Maciej Maciusiak: „To jest medal dla całych polskich skoków”

  • 2026-02-09 21:45

Kacper Tomasiak srebrny w Predazzo! Dziewiętnastolatek z Bielska-Białej wicemistrzem olimpijskim XXV Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Łez wzruszenia nie krył trener kadry narodowej Maciej Maciusiak, który na gorąco powiedział kilka zdań przed kamerą telewizji Eurosport. 

- Wielka radość i wielka ulga, bo ostatnio było naprawdę ciężko. Ten konkurs źle się dla nas zaczął, nie tak to miało wyglądać, ale skończył się fantastycznie. To jest medal dla wszystkich, dla całych polskich skoków. Pierwsze gratulacje dla Kacpra, potem dla innych zawodników, to nasz wspólny medal, wielkie podziękowania dla PZN-u i PKOl-u. Podziękowania dla wszystkich trenerów, począwszy od SMSów (Szkoły Mistrzostwa Sportowego - przyp. aut), kadry juniorów, kadry B. To jest wielki sukces całej ekipy. Wiele nerwów nas to wszystkich kosztowało - powiedział trener zaraz po konkursie.

- Kacper pozbierał dziś wszystko do kupy, kwestie, techniczne, mentalne. Drugi skok był naprawdę fantastyczny, tyle emocji co nam dostarczył, to trudno powiedzieć. W przerwie między seriami było tak jak zawsze, wielkie skupienie przed pracą. Chciałem też serdecznie pozdrowić wszystkie rodziny wszystkich skoczków, bo ostatnimi czasy wszyscy bardzo dużo przeszli. Mało kto w nas wierzył, było dużo hejtu, a jednak się udało. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wierzyli i myślę, że skoki narciarskie jeszcze nie zginęły. Zdobywamy kolejne medale na wielkich imprezach. Kacper dużo dla nas wszystkich zrobił. Mamy srebro, Predazzo znów okazało się dla nas szczęśliwe - zakończył szkoleniowiec kadry A.

Kacper Tomasiak zadebiutował tej zimy w Pucharze Świata, dookoptowany do podstawowego składu z kadry B. Szybko jednak stał się liderem naszej drużyny. Nigdy jednak nie stał jeszcze indywidualnie na podium zawodów w których rywalizowałby z elitą światowych skoczków. Z Igrzysk we Włoszech wróci ze srebrnym medalem ze skoczni normalnej.


 

 


Marcin Hetnał, źródło: Informacja własna
oglądalność: (5226) komentarze: (49)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Kibic_z_Mazowsza stały bywalec

    Panie trenerze, nie tędy droga. Słuchałem wczoraj pana wypowiedzi, słuchałem wypowiedzi Adama Małysza. Oczywiście nikt nie odbiera panu prawa gratulowania Tomasiakowi. Jakąś cegiełkę na pewno pan dołożył, wbrew temu, co twierdzą niektórzy.... Ale za ogólne bardzo mierne wyniki polskich skoków odpowiadają dwaj ludzie: pan i Adam Małysz. Adam dlatego, że w ogóle zaświtała mu myśl, żeby pana zatrudnić na stanowisku głównego trenera. Bo miał pan połączyć to, co nie udało się TT: czyli dobrze prowadzić starych i przygotowywać młodych. Efekt, jaki jest, widzimy... Myślę, że to nie do końca pana wina, ale - proszę wybaczyć - moim zdaniem na trenera żadnej kadry pan się nie nadaje. Może pan być bardzo sympatycznym człowiekiem, w co wierzę, ale po prostu za wysokie progi! Do starych pan nie trafił, niestety... Trochę zazdroszczę Niemcom, bo powoli, te skoki młodzieży, tak zaorane przez Horna, zaczynają pokazywać swój poziom w Pucharze Kontynentalnym. Po prostu TT nadaje się do młodych. Co dalej w Polsce? Moim zdaniem Topór powinien pozostać trenerem kadry B. Jest bardzo zdolny, zawsze go lubiłem, ale na trenera pierwszej kadry jeszcze nie czas. Niemniej całą zdolną młodzież trzeba do niego skierować. Natomiast w przypadku trenera pierwszej kadry Polski? Padają propozycje kibiców: Doleżal, Sobczyk. Kochani, ogarnijcie się. Zobaczcie jakie wyniki z Doleżalem robi przez dwa lata Kamil Stoch. Nie tędy droga. Sobczyk? A za co? Powiecie, że za sukcesy Zografskiego? Przecież Sobczyk jest tak naprawdę jednym z asystentów Horna. I to Horn, moim zdaniem, doprowadził do jako takiej formy Zografskiego. A nie Sobczyk. Owszem, macha mu chorągiewką... Mój wniosek? Bez trenera z zagranicy w przyszłym sezonie będzie ciężko. A może tak być, że jednak pozostanie pan trenerem. Bo jak publicznie mówi Małysz, projekt "Maciusiak" mu wypalił... Strach się bać.

  • mateusz3951 weteran
    @King

    Niech Kubacki i Zyła trenują z Doleżalem. Znają jego metody treningowe, nie będzie rewolucji. Resztę sensownie podzielić między Maciusiaka, a Topora.

  • Hanys9090 początkujący
    Sezon

    Super ze mamy medal trenerze ale ciezko bedzie nim przykryc caly sezon

  • IngemarMayr bywalec

    POLSKA KADRA A NA OLIMPIJSKI SEZON 25/26 PRZEGRAŁA Z CHINAMI I SŁOWACJĄ

  • Lataj profesor

    "Zdobywamy kolejne medale na wielkich imprezach. Kacper dużo dla nas wszystkich zrobił. Mamy srebro, Predazzo znów okazało się dla nas szczęśliwe"
    Brzmi jak komunistyczna gadka, ale jeśli się nie mylę, to obalili komunę, gdy MM miał 7 lat, a raczej ze słusznie minionych czasów do dziś niewiele by pamiętał.

  • Karpp profesor
    @Man_of_the_Day

    Z tymi ostatnimi tygodniami to nie przesadzaj. Tomasiak był w Japonii, a MM tam nie było. Jak wrócił to MM jechał na MŚwL, zostało więc niecałe 2 tygodnie z czego tydzień pewnie w Polsce bo później to już były Włochy i MM był też zajęty logistyka.
    Poza tym jakby go doglądał w ostatnich tygodniach Klimowski, Szturc czy nawet ten Thurn to efekt byłby ten sam.

  • Lataj profesor

    Niech to srebro nie będzie pretekstem, by zatrzymać na stanowisku MM. Rozumiem, że zachowuje optymizm. Rozumiem, że chce podziękować wielu podmiotom za to, jaki talent w postaci Tomasiaka ukuły i ile nerwów ich to kosztowało. Dobra, mało kto wierzył, ale w podopiecznych nadtrenera, bo w Kacpra raczej skokowa Polska wierzyła. I to jest jego medal. O pozostałych skoczkach ani słowa, chociaż w myśl, że lepiej występ przemilczeć, to trzeba przyznać rację. Zwłaszcza Wąsek zawiódł, bo dobrze był na treningi przygotowany, tylko w zawodach czegoś zabrakło, by była II seria. A był częściej nieobecny w zawodach w ostatnich tygodniach przed IO od Stocha. Owszem, po srebrze z NH chce się więcej, ale realnie tylko Tomasiak może to zrobić na LH, bo partner do duetu może go ściągnąć w dół, w mikście nie mamy realnych szans (to musiałaby być powtórka z Pekinu), a w walkę o indywidualne medale reszty nie jestem skłonny uwierzyć co do joty. Nie interesuje mnie, jak dalej będą nasi skakali w tym sezonie. Mówiłem, że bez medalu IO posada się nie obroni, ale kategorycznie się myliłem. Chciałoby się, by było cały czas tylko dobrze, ale brak aż dwóch naszych w finale konkursu na NH, biorąc pod uwagę wcześniejsze słowa, że wszyscy będą w II serii, to jeden z decydujących argumentów o być albo nie być trenera. No dobra, Tomasiak jest jeszcze w stanie nam wiele dać, a nawet może być tym, który zabierze złoto Embacherowi na MŚJ. Jedynie mam obawy, że w którymś momencie (oby jeszcze nie w tym sezonie) młody będzie skakał nieco poniżej swojego potencjału, o ile MM zostanie i będzie go miał pod opieką.

    Podsumowując, to byłaby wielka szkoda dla naszych skoków, jakby jeszcze serwismen został na kolejny sezon, a argument, by go nie zwalniać, jest. Dlatego dla dobra własnego i naszych skoków, trenerze Maciusiaku, odejdź.

  • FJ doświadczony
    @Man_of_the_Day

    Tak jest, PZN może to uważać za dobrą podkładkę i to da asumpt Adamowi, żeby Maciusiakowi nie dawać czarnej polewki, tak uważam. Koneksje i wpływy rządzą tym światem. A panowie, jak wiadomo są dobrymi znajomymi. Żeby oddalić z posady kumpla, ale zachować dobre relacje, to trzeba nazywać się Djoković, a nie Małysz. Dlatego MM zmużdżaj się. Zacznij od ogrania Finlandii i Szwajcarii w duetach, co może nie być łatwe przy tym, że każdy skok Wąska wygląda trochę inaczej, a Kamil skoczy teraz napradę dobrze raz na 5 czy 6 prób.

  • Man_of_the_Day doświadczony
    @FJ

    "(...) wyniki Maciusiaka są z jego nominalnymi zawodnikami, gorsze niż schyłkowego Dolezala. (który został wydalony mimo medalu Kubackiego)"

    To prawda. Dlatego nie chce mi się wierzyć, że Maciusiak rzeczywiście zachowa swoją posadę. Choć jest jedna zasadnicza różnica: w tamtym sezonie Doleżal nie miał takiego zawodnika jak Tomasiak, a PZN może uważać, że każdy skoczek startujący w PŚ to podopieczny pierwszego trenera (ze względu na niemal codzienny kontakt i bezpośrednie przygotowywanie do konkursów).

  • MatiFan weteran

    Nie można pominąć całego fatalnego sezonu oraz fatalnego olimpijskiego konkursu Wąska jeżeli chcemy " rozliczać " czy może ładniej to ująć podsumować Maciusiaka jako trenera głównej kadry, bo w końcu to on odpowiada za te wyniki. Natomiast nie popadajmy też w skrajność, bo na sukces Tomasiaka wpływ miało wielu ludzi związanych w środowisku skoków narciarskich w Polsce i Maciusiak również ten wpływ miał. Nie twierdzę, że to on jest ojcem sukcesu, bo tak nie jest, ale należy docenić to, że jednak pod jego okiem Tomasiak spędził ostatnie miesiące/tygodnie przed igrzyskami. Razem pracowali na wielu płaszczyznach i co by nie mówić począwszy od treningów w Predazzo oglądamy najlepszą wersję Tomasiaka w tym sezonie. Wielokrotne rozmowy, analizy, treningi, pomiary, próba dopasowania jak najlepszego sprzętu. Mam wrażenie, że niektórzy nie wyobrażają sobie ile pracy trzeba włożyć w to, żeby zdobyć medal igrzysk olimpijskich. Przecież tam są takie analizy skoków, że my jako kibice nie mamy nawet pojęcia nad jakimi szczegółowymi elementami oni pracują a zwłaszcza, że konkurencja jest ogromna a medali tylko trzy.
    Ten sezon w PŚ jest fatalny, krytyka pod zarzutem Maciusiaka jest uzasadniona, ale twierdzenie, że Maciusiak nie dołożył swojej cegiełki do tego sukcesu jest niesprawiedliwe. Podkreślam, że nie jest to największa cegiełka, ale na pewno w mniejszym stopniu on również przyczynił się do tego medalu.
    Pominę już fakt, że zostawienie Tomasiaka w domu na MŚ w lotach okazało się trafnym wyborem pomimo, że za to trener również był krytykowany.
    Żeby było jasność nie należę do zwolenników Maciusiaka jako trenera, w ogóle nie rozumiem jak można takim zwolennikiem być, ale uczciwie trzeba przyznać, że wielu, wielu ludzi w tym także on przyczynili się do tego sukcesu.

  • King profesor
    @FJ

    Moim zdaniem jesteśmy trochę w kropce, ale z drugiej strony kto nie ryzykuje ten nie je. Tylko czy nas stać na ryzyko?
    Maciusiak być może zrobił błąd, o czym pisałem niżej, że za bardzo skupił się na weteranach. Ostatni czas pokazał, że skupiając się na Wąsku i Tomasiaku poprawił obu.

  • Ziko bywalec

    Nie panie Maciusiak, medal nie jest dla wszystkich, tylko DLA KACPRA. Sam go sobie wywalczył i w pełni zasłużenie zdobył oddając fenomenalne skoki. Proszę sobie jego sukcesem nie wycierać mor..y, bo sami wiemy jaka sytuacja w kadrze jest.
    I mam nadzieję że odejdzie Pan ze stanowiska po sezonie, bo przegrać z Kazachem, Włochem czy Francuzem ok, zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale przegrać z CHIŃCZYKIEM czy Hektorem który fartem zdobył punkty tylko w Zakopanem..
    DZIEKUJE KACPER ZA FANTASTYCZNE EMOCJE. Mam nadzieję do Zobaczenia w Planicy na finale sezonu :))

  • FJ doświadczony
    @Man_of_the_Day

    Pewnie tak by mogło być z tym poplecznictwem w stronę Austriaka, ale to są w sumie drobne złośliwostki, które nie dotykają istoty rzeczy. Wyniki Maciusiaka są z jego nominalnymi zawodnikami, gorsze niż schyłkowego Dolezala. (który został wydalony mimo medalu Kubackiego w Pekinie) Nie ma się co chwalić. Zakładam, że posadę ocalił Maciusiakowi dzisiejszym występem nie kto inny jak Tomasiak .Niech więc przestanie MM jęczeć o hejterach, tylko zrobi tak, żeby na ewentualną przyszłość: TCS, PŚ czy MŚwL nie były imprezami karczemnie przegranymi. Bo jest generalnie z czego wnioski wyciągać i co naprawiać. Ten sezon, oprócz Tomasiaka, to jedna wielka czarna kosmiczna dziura. Nie piszę tego z pozycji obrońcy TT po poprzednim sezonie - wręcz przeciwnie. Uważałem, że all in all za Maciusiaka gorzej nie będzie. Nie do końca okazało się to prawdą gwoli sprawiedliwości w kontekście Pucharu Świata, a skacze się cały sezon. Dobrze by było zacząć od sprawienia, że Wąsek na dużej skoczni skoczy na to na co go stać - czyli drugą dziesiątkę. A nie tak jak dzisiaj.

  • Maroo9g bywalec
    Oceniacz

    Kiedy w końcu ktoś powie otwarcie i przypomni ,zapamięta raz na zawsze że to zasługa Wojciecha Topora a nie tego atmosfericia MM ,jak on po Sezonie dalej zostanie to Polskie skoki całkiem wykończy

  • acka profesor

    Konrad Tomasiak stworzył jednak także "problem Macieja Maciusiaka". Na razie nie przedstawił nam PZN jednoznacznych dowodów, że wejście juniora Tomasiaka z futryną do PŚ i dzisiejsze wicemistrzostwo olimpijskie, to jakaś istotna zasługa Maciusiaka. Na razie więcej jest oznak, że Maciusiak po prostu nie przeszkodził (choć od odpowiedzialności za fatalny sezon reszty kadry nie może się, przynajmniej "moralnie" wywinąć). Nieuczciwe byłoby, gdyby ktoś, generalnie po sezonie pełnym fakapów - zachowywał posadę tylko dzięki jednostkowemu sukcesowi,, który nie wiadomo, czy rzeczywiście można mu przypisać.
    Przez 4 miesiące skoczka, jakimś cudem i wyjątkowo - dobrze przygotowanego do sezonu - nie da się zepsuć. Ale przygotowaniem do kolejnego sezonu - już tak. A nie mamy przekonania, że Maciej Maciusiak nie zepsuje Konrada Tomasiaka. Chyba, że PZN przedstawi wyraźne dowody, że bez Macieja Maciusiaka nie byłoby sukcesu Konrada Tomasiaka, wtedy nikt uczciwy nie zakwestionuje pozostawienia obecnego trenera kadry A. Lecz jeśli nie ma takich dowodów, lepiej los Tomasiaka i przyszłość odmłodzonej kadry A przekazać w ręce, które faktycznie "stworzyły" Tomasiaka. Maciusiaka zaś można uhonorować za medal - miejscem w zarządzie PZN, albo stanowiskiem dyrektora od skoków. Albo - jeśli koniecznie dalej chce trenować - uczynić go osobistym trenerem "kadry A bis zasłużonych weteranów", jeśli ta zdecyduje się kontynuować karierę. W takiej sytuacji - niech Kadra A Topora i Kadra A bis Weteranów Maciusiaka pójdą odrębnymi torami przygotowań. A w nowym sezonie składy na PŚ i MŚ byłby wyłaniane spośród aktualnie najlepszych. Można by porównać różne wersje '"polskiej szkoły trenerskiej" , wrzucić element współzawodnictwa i "odbetonować" hierarchie. Tak byłoby uczciwie, sprawiedliwie i przejrzyście.

  • King profesor

    Patrząc raczej na chłodno. Byłem sceptyczny od początku co do tego, że Thomas Thurnbichler miał być zastąpiony Maciejem Maciusiakiem. W minionym sezonie był jego asystentem. Na logikę chyba bez sensu - skoro coś nie działa - zastępować głównego trenera asystentem? Co innego jak idzie i jest to przedłużenie metod jak Dolezal przedłużył erę Horngachera.

    Ale skupmy się na jednym. Maciusiak wycofał się i przygotowywał się z Tomasiakiem i Wąskiem. Dyspozycja obu poszła do góry. Owszem, Paweł dzisiaj skoczył słabo, ale wszystkie skoki tutaj miał chyba na poziomie spokojnego TOP20 za wyjątkiem tego najważniejszego. Pewnie zawiodła głowa, no ale Maciusiak za Wąska nie skoczy. Z kolei Kacper w tym ostatnim czasie po wycofaniu się z Sapporo trenował z Maciusiakiem i jak widać dyspozycja poszła do góry.

    I teraz nasuwają mi się tutaj 2 scenariusze i pytanie, który jest bliższy prawdy, a może oba się ze sobą łączą?
    1. Maciusiak za bardzo skupiał się na starszyźnie. I to mógł być błąd. Przed sezonem wspominał też, że chce ich przywrócić do poziomu na IO. Jak widać bezskutecznie, ale może to jednak nie do końca wina Maciusiaka? Z drugiej strony jest Zniszczoł, ale ten miał już nieudany poprzedni sezon. Wolny, Juroszek, Wąsek? No ale tu wracamy do punktu 1. Maciusiak mógł za bardzo skupiać się na Kubackim i Żyle.
    2. W mniejszej grupie pracuje mu się lepiej. Skoro jednak w dość krótkim czasie poprawił dyspozycję Wąska i jeszcze ulepszył nieco Kacpra to jednak nie można stwierdzić, że nic nie potrafi.

    Jeszcze trwają IO, a po IO nadal mamy sezon. Co się stanie z Maciusiakiem? Nie mam pojęcia, pewnie zostanie po sezonie. Jeśli tak to według mnie powinny nastąpić wtedy 2 warunki:
    1. Powinna nastąpić zupełna reorganizacja kadry i zmiana priorytetów. Niech sobie Kubacki i Żyła nadal skaczą skoro chcą to robić. Ale może czas ich dać w ręce innego trenera? Skoro nie dał sobie rady TT (w dwóch ostatnich sezonach), nie daje sobie rady Maciusiak to po co się męczyć? Maciusiakowi dać ostatnią szansę i niech się wykazuje z Wąskiem, Tomasiakiem, Joniakiem i kogo tam jeszcze weźmie do kadry, ale musi się skupić na nich.
    2. Podzielić kadrę na jakieś mniejsze podgrupy. I j/w weteranów już dać komuś innemu jeśli serio jeszcze coś mają osiągnąć, a Maciusiak niech się wykazuje w mniejszej podgrupie i łatwiejszych warunkach z młodszymi.

    Najlepszym rozwiązaniem pewnie byłoby wziąć Horna czy kogoś innego, ale to raczej nie nastąpi.

  • acka profesor

    Powiem szczerze, osobiście nie mam nic przeciwko Maciejowi Maciusiakowi. Poza tym, że przed kamerami nie za bardzo robi wrażenie fachowca, który ogarnia i wie czego chce. Jeśli nie pojawiłby się Kacper Tomasiak i cała nasza reszta kadry A wyglądałaby tak, jak wygląda w obecnym sezonie - a niech sobie będzie trenerem kadry A do ustawowego wieku emerytalnego a nawet dłużej. Jaki poziom ogólny, taki trener, nawet sezony austriackiego poczatkującego trenera wypadły lepiej. Choć Maciusiak po to był przez rok asystentem Thurna, by wyłapać jego błędy i je naprawić już jako Główny. A tu maszyna jeszcze bardziej rzęzi po naprawie. A skoro mizeria jest nieunikniona- nie warto sprowadzać kucharza z zagranicy.
    Ale właśnie Konrad Tomasiak rozwalił system. I wlał nadzieję w serca, że coś się na nowo zaczyna, a nie tylko schodzi do grobu. Że może to będzie jakiś impuls dla młodych skoczków, że warto, a nawet można być jak Kacper Tomasiak.a dla dziewcząt, że warto być jak Anna Twardosz. I dla trenerów młodzieży, że może warto szukać nowoczesności i nieszablonowych rozwiązań, urwać się ze sznura rutyny opartej na "wypracowanych przez lata wzorach".

  • Man_of_the_Day doświadczony
    ...

    Mam pytanie do osób, które twierdziły, że Maciusiak tej zimy "psuje" Kacpra. Czy będziecie konsekwentni i powiecie, że obecna dyspozycja Tomasiaka, który ostatnie tygodnie trenował wyłącznie z Maciusiakiem, też jest efektem wpływu pana Macieja? :)

    Jestem święcie przekonany, że gdyby za bezpośrednie przygotowanie Kacpra do igrzysk odpowiadał nie MM, lecz TT, to większość osób na Skijumping okrzyknęłaby Austriaka ojcem dzisiejszego sukcesu i zażądała dla niego wieloletniego kontraktu.

  • FJ doświadczony
    @mateusz3951

    Oczywiście, że by przyszedł ktoś nowy, gdyby mu zaproponować posadę. Wszystko jest kwestią: woli, chęci i pieniędzy. Jednak tej woli po srebrnym medalu Kacpra raczej zabraknie i stanie się on pupokrytką.

  • mateusz3951 weteran

    Za wcześnie na podsumowania, ale już teraz pojawia się pytanie co PZN zrobi po sezonie z Maciusiakiem. Powierzyć mu dalszy rozwój Tomasiaka będzie ogromnym ryzykiem. Z drugiej strony, czy to jest moment na postawienie na Topora jako trenera kadry A? Nie łudźmy się nikt z zagranicy po historii z Thurnbichlerem tutaj nie przyjdzie.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl