FC w Villach: J. Steinberger ponownie zwycięski, Waszek dziesiąty

  • 2026-02-08 11:14

Jakob Steinberger powtórzył sobotni sukces i wygrał niedzielne zawody FIS Cup na skoczni w Villach (HS98). Reprezentant Austrii poszybował na odległość 96 m i 95,5 m. Dziesiąte miejsce zajął Kamil Waszek. Awans do finału wywalczyło czterech Polaków.

Po pierwszej serii prowadził Jakob Steinberger (96 m). Austriak wyprzedzał o 6,3 punktu Julijana Smida (92,5 m) oraz o 6,5 pkt. Francisco Moertha (92,5 m). Czwarty był Lasse Deimel (93 m), piąty Yann Kullmann (93,5 m), a szósty Clemens Leitner (91 m).

Kolejne miejsca zajmowali Johannes Poelz (92 m), Peter Resinger (91,5 m), Stefan Rainer (91,5 m) i Niklas Bachlinger (94 m).

Awans do finału wywalczyło czterech Polaków. Czternaste miejsce na półmetku zajmował Kamil Waszek (90 m) przed Janem Habdasem (91 m). Siedemnasty był Mateusz Gruszka (90 m), a trzydziesty Szymon Jojko (85,5 m).

Marcin Wróbel z wynikiem 85,5 metra ukończył konkurs na trzydziestej pierwszej pozycji. Trzydzieste szóste miejsce zajął Szymon Sarniak (84 m) przed Łukaszem Łukaszczykiem (83 m) i Marcinem Bobakiem (87 m). Czterdziesty był Jan Galica (81,5 m), z kolei czterdziesty ósmy Jarosław Krzak (82,5 m).

Pierwszą serię konkursową przeprowadzono z 9. belki.

W finale Jakob Steinberger uzyskał odległość 95,5 metra i Austriak triumfował z przewagą 1,4 punktu nad Lassem Deimelem (97 m). Trzecie miejsce zajął Francisco Moerth (94,5 m). Tuż za podium konkurs ukończyli Clemens Leitner (96 m), Yann Kullmann (92,5 m) i Julijan Smid (92 m).

Siódme miejsce zajął Johannes Poelz (92 m), ósmy był Peter Resinger (91,5 m), dziewiąty Stefan Rainer (90,5 m). Kamil Waszek dzięki próbie na odległość 92,5 metra uplasował się na dziesiątej pozycji ex aequo z Timonem-Pascalem Kahoferem (92 m) i Marco Woergoetterem (94,5 m).

Mateusz Gruszka (90,5 m) został sklasyfikowany na dziewiętnastej pozycji. Dwudziesty siódmy był Jan Habdas (90 m), natomiast dwudziesty dziewiąty Szymon Jojko (84,5 m).

Rundę finałową rozegrano z 11. platformy.

W klasyfikacji FIS Cup prowadzi Stefan Rainer (739 pkt.) przed Jakobem Steinbergerem (676 pkt.) i Francisco Moerthem (649 pkt.). Dziesiąty jest Tomasz Pilch (387 pkt.), a jedenasty Adam Niżnik (362 pkt.).

Zawody w Villach zakończyły szósty period sezonu FIS Cup. Dodatkowe miejsca startowe na finałowe konkursy Pucharu Kontynentalnego 2025/2026 wywalczyły reprezentacje Austrii, Niemiec i Słowenii.

Kolejne zawody cyklu FIS Cup rozegrane zostaną za miesiąc, 7-8 marca w Oberhofie (HS100).

WYNIKI I KLASYFIKACJE:
Zobacz wyniki I serii konkursu >>>
Zobacz końcowe wyniki konkursu >>>
Zobacz protokół FIS z wynikami konkursu >>>
Zobacz aktualną klasyfikację generalną FIS Cup 2025/26 >>>
Zobacz końcową klasyfikację 6. periodu FIS Cup 2025/26 >>>


Adam Bucholz, źródło: Informacja własna
oglądalność: (6919) komentarze: (45)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Mucha125 profesor

    Dziwny ten kalendarz FIS cupów. To już w sumie ostatnie zawody przed MŚJ.

  • JanosikodZbycha bywalec
    @marro

    No, z tą walką o medal to pojechałeś. :) Jak będzie w TOP8 to będzie duży sukces.

  • Lataj profesor

    Nasza kadra prezentuje poziom GDDKiA, tzn. jest nierówna. Jedyne plusy tego weekendu to 2x punkty Habdasa, który był na dnie, a także dzisiejszy wynik Waszka. Na siłę można podciągnąć jeszcze półamatora Gruszkę dwukrotnie w punktach. Dziś w przypadku Janka H. brakowało jednak lepszego drugiego skoku - nie wykorzystał warunków. Kolejny Polak 31., a konkretniej Wróbel, który ledwo do finału się wcześniej dostał. Za Mieszkowem (!) trzydziesty pierwszy wczoraj Sarniak (intrygujący zjazd od lata), 27. wówczas Łukaszczyk, a także punktujący w PK w Lillehammer Galica. Do tego za zajeżdżonym Kalinkinem Krzak. Bobakowi po prostu służyła własna skocznia. Ogólnie jest dramat i oby (!) z tego potem (np. na nadchodzących MŚJ) wynikło coś dobrego.

  • King profesor
    @Prekursor Skoczni Vip

    Zapewne nie tak wielu. Jedyne co widać to może trochę zwyżkujący poziom juniorów niemieckich. A tak wszystko wygląda podobnie jak w poprzednich sezonach.

  • rybolow1 profesor

    Szkoda Mieszkowa. Był blisko punktów

  • Tomek88 profesor

    Duże plus za ten weekend dla Lasse Deimela. Dwa miejsca na podium, wbił się między gromadkę Austriaków, a do tej pory jego najlepszym wynikiem w FC było 14 miejsce.

    Na plus dobry wynik Waszka, reszta blado. Habdas nie dał rady wywalczyć miejscówki, niemniej widać, że po dwóch latach mizerii coś w jego skokach ruszyło do przodu

  • marro profesor
    @JanosikodZbycha

    A przypuszczałbyś rok temu, że jutro Tomasiak powalczy o medal? Coś jednak wyszło z tej nędzy. Póki skoczek młody i chce mu się trenować to wszystko jest możliwe.

  • JanosikodZbycha bywalec
    @marro

    Oceniam właśnie to, co widzę. Jest nędza to widzę nędzę. A gdybanie jest zwyczajnie komiczne.

  • Karpp profesor
    @Janusz11

    Ogólnie te lata powiedzmy 2013-15 to był najlepszy czas tej polskiej myśli szkoleniowej. Tam jednak działy się rzeczy niezwykłe jak na całą jej historie. Stoch został najlepszym zawodnikiem sezonu, złota MŚ i IO, Biegun z Ziobro wygrali zawody Pś, Żyła z Kotem też bywali w czołówce. Juniorzy Maciusiaka również brylowali. Tylko, że od tego czasu minęło już 12 lat. Inni poszli do przodu a my ze szkoleniem zostaliśmy właśnie te 12 lat z tyłu..

  • INOFUN99 profesor
    Wnioski po 2. konkursie FC w Villach(HS98)

    -Waszek jedynym polskim juniorem z punktami FC, ale za to w jakim towarzystwie, na tej samej lokacie, co złoty medalista MŚJ z 2021 roku i zwycięzca ZIOM z 2020 roku.
    -"Panie Marcinku, Szymonku, miejsca punktowane są dla Niemców, Austriaków, Norwegów itd, dla Pana jest 31. miejsce".
    -Nasi wielce utalentowani juniorzy przegrywają z półamatorami Gruszką i Jojko.
    -FC w Austrii to takie Mistrzostwa Austrii z udziałem zagranicznych gości.
    -Krzak pierwszy raz w tym sezonie nie punktuje w FC.

  • Lataj profesor
    @Xander1

    Polska myśl szkoleniowa nie musi być całkowicie zła, np. Bachleda albo jak Kot z Toporem zaczął skakać lepiej, skupiając się na innych rzeczach niż wyprostowanie skoku. Możemy w przyszłości być drugą siłą na zapleczu po Austrii, choćby z powodu słabości innych. Nie żebym tryskał hurraoptymizmem, ale tego nie wykluczam.

    Wyskok Tomasiaka można też tłumaczyć tym, że znienacka wszystko z niedużym, ale też nie tak małym prawdopodobieństwem może się zmienić o 180°. Tuż po zakończeniu sezonu 2019/2020 nikt nie wiedział, że kolejnej zimy Halvor Egner Granerud zdobędzie KK. Paschke też nie miał pojęcia, skąd u niego forma na lidera PŚ.

  • marro profesor
    @JanosikodZbycha

    Po prostu kontuzja zahamowała jego rozwój a nie brak talentu, trzeba być obiektywnym a nie widzieć wszędzie nędzę.

  • sheef profesor
    Statystyki konkursu

    3 zwycięstwo J. Steinbergera (4 podium w karierze),
    2 podium w karierze Deimela,
    31 podium w karierze Moertha.

  • Janusz11 doświadczony
    @Karpp

    Problemy są od dawna, ale były różne. Dawniej to jednak szkolenie na poziomie juniorskim i zaplecza dostarczyło Kruczkowi do kadry A już prezentujących solidny poziom, gotowych do "podbijania" PŚ Murańkę i Zniszczoła (mimo tego, że zostali nadmiernie zakiszeni, bo pod względem sportowym do kadry A łapali się już od 2012 roku), ale ten ich ładnie wykończył w sezonie 2015/2016, ten drugi przez to spadł na zaplecze i nawet nie liznął trenowania pod okiem Horngachera. Sam poziom szkolenia na zapleczu też w tym momencie upadł, najpierw "późny" Mateja, a potem tragiczny Zidek.

    Co do juniorów, to z roczników 1997-2002 było bardzo mało skoczków, którzy cokolwiek rokowali, wtedy szkolenie kulało nawet na dziecięcym etapie, a do tego problemy z kompleksem skoczni w Zakopanem też utrudniały rozwój.

    Jednak w kolejnych rocznikach zaczęło się pojawiać więcej solidnych zawodników z potencjałem na coś, a gdy osiągnęli wiek juniorski, to wydawało się, że i na tym poziomie idzie to do przodu, kulminacją był bardzo udany dla juniorów sezon 2022/2023, myślałem wtedy, że "polska myśl" wyciągnęła jakieś wnioski i czegoś się nauczyła, co okazało się naiwne.

  • Prekursor Skoczni Vip profesor

    A ja nie rozumiem pisania ze lukaszczyk nie potwierdza wynikami talentu, przeciez on dopiero co byl w stanie zapunktowac w PK jako junior, jezdzac jak mucha w smole. Ktos zrobil liste ilu juniorow punktowalo w PK lub PŚ w tym sezonie?

  • JanosikodZbycha bywalec
    @marro

    Tak, tak. Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, gdyby się nie przewrócił byłaby rzecz wielka. Ubaw po pachy.

    Patrząc ogólnie na wyniki to my mamy jedną wielką tragedię.

  • Karpp profesor
    @Janusz11

    O tym, że z tego szkolenia nic nie wynika wiem już od dobrych ponad 10 lat. Nie wierzę, że dopiero teraz to zauważyłeś ;)
    Dla mnie to trochę dziwne jak Małysz chodzi po mediach i opowiada, że my nie wiemy co się z tymi naszymi skoczkami dzieje, niby to talenty, za dzieciaka dobrze skaczą a później się to nie przekłada w seniorskiej karierze. Trochę dziwne, że pan prezes nie wpadł na pomysł, że może to wina jednak tych trenerów, przecież tam nie ma żadnego specjalisty klasy światowej, nie wspominając już o całym systemie, który kuleje na wszystkich frontach.

    Teraz będzie podawany przykład Tomasiaka, że jak on tak może to wszyscy mogą. Ale to tak jakby w czasach Małyszomanii Pochwała, Mateja, Dlugopolski, Bachleda, Kruczek czy Tonio mówili- on tak może skakać to za chwilę my będziemy 😅

  • Shoutaro doświadczony

    I znowu plastikowa dla Polaka xDDDDDD

  • Xander1 profesor
    @Lataj

    Z polską myślą szkoleniową? Życzę powodzenia XD

    Wyskok Kacpra to też niewiadoma, trenerzy do dzisiaj nie wiedza co sie stało XD

  • Janusz11 doświadczony
    @kibicsportu

    No i są bardzo zmienne, ale polscy juniorzy zjeżdżają po urośnięciu absurdalnie, o 10 klas w dół.

    Specjalnie podałem przykład Embachera, by wszystkim to uzmysłowić. Komentatorzy na każdym kroku podkreślali, że urósł, usprawiedliwiali tak spadek jego formy, oczywiście słusznie, ale sens mojej wypowiedzi jest taki, że jego spadek formy był tak naprawdę NIEZNACZNY w porównaniu do tego, jak zjeżdżają juniorzy z Polski.

    Usprawiedliwiać rośnięciem można właśnie takie nieznaczne spadki formy (w jego przypadku z drugiej dziesiątki PŚ do końcówki trzeciej), a nie sytuacje, gdy zawodnik zapomina, jak się skacze.

    Pokaż mi przykład juniora z kraju z top 5 zaliczającego porównywalny zjazd z sezonu na sezon, jak teraz Byrski (przypominam - rok temu punkty PK, teraz bez szans na punkty FC i AC). Ja sobie w ostatnich latach aż takiego szybkiego zjazdu z takiego poziomu nie przypominam w tych państwach, jedyne, co mi przychodzi do głowy, to Czech Bu char z rocznika 2007, 2 lata temu punktujący w FC i top 30 MŚJ, rok później ogony w AC. Jeśli porównywalne przypadki znajduję tylko w takich państwach, to źle świadczy o naszym szkoleniu.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl