„Cały czas walczę, żeby tu wrócić". Maatta z pierwszymi punktami PŚ od 2021 roku

  • 2026-02-01 11:29

– To nie jest łatwa droga – mówi Jarkko Maatta, który w sobotnim konkursie w Willingen zdobył pierwsze punkty Pucharu Świata od niespełna 5 lat. Ostatni raz w czołowej trzydziestce pierwszoligowych zmagań znalazł się podczas finału sezonu 2020/21 w Planicy.

Sobotnie zmagania w Willingen zaczęły się dla 32-latka z Finlandii nad wyraz dobrze. Zawodnik po skoku na 133,5 metra plasował się na półmetku rywalizacji na 12. miejscu, co dawało nadzieję na naprawdę dobry wynik. Niestety słabszy, 119-metrowy skok w finale sprawił, że Maatta musiał zadowolić się 24. lokatą.

– Niestety ta druga próba nie była już tak dobra, dlatego jestem trochę rozczarowany, chociaż wiem, że dużą rolę odegrały tu warunki. Po pierwszej serii naprawdę liczyłem na dobry wynik i poczułem nieco tych pozytywnych emocji, które towarzyszyły mi kiedyś – opowiadał w rozmowie z naszym portalem Fin, który ostatni raz dobrymi i regularnymi wynikami w Pucharze Świata cieszył się w sezonie 2014/15. Punktował wtedy w połowie konkursów, w których startował, a jego najlepszym miejscem była 8. lokata w ojczystym Lahti.

Od tamtego czasu wpadł w dołek i w zawodach Pucharu Świata pojawiał się rzadko, zazwyczaj nawet w nich nie punktując.

– Oczywiście cieszę się, że udało mi się zdobyć te punkty. W tym momencie nawet kilka jest dla mnie sukcesem. Mam nadzieję, że w drugim konkursie też uda mi się jakieś zdobyć – kontynuował Fin, który nie ukrywał, że wciąż marzy o powrocie do pierwszoligowej rywalizacji.

– Chciałbym w tym sezonie zdobyć jeszcze trochę punktów i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej – przyznał Maatta. – To nie jest łatwa droga i cały czas walczę, żeby tu wrócić – skwitował.

Korespondencja z Willingen, Kinga Marchela


Kinga Marchela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (928) komentarze: (2)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • ms_ profesor

    Pewnie mało kto się spodziewał, że Maata zdobędzie jeszcze punkty PŚ. Fajnie, że się udało, widać, że jego forma wzrasta, już latem było nieźle, szkoda, że nie będzie go na IO, ale może za 4 lata się uda, kto wie :) wydawało się, że skacze już w zasadzie półamatorsko, był wykluczony ze startów poza Finlandią podczas covidiozy bo zachował zdrowy rozsądek i nie chciał się zaszczepić, a po zakończeniu tego cyrku wrócił do lepszej formy i oby już do końca sezonu startował w PŚ z sukcesami, a kolejna zima niech będzie dla niego jeszcze dużo lepsza od tej aktualnej. Maata to wielki fiński niespełniony talent, który gdyby wykorzystał swój potencjał i nadzieje jakie z nim wiązano w 2011 roku gdy debiutował w PŚ w Lahti to mógł pociągnąć te fińskie skoki i nie byłoby tak dużego kryzysu w fińskich skokach, no ale wyszło jak wyszło, oby nie podążył drogą niespełnionego talentu Klimka Murańki i chociaż na koniec kariery niech jeszcze Jarek ma te kilka dobrych sezonów za te wszystkie lata niepowodzeń mimo których nigdy się nie poddał i cały czas kontynuował karierę.

  • neonek2000 stały bywalec

    Powodzenia Jarkko🏆🎖️

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl