł być gwiazdą futbolu. Wybrał skoki i... nic wielkiego nie osiągnął

Gunnar Andersen – czołowy piłkarz, kapitan i rekordzista świata w długości skoku


Adrian Dworakowski, źródło: Adn.com+Alaskapublic.org+wyniki-skoki.pl
oglądalność: (2174) komentarze: (27)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • ms_ profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Nie tęsknię za naszym "Guardiolą" ale akurat w tym sporze z Lewandowskim to moim zdaniem ten drugi zachował się bardziej prostacko i dziecinnie, Probierz odebrał mu opaskę bo ludzie krytykowali Lewandowskiego, że nie chce mu się przyjechać na kadrę i wykręca się kontuzją i zmęczeniem, jeszcze był ten cyrk z nagłym "zaplanowanym" przylotem Lewandowskiego na "pożegnalny mecz" Grosickiego w kadrze po którym krytyka Lewandowskiego była jeszcze większa. Probierz bał się wyciągnąć jakieś konsekwencje wobec Lewandowskiego, ale wobec nacisków opinii publicznej niespodziewanie ogłosił, że Lewandowski nie będzie już kapitanem kadry (za co ludzie masowo zaczęli bardzo krytykować za to Probierza i zaczęli bronić Lewandowskiego, którego chwilę wcześniej krytykowali za to, że nie chce mu się przyjeżdżać na kadrę xd) po czym Lewandowski jak jakaś obrażona księżniczka obraził się na Probierza i zrezygnował z gry w kadrze dopóki Probierz będzie jej trenerem. Okazało się, że długo to nie potrwało i po porażce z Finlandią prezes PZPN, czyli kumpel Probierza Kulesza chcąc nie chcąc musiał ratować wizerunek PZPN i Probierz został przez niego namówiony, żeby podał się do dymisji, sam oficjalnie go nie zwalniając. Jeżeli Lewandowski sprytnie to zaplanował, żeby zwolnić Probierza, tak jak wcześniej jakby nie patrzeć po sukcesie na mundialu doprowadzić, a przynajmniej mocno przyczynić się do zwolnienia Michniewicza no to gratulacje, że jest dobry w takie intrygi ale mojej sympatii nie ma i nie miał jej już od dawna. Teraz żaden trener (zwłaszcza polski) nie odważyłby się odsunąć Lewandowskiego od składu jeśli on sam nie wyrazi na to zgody bo wie, że znowu Lewandowski odstawi jakąś szopkę i trener wyleci na zbity pysk. Lewandowski w polskiej kadrze to obecnie taki drugi Ronaldo w kadrze Portugalii, niewiele daje drużynie, ale nikt nie odsunie go od składu z uwagi na dawne sukcesy i pozycję jaką ma w kadrze.

  • Lataj profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Raz tylko zostali mistrzami świata, ale Europy nigdy :P I oby taki stan rzeczy został, jak tylko ich kibice będą się dalej puszyli, że to ich drużyna jest number one, bo to u nich powstał futbol.

  • TheDriger profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Tez to samo pomyślałem o meczu Francja Senegal xd Moze inną nazwę derbów zaproponuję:
    -African Derby
    -Black Derby
    -African Clasico
    -Black Clasico

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Drugi najlepszy mecz turnieju po wczorajszych derbach Afryki. (Francja - Senegal). Niestety Anglicy pokazali, że są mocni. (Nie lubię ich, szczególnie buraczanych kibiców, więc mam nadzieję, że gen przegrywu dalej jest tam żywy i nie wygrają mundialu).

    Do Chorwacji mam duży sentyment po tym jak doszli do finału w 2018, ale trzeba przyznać, że z nimi jest trochę jak z Belgią, złote pokolenie minęło i wrócą na poziom przeciętniaków.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @ms_

    Tęsknisz za naszym Guardiolą z temu? To, że chłop był selekcjonerem to totalne nieporozumienie. Jego "sukcesy" z kadrą to spuszczenie nas z najwyższej dywizji Ligi Narodów, odpadnięcie z grupy na Euro, nawet Finlandia była dla niego za mocna.

    Lewy moze i ma wielkie ego, ale on jest jednym z najlepszych napastników w historii, a Probierz ma tylko ego, nawet jak na nasze warunki chłop jest słabym trenerem.

  • Arturion profesor
    @DomenPrevcFan

    Ja na razie kibicuję Haiti i Curacao. Jak odpadną, to się zastanowię na innymi. ;-)
    Oczywiście stale kibicuję białym! ;-)
    (w tym mocno "skokowym" Japończykom)

  • DomenPrevcFan doświadczony
    @Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak

    Szkoda, że nie dali rady z Anglią. Przynajmniej wreszcie jakiś ciekawy mecz na wysokim poziomie.
    Wraz z Argentyną i Norwegią Chorwacją tworzy trio drużyn, którym na tegorocznym mundialu zamierzam kibicować, choć przyznam że piłka nożna interesuję się tylko od święta. Skoki i siatkówka zdecydowanie lepsze;)

  • TheDriger profesor

    W tytule błąd jest - Anchorage a nie Anchorange.
    W ogóle taki puchar świata na Alasce w moim idealnym świecie by był, coś pięknego.
    Ciekawe jak tam skoki faktycznie sie mają ma Alasce

  • TheDriger profesor
    @ms_

    Probierz chciał zabłysnąć no to zrobił cyrk, cale szczęście ze wszystko wróciło na miejsce po przyjściu Urbana

  • TheDriger profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    No tylko na te 30 spotkań Ramosa to połowę wchodził z ławki w 85 minucie xD

  • Arturion profesor
    @ms_

    Muszę przyznać, że Angole są lepsi.
    Ale i lepsi czasami przegrywają! ;-)

  • Lataj profesor
    @ms_

    Za to Lewandowski wciąż gra w reprezentacji i znów na mundial się nie dostał ;)

  • ms_ profesor
    @Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak

    A dla Cristiano Ronaldo jest to "ostatni" mundial w karierze ;)

  • ms_ profesor
    @Arturion

    Najciekawszy mecz na tym mundialu jak na razie, przynajmniej z tych, które widziałem, a godziny tych meczów są często o takiej porze, że ciężko obejrzeć wszystkie mecze ;)

    No i niestety znowu Anglia prowadzi, ale coś czuję, że Chorwacja jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa w tym meczu.

  • Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak profesor
    Rok 2066

    Rozpoczyna się kolejny mundial. Chorwacja pod wodzą 100 letniego trenera Dalicia. Z 80 letnim Modriciem, 77 letnim Perisiciem nadal w staromodny sposób stawia czoła najlepszym reprezentacjom na świecie.

  • ms_ profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    A trener Martinez też jeszcze do tego dokłada i nie zdjął Ronaldo nawet w końcówce meczu bo pewnie ten by się jeszcze na niego obraził niczym nasz Robercik na Probierza gdy ten zabrał mu opaskę kapitańską, ale to był cyrk wtedy ;)

  • Arturion profesor

    Tymczasem Angole strzelili drugi raz karnego celnie i prowadzą.
    Mam nadzieje, że Chorwacja ich finalnie pogoni!

    (tym bardziej, że się przebrali w biało czerwone barwy i Chorwaci muszą grać w niebieskich!);-)

    A ten Kane to wygląda jak... Książę Harry!

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Pavel

    To akurat prawda. Portugalia ma wybitną pomoc (być może nawet najlepsza na świecie obecnie), ale z atakiem gorzej. Ramos w PSG rywalizuję z Dembele, więc wiadomo, że nie ma szans na pierwszy skład. Chociaż i tak trochę pograł bo widzę, że zaliczył 30 spotkań, ale wiadomo, PSG w lidze gra często drugim składem.

  • Tomek88 profesor

    Kolejny dzień mundialu i kolejny ciekawy wynik już na początku dnia. Portugalia kompletnie bezbarwna, pozbawiona polotu i jakiegoś lepszego pomysłu na grę w starciu z walecznymi i dobrze zorganizowanymi graczami Kongo.

    Czas na starcie Anglii z Chorwacją. Anglicy, którzy klasycznie marzą o czymś wielkim i Chorwaci specjalizujący się w tych mundialach w ostatnim czasie. Będzie ciekawie

  • Pavel profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Problem, że oni nie mają sensownego napastnika za niego. Ten Ramos to sezon na ławce przesiedział.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl