Okiem Samozwańczego Autorytetu: "Saksońska mgła, słoweński domenator i francuska nadzieja"
- 2025-12-15 00:07
Domen Prevc
fot. Tadeusz Mieczyński
Z gęstej, saksońskiej mgły wyłonił nam się zdecydowany lider. Jeszcze tydzień temu, po Wiśle, mogliśmy uważać, że to po prostu kolejny przodownik rotacyjny. Ale Domen postanowił zatrzymać karuzelę. Widać, lubi żółty kolor. Albo lubi skakać jako ostatni. Albo lubi inne rzeczy. A my lubimy patrzeć, jak skacze. Bo skacze naprawdę pięknie.
Domenacja. To określenie, które ukuto 9 zim temu, gdy najmłodszy z braci Prevców po raz pierwszy nas zachwycił. Nastolatek latał wtedy niezwykle agresywnie, czasami z głową poniżej czubków nart. Latał daleko, wygrywał zdecydowanie, robił wrażenie nie tylko formą sportową, ale tym, w jakim wieku ją osiągnął. Wtedy na siedem konkursów pięć razy stanął na podium, raz miał do niego blisko i raz miał wyraźnie słabszy konkurs - zajął 13. miejsce. Brzmi znajomo? No jasne. Historia lubi się powtarzać.
Pomimo tego, że 6 ostatnich konkursów wygrali Słoweńcy, a na podium oprócz nich najczęściej gościli Japończycy, Austria wciąż prowadzi w Pucharze Narodów a nawet powiększyła swoją przewagę nad Słowenią. Tylko minimalnie odrobiła do niej straty Japonia, zajmująca trzecie miejsce. Potem już ze sporą stratą są Niemcy. A jak wygląda nasza rywalizacja o piąte miejsce z Norwegią? Ano tak, że o ile my w Wiśle dołożyliśmy punktów 138 a oni 108, to już w Klingenthal my 57 a oni 219. Tak, niedziela w Wiśle to była dla polskiej drużyny anomalia, a nie początek odnowy, odmiana trendu, krok do przodu. Błądzimy we mgle. Jak ja bym się ucieszył, gdyby wraz z wyjazdem z Niemiec ta mgła się rozwiała. Gdyby w Szwajcarii zaświeciło nad nami słońce, a czoło trenera Maciusiaka było równie bezchmurne, co niebo nad Titlis przy 1060 hPa.

Kacper Tomasiak, nasz najlepszy w tej chwili skoczek zakończył w niedzielę serię występów nagradzanych punktami do klasyfikacji. Niewiele brakło, ale brakło. Głupotą jednak byłoby kręcić nosem. Kacper może być z tego początku zimy zadowolony, a nawet dumny. Miejmy nadzieję, że to tylko drobne potknięcie, w końcu jeszcze w sobotę po pierwszej serii osiemnastolatek zajmował piąte miejsce. I znów widzimy, jak na dłoni, co to za sport te skoki. W sobotę po pierwszej serii nieśmiało błyska nam nadzieja, że w drugiej będziemy się emocjonować walką polskiego juniora o podium. W niedzielę zaliczamy konkurs, w którym najlepszy z Polaków zajmuje dwudzieste miejsce. Czyli pod tym względem jest to najsłabszy konkurs w sezonie. Punktowo gorzej było tylko w Ruce.

Dumny z siebie może być również Valentin Foubert. Skoczek z Fontainebleau czaruje nas swoją formą w stopniu nie mniejszym, niż Domen Prevc, oczywiście zachowując odpowiednie proporcje. Piąte miejsce w Kuusamo można było jeszcze zbagatelizować ze względu na wiatr. Ale czwarte w Klingenthal to już jest naprawdę wielkie osiągnięcie. Czekam na to francuskie podium i coraz bardzej czuję, że się doczekam. Tym samym Foubert dołączyłby do takich skoczków jak Didier Mollard, Nicolas Dessum, Bernard Moullier, Frédéric Berger, Steve Delaup i Emmanuel Chedal. Ostatni raz oglądaliśmy Francuza na podium w grudniu 2009 w Lillehammer i był nim wspomniany Chedal.

Na podium stanął za to po raz drugi w karierze, a zarazem tym sezonie Ren Nikaidō. Różne wnioski z tego można wyciągać. Jak wyciągam na przykład taki, że Japonia na dziś jest dla mnie faworytem do zdobycia mistrzostwa olimpijskiego w drużynie. Bo pamiętajmy, że drużyna to już duet. Oczywiście do lutego masa czasu. Może się zdarzyć bardzo dużo rzeczy. Anže Lanišek może być wtedy w formie z Falun, czy Ruki. Pozbierać się mogą Austriacy. Urosnąć mogą Raimund z Hoffmannem, lub naprawiony zostanie Wellinger. Do lutego to nawet Kacper z Kamilem mogą zbudować formę. Albo Maciek z Pawłem. Ewentualnie Piotr z Dawidem. No właśnie. Problem w tym, że u nas zgadywać, kto w ogóle może pojechać do Włoch na imprezę sezonu, to można sobie rzucać kostką. Równie dobrze mógłby nie jechać nikt, chyba że tylko w duchu poczciwego barona Coubertin, że liczy się udział, nie wyniki. No dobra, przesadziłem, Kacper na pewno powinien pojechać, żeby się zapoznać z tego typu imprezą, bo on jest naszą nadzieją na najbliższe dwie dekady.
Za nami 9 konkursów z 34. Zaokrąglając - ćwierć sezonu. Skoro ćwiartka, to można sobie pozwolić na pierwsze, nieśmiałe na razie i cząstkowe podsumowanie. Po tych 9 konkursach mamy w Pucharze 460 punktów. Nasi zawodnicy punktowali w sumie 31 razy. 3 najlepsze wyniki to 5., 7. i 12. Rok temu po 9 konkursach mieliśmy 445 punktów. 32 razy punktowaliśmy. 3 najlepsze wyniki to były 9.,10. i 11. (3 razy).

Obyś żył w ciekawych czasach - podobno to chińskie przysłowie bywa klątwą. Dla niektórych na pewno tak. Ale jak się przyjrzeć aktualnej klasyfikacji generalnej okiem neutralnego kibica, to na pewno jest ciekawie. Najwyżej sklasyfikowany Austriak ogląda plecy dwóch Słoweńców, dwóch Japończyków i Niemca. Zarówno najwyżej sklasyfikowany Norweg jak i najwyżej sklasyfikowany Polak są niżej od Bułgara i Francuza. W Pucharze Narodów Francja i Bułgaria przed Finlandią i Szwajcarią. No wesoło jest. Odnotujmy jeszcze cztery historyczne wydarzenia. Po pierwsze, swoje pierwsze punkty w karierze zdobył Szwajcar Sandro Hauswirth. To piękne zwieńczenie trwających 8 lat starań. Po drugie - w Klingenthal po raz pierwszy zamanifestowały się czerwone kartki - dla żeńskiej reprezentacji Kazachstanu i męskiej reprezentacji Turcji. Werka Szyszkina i Fatih İpcioğlu zapiszą się tem samem po wieczne czasy w annałach tej dyscypliny. Po trzecie - nie jestem pewien, czy to już nie miało miejsca - ale zauważmy, że w sobotę na tej samej skoczni, w odstępie kilku godzin konkursy odpowiednio żeńskiego i męskiego pucharu świata wygrali siostra z bratem. Po czwarte - Smok w niedzielę po raz 75. stanął na podium. 25 czy 75 to nie są liczby okrągłe, ale przecież warte odnotowania.
| Czołówka weekendu w Klingenthal | |||||
| Lp | zawodnik | kraj | przybytek | pkt. | w pś |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Domen Prevc | Słowenia | 200 | 670 | 1 |
| 2 | Ren Nikaidō | Japonia | 130 | 373 | 5 |
| 3 | Ryōyū Kobayashi | Japonia | 105 | 511 | 2 |
| 4 | Stefan Kraft | Austria | 104 | 338 | 7 |
| 5 | Philipp Raimund | Niemcy | 86 | 400 | 4 |
| 6 | K.E.Sundal | Norwegia | 77 | 163 | 15 |
| 7 | Valentin Foubert | Francja | 72 | 202 | 12 |
| 8 | H.E.Granerud | Norwegia | 72 | 113 | 19 |
| 9 | J.A.Forfang | Norwegia | 46 | 87 | 23 |
| 10 | Timi Zajc | Słowenia | 45 | 134 | 17 |
| Piotr Żyła | Polska | 14 | 82 | 24 | |
| Kacper Tomasiak | Polska | 13 | 137 | 16 | |
| Kamil Stoch | Polska | 11 | 88 | 22 | |
| Paweł Wąsek | Polska | 10 | 23 | 39 | |
| Maciej Kot | Polska | 6 | 24 | 37 | |
| Dawid Kubacki | Polska | 3 | 31 | 34 | |
Jeśli jesteś Norwegiem i chcesz byś w tej tabelce, musisz w dokumentach mieć wpisane dwa imiona. Ochrzciłem kiedyś Ryōyū Kobayashi ksywką "Smok" i słyszę, że zaczyna się przyjmować w środowisku. Smok, przypominam stąd, że po japoński smok to ryū lub ryō. Tak się zastanawiam, czy Ren nie zasługuje jakąś kozacką ksywkę, ale Ren oznacza "kwiat lotosu" lub "życzliwość". No umówmy się, do "smoka" ma się nijak...
| Podiumowicze 14.12.2025 | |||||||
| Lp | zawodnik | kraj | 1. | 2. | 3. | suma | w pś |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Domen Prevc | Słowenia | 4 | 1 | 2 | 7 | 1 |
| 2 | Anže Lanišek | Słowenia | 2 | 1 | 0 | 3 | 3 |
| 3 | Ryōyū Kobayashi | Japonia | 1 | 1 | 2 | 4 | 2 |
| 4 | Stefan Kraft | Austria | 1 | 1 | 1 | 3 | 7 |
| 5 | Daniel Tschofenig | Austria | 1 | 0 | 0 | 1 | 6 |
| 6 | Ren Nikaidō | Japonia | 0 | 2 | 0 | 2 | 5 |
| 7 | Philipp Raimund | Niemcy | 0 | 1 | 3 | 4 | 4 |
| 8 | Jan Hörl | Austria | 0 | 1 | 0 | 1 | 8 |
| 9 | Stephan Embacher | Austria | 0 | 1 | 0 | 1 | 9 |
| 10 | Felix Hoffmann | Niemcy | 0 | 0 | 1 | 1 | 9 |
4 zwycięstwa z rzędu. Tak tylko przypominam, że rekord wynosi 6... Prawie bym zapomniał odnotować. Dwóch Japończyków na podium to my ostatnio widzieliśmy w 2014 roku. 28 listopada w Ruce Daiki Itō i Noriaki Kasai finiszowali za plecami Simona Ammanna. Zresztą dzień później konkurs wygrali Kasai ex-aequo z Ammannem i dla niezniszczalnego samuraja było to ostatnie zwycięstwo w karierze. Lata mijają i dziś Ammann skakał w Klingenthal rywalizując ze skoczkami, którzy w 2014 roku zaczynali podstawówkę. A Kasai walczył dziś w... Ruce z chłoptasiami, którzy na upartego mogliby być jego wnukami.
| Plastikowa Kulka 14.12.2025 | ||||
| Lp | zawodnik | kraj | liczba | w pś |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Aleksander Zniszczoł | Polska | 11 | n |
| 2 | Kevin Bickner | ![]() |
6 | 41 |
| 3 | Paweł Wąsek | Polska | 5 | 38 |
| 4 | Maciej Kot | Polska | 5 | 37 |
| 5 | Maximilian Ortner | Austria | 5 | 32 |
| 6 | Tomofumi Naitō | Japonia | 5 | 29 |
| 7 | Niko Kytösaho | Finlandia | 5 | 25 |
| 8 | Kamil Stoch | Polska | 5 | 22 |
| 9 | Timi Zajc | Słowenia | 5 | 17 |
Prawie połowa zawodników w tej tabelce to Polacy... Zasady Plastikowej Kulki możecie znaleźć w tym felietonie.
Cytat zupełnie na temat:
"Mała zadyszka Anže Laniška"
Michał Korościel
W skokach Lindvika też coś nie klika.
Cytat zupełnie nie na temat:
"I know nobody knows
Where it comes and where it goes
I know it's everybody's sin
You got to lose to know how to win"
Steven Tyler
I tak oto do historii przechodzą jedne z najbardziej mglistych konkursów, jakie pamiętam. Konkursy, w których kamerzyści gubili skoczków, Japończycy plastrony, Turcy gramy wagi ciała, a niektórzy polscy kibice nadzieję i zainteresowanie skokami. Oby za tydzień w Engelbergu było lepiej. Bo w Engelbergu tylko dwie rzeczy są pewne. Wyborna forma Domena Prevca i życzenia bożonarodzeniowe od skoczków.
Ceterum autem censeo notas artifices esse delendas.
***
Felieton jest z założenia tekstem subiektywnym i wyraża osobistą opinię autora, nie stanowiąc oficjalnego stanowiska redakcji. Przed przeczytaniem tekstu zapoznaj się z treścią oświadczenia dołączonego do artykułu, bądź skonsultuj się ze słownikiem i satyrykiem, gdyż teksty z cyklu "Okiem Samozwańczego Autorytetu" stosowane bez poczucia humoru zagrażają Twojemu życiu lub zdrowiu. Podmiot odpowiedzialny - Marcin Hetnał, skijumping.pl. Przeciwwskazania - nadwrażliwość na stosowanie językowych ozdobników i żartowanie sobie z innych lub siebie. Nieumiejętność odczytywania ironii. Nadkwasota. Zrzędliwość. Złośliwość. Przewlekłe ponuractwo. Funkcjonalny i wtórny analfabetyzm. Działania niepożądane: głupie komentarze i wytykanie literówek. Działania pożądane - mądre komentarze, wytykanie błędów merytorycznych i podawanie ciekawostek zainspirowanych tekstem. Kamil Stoch ostrzega - nieczytanie felietonów Samozwańczego Autorytetu grozi poważnymi brakami wiedzy powszechnej jak i szczegółowej o skokach.
P.S. Kochani, nie karmcie mi tu trolli. Ja też się będę starał
-
ms_ profesor
Skopiuję to co napisałem do @Bart9 w odpowiedzi na to samo pytanie.
Błachut powiedział coś w stylu. A teraz Juliane Seyfarth. Patrząc na nią, aż ciężko uwierzyć, że to zdecydowanie najstarsza zawodniczka w całej stawce dzisiaj. Imponuje Juliane swoją i po pewnym wahaniu powiedział dyspozycją xd a pamiętam, że już dawniej jak komentował skoki kobiet to mówił o niej bardzo często urodziwa zawodniczka z Niemiec itp.
-
MarcinBB redaktor
@Kolos
Drogi Piotrze.
Z dłuuugiego doświadczenia wiem, że dyskusja z Tobą jest zupełnie jałowa.
Ale skoro już napisałeś do mnie osobiście, to niegrzecznie byłoby Cię zignorować.
W skrócie: to co do mnie napisałeś, wygląda jak z nieco alternatywnej rzeczywistości.
Dokładniej: mogę Ci podać przykład kadry, która nie ma wahnięć formy. To Polska. Poza Kacprem Tomasiakiem, przygotowywanym przez Wojciecha Topora, leżymy na dnie. Jeśli chcesz, możesz nazwać niedzielną anomalię z Wisły pojedynczym wahnięciem formy. Ja uważam, że ten epizodzik nawet na takie miano nie zasługuje. Ot, szczęśliwy zbieg okoliczności dla Piotra i Maćka.
Jak napisałem wyraźnie, 4 weekendy to ćwierć sezonu, więc czas na ocenę cząstkową jest w sam raz. Czy moja opinia jest zdecydowana? Dokładnie na tyle, na ile powinna być.
Rok temu o tej porze nie było zdecydowanie gorzej, było niemal tak samo, dokładne liczby podałem w felietonie. I dokładnie taką samą ocenę wystawiałem wtedy TT co teraz wystawiam MM. Nie wiem jacy wariaci (i czy jacykolwiek rzeczywiście byli czy sobie to zmyśliłeś) uznawali wtedy TT za cudotwórcę, ale na pewno nie ja, więc zupełnie nie rozumiem, po co ten wtręt znalazł się w komentarzu do mnie. Natomiast różnica między TT a MM polega na tym, że przez pierwszy sezon swojej pracy TT pokazał dobre wyniki. Zatem udowodnił, że coś umie. I można jakoś usprawiedliwić tych, którzy wierzyli, że będzie jeszcze potrafił to powtórzyć. W przypadku MM nic takiego nie ma miejsca.
Jasne, że Kamil z Kacprem mogą jeszcze odpalić i mocno trzymam za nich kciuki. Ale ja oceniam tutaj minione ćwierć sezonu. A nie snuję fantazje na przyszłość.
-
-
kunegundek weteran
@Kolos
PS. TCS. zaczyna się za 12 dni, wierzysz w to, że nagle regularnie chociaż jeden nasz skoczek będzie w okolicy top 10 i drugi w okolicy top 15? już nawet nie mówię o jednym w top 6-10 i dwóch w top 20.
Nie wspomnę o tym, że najbliższy czołówki dalej jest Tomasiak prowadzony przez Topora i w swoje wyliczenia jak chcesz patrzeć obiektywnie na formę kadry, nie wliczaj skoczków, którzy nie są prowadzni przez cudotwórcę MM - o nim takie opinie się zdarzały przed tym sezonem, o TT nigdy takiej opinii nie było, NIGDY. :) Jedynie są ludzie, którzy uważali go za dobrego trenera, a to zmienia postać rzeczy. -
kunegundek weteran
@Kolos
No jak wliczysz Tomasiaka prowadzonego przez Topora i Stocha prowadzonego przez Doleżala, to może było gorzej rok temu i dwa lata temu. xD
A problemem naszych skoczków tak ogólnie nie są wahnięcia formy, a jej brak, a to jest duża różnica. I to bez żadnych rokowań, ani poważnej tendencji zwyżkowej.
A no i cała kadra MM zdobyła 136 punktów we wszystkich konkursach, czyli cały punkt mniej niż Tomasiak sam w tym samym czasie. Gdyby nie wyskok Żyły w Wiśle, który u niego jest od czasu do czasu standardem, to punktów byłoby jeszcze mniej. :) -
acka profesor
Nie skreślam MM, daję wciąż szansę, ale z analizy nic dobrego się nie rysuje, a daru nadziei i wiary w cuda jestem pozbawiony. Dlatego wolę zakładać najgorsze scenariusze, a jeśli się nie ziszczą, jeśli się pomylę, będę potrójnie cieszył się z podiów i medali. Na razie boleśnie to wygląda, jeśli wchodzi do PŚ, spoza głównej kadry, zdolny junior z dobrze poukładaną głową - i od razu zawstydza seryjnie całą grupę zasłużonych zdobywców wszystkich trofeów w skokach, którym rytm kariery wyznaczają już tylko nostalgia i frustracja. Jest ustalona niby hierarchia trenerska, ale skoro kadry i trenerzy są ze sobą tak blisko i tak podobno współpracują, może inaczej rozłożyć akcenty bez formalnego przesuwania na stanowiskach - i niech ster nieformalnie przejmie ktoś, kto może więcej widzi i ma więcej pomysłów na zaradzenie, skoro potrafił doprowadzić juniora do formy lepszej, niż starzy wyjadacze. Nie będzie rewolucji i zawirowań, ale może wreszcie motywacja weźmie górę nad frustracją i tęsknotą za rajem utraconym. Tym bardziej, że przepustka i tak będzie dla 3, a miała być dla 4. I to jest na razie miara tegorocznego sukcesu w reanimowaniu karier i naprawianiu błędów po niekompetentnym ponoć austriackim szczawiku.
-
acka profesor
@23haze
No super, przynajmniej kogoś skłoniłem do poczytania, chociaż słownika języka polskiego. Nie zamierzam połykać języka ani fizjologicznie, ani w formie figury stylistycznej, a już szczególnie na czyjeś życzenie. Nie mam również daru: wiary w cuda, nadziei. Niestety, obserwacja i wyciąganie z niej zimnych, logicznych wniosków, nazywane analizą - biorą górę. Wystarczy mi spojrzeć na kogoś, na jego mowę ciała ,sposób formułowania myśli - a już wiem, na ile go stać. I niestety, zbyt rzadko się mylę, co wcale nie sprawia mi przyjemności.. Tu w dodatku zawodzi komunikacja ze strony trenera - nie wiadomo, jakie są cele, jaka praca została wykonana, jak i jakie zdiagnozowano błędy, jakie wszczęto środki naprawcze. Nie mamy do czynienia z osobą, którą nagle wytrzaśnięto z antypodów. To osoba, która przy kadrach, wszystkich po kolei, pracuje od 20 lat! Z sukcesami przy juniorach, potem już różnie. Zatem doświadczenia aż nadto. To osoba, która była cały ubiegły sezon asystentem trenera głównego. Zatem widziała, jak na dłoni, co się dzieje z kadrą A, jakie błędy popełnia Thurnbichler, które doprowadziły do zapaści formy. I chyba powinna szybko zdiagnozować, co powinien zrobić dobry trener, żeby wszystko wróciło na dawne tory. A do tej pory nie widać tych wniosków, nawet nie wiemy, czy były to drobniejsze błędy, które da się szybko poprawić, czy gigantyczne zaniedbania, na których "wyprostowanie" potrzeba może nawet więcej, niż jeden sezon - bo i tak może być. Widać za to zdziwienie, dlaczego znowu nie poszło, zagubienie, modlitwy do szwajcarskiego Anioła. I jeszcze to rozczulające: wystarczy pojedyncze dobre skoki poskładać do kupy. To mało było czasu od wiosny na to składanie? A sama kupa jest i bez składania, kupę da się osiągnąć nawet bez trenera, wystarczy, że każdy kadrowicz po prostu przyjedzie na skocznię skoczy, jak mu wyjdzie i pasuje - na dwa uda. Raz się uda, raz się nie uda. Grunt, że praca wykonana.
-
-
ms_ profesor
@Bart9
Coś w stylu. A teraz Juliane Seyfarth. Patrząc na nią, aż ciężko uwierzyć, że to zdecydowanie najstarsza zawodniczka w całej stawce dzisiaj. Imponuje Juliane swoją i po pewnym wahaniu powiedział dyspozycją xd a pamiętam, że już dawniej jak komentował skoki kobiet to mówił o niej bardzo często urodziwa zawodniczka z Niemiec itp.
-
-
ms_ profesor
A co do tego zdjęcia z Maciusiakiem, Doleżalem i Miętusem to mam taką propozycję:
Maciusiak (w myślach): W co ja się kur*a wpakowałem.
Doleżal (dzwoni do Horngachera): Słuchaj Stefan, głupia sprawa wyszła, nie potrzebujesz może asystenta?
Miętus (pisze smsa do Bieguna): Słuchaj Krzysiek, nie chcielibyście tam może w Eurosporcie kolejnego eksperta w studiu? -
ms_ profesor
No i cytat z komentarzem Błachuta na temat Juliane Seyfarth niestety nie znalazł się w felietonie Pana Marcina ;)
-
Bernat__Sola profesor
@Filigranowy_japonczyk
Ale chyba właśnie o to chodzi - że Polacy widzą oszustwa wszędzie, tylko nie u siebie.
Nawet odnośnie do okresu, gdy trenował ich ten sam "oszust", co dziś Geigera ;). -
Kolos profesor
@MarcinBB
Nie widać na razie ekipy która był aby mocna od początku sezonu i nie miała wachnięć formy.
Przed nami dopiero cztery weekendy nowego sezonu. Skąd takie zdecydowane opinie?
O tej porze rok i dwa temu było dużej gorzej. Ale i tak Thurnbichler uchodził za cudotwórcę.
Wciąż odpalić może Kamil Stoch, A i Kacper Tomasiak chyba nie powiedział ostatniego słowa. Decydujące będzie dopiero TCS i Zakopane. -
MarcinBB redaktor
@mortyr
Jeśli forma miałaby przyjść na Igrzyska, to stałoby to w sprzeczności z deklaracjami trenera.
Mieliśmy od początku być mocni, by walczyć o 4 miejsca.
Nie obrażę się oczywiście, jeśli tak się stanie. Ale wyszłoby to chyba niechcący. Bo po co w takim razie gadanie, że chcemy lecieć we czterech, skoro formę ustawiamy tak, że walka jest z góry przegrana? -
mortyr stały bywalec
Chciałbym mieć tyle nadziei co Wy panowie, że za wcześnie oceniać, że forma przyjdzie na Igrzyska. Ciężko mi na to tak spojrzeć. Kubacki ledwo ciuła punkty, Zniszczoł i Wąsek nie istnieją, Żyła w zasadzie podobnie co Kubacki, ale wydaje się mieć wyższą sinusoidę (znaczy może więcej osiągnąć jak i dramatycznie spaść, zależy co się wylosuje). Stoch osłabł, Tomasiak jest juniorem i nie wiadomo czy trafi z formą na igrzyska. Mi wystarczy choć jedno podium w sezonie, żeby uznać stan rzeczy za akceptowalny i z potencjałem na przyszłość, ale czy się na to zanosi? Och chciałbym tak myśleć, ale chyba pesymizm mi się już wkrada.
-
Arturion profesor
@23haze
Można. W stosunku do analogicznego okresu pracy innych trenerów.
Tylko zbyt daleko idących wniosków wyciągać nie należy. -
-
23haze doświadczony
@acka
Za WSJP: ktoś zjadł własny język, ktoś połknął własny język
Definicja
pejorat. ktoś powiedział lub zrobił coś, co jest w sprzeczności z tym, co wcześniej mówił lub deklarował w danej sprawie
Powtórzę, jako urodzony optymista mam nadzieję, że się pomyliłeś co do MM. I proszę nie udawać Greka... ups...
https://wsjp.pl/haslo/podglad/3556/ktos-udaje-idiote -
MarcinBB redaktor
@equest
Co my na to?
Że ma rację.
No chyba, że ten obrazek co wkleił, jest przerobiony.
Nie jest?
No to rację ma.
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
- Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
- Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
- Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
- Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
- Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
- Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl. na forum będą one kasowane.
- Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email lub inne środki komunikacji.
- Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
- Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
- Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania kont użytkowników, których pseudonimy zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
- Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
- W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).


















Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu
Zaloguj się