Trener Maciusiak po olimpijskim srebrze Tomasiaka: „To wróży wielką karierę”

  • 2026-02-09 23:48

Jeszcze przed igrzyskami olimpijskimi mówił wprost: jedziemy po medal. W Predazzo te słowa stały się faktem. Trener narodowej kadry A Maciej Maciusiak po wielkim osiągnięciu Kacpra Tomasiaka, jakim jest zdobycie srebrnego medalu olimpijskiego, nie ukrywał emocji, ale też podkreślał jedno - to sukces całego zespołu.

- Dokładnie tak. Pierwsze podziękowania należą się całemu teamowi - wszystkim trenerom i zawodnikom, bo to jest nasz wspólny medal. Sezon jest, jaki jest, ale najważniejsza impreza i mamy kolejny medal w skokach narciarskich. To bardzo ważne dla całego środowiska. Oczywiście ogromne gratulacje dla Kacpra za to, co zrobił. Wielki szacunek także dla Pawła i Kamila - walczyli do końca. Dziś próby nie wyszły, ale medal już jest, a przed nami jeszcze kolejne konkursy.

Pytany o wyjątkowość Kacpra Tomasiaka, trener nie miał wątpliwości, że to zawodnik formatu, jakiego Polska dotąd nie miała.

- Życzę wszystkim, żeby był przykładem, jak działa w Polsce system. Przeszedł wszystkie szczeble: Szkołę Mistrzostwa Sportowego, kadrę juniorów, kadrę B i A. Cały czas robił postęp. Ja znam Kacpra od dzieciaka - startował z moim synem Mateuszem. Już wtedy było widać, że się wyróżniał. Chodził kilka belek niżej i „rozwalał system”.

Dzień konkursu był dla sztabu emocjonalnym rollercoasterem.

- Teraz już jest spokojniej, ale emocji było mnóstwo. Od samego rana, a właściwie przez całe dwa tygodnie. Dziś w końcu wszystkim puściło. Po to tu przyjechaliśmy - żeby zdobyć medal. Na razie mamy jeden i oby się na tym nie skończyło.

Trener przyznał, że w trakcie konkursu udało mu się nawet odebrać telefon od Adama Małysza - choć nie było to łatwe.

- Byłem w stanie. Emocje towarzyszą nie tylko zawodnikom, ale też trenerom. Na sam koniec wszystko puściło. Gdy zobaczyłem ten skok Kacpra - zdecydowanie najlepszy tutaj - serce podpowiadało, że to będzie medal.

Zapytany o zachowanie 19-latka w dniu startu, Maciusiak odpowiedział z uśmiechem.

- Nie wiem, czy do niego w ogóle dotarło, że jest na igrzyskach olimpijskich, co zauważył trener Michal Dolezal. I oby tak zostało.

Najtrudniejsze pytanie dotyczyło psychiki młodego zawodnika - jak to możliwe, że będąc o jedną dziesiątą punktu od medalu po pierwszej serii, oddał w finale najprawdopodobniej najlepszy skok w karierze?

- Nie wymagajcie ode mnie odpowiedzi na to pytanie, bo chyba się nie da. Podszedł do zawodów jak stary, doświadczony lis, a był jednym z najmłodszych w stawce. Ciężko to wytłumaczyć. Po prostu cieszymy się, że jest w polskiej reprezentacji.

Fakt, że Tomasiak został najmłodszym polskim medalistą w historii zimowych igrzysk, zdaniem trenera ma ogromną wagę.

- To wróży wielką karierę. Medal olimpijski już ma, a przed nim wiele lat pracy. Oby się dalej rozwijał. Każdy już przekreślał polskie skoki, gdy odejdą Kamil i bardziej doświadczeni zawodnicy, a tu proszę - jest następca. I są kolejni młodzi.

Moment pierwszego spotkania po konkursie był krótki i symboliczny.

- Widziałem Kacpra dopiero późno. Podałem mu rękę, gdy szedł na ceremonię. Na rozmowy przyjdzie czas. Wielkiego świętowania nie będzie - jutro mikst.

Czy trener Maciusiak czuje się teraz spełniony?

- Nie wiem, czy spełniony. To nie jest mój medal, to medal Kacpra i całych polskich skoków - wszystkich trenerów, od bazowych po szkolnych. My jesteśmy po to, żeby pomagać. Oby tych sukcesów było więcej.

Przerwa między seriami była pełna napięcia, ale i wiary.

- Stres był, ale już wcześniej zakładaliśmy, że Kacper jest bardzo mocny psychicznie. Trener Doležal powiedział nawet, że on chyba nie wie, na jakiej jest imprezie. I oby tak zostało do końca.

Na koniec Maciusiak spojrzał szerzej - na to, co ten medal może znaczyć dla całej reprezentacji.

- Zdjęliśmy presję. Ten pierwszy medal zawsze jest najważniejszy. Jadąc tu, mało kto na nas stawiał. Tym bardziej się cieszę. Życzę powodzenia wszystkim naszym olimpijczykom. Oby medal Kacpra napędził całą olimpijską rodzinę.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (10237) komentarze: (83)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • ASJ_212 weteran

    Tu jeszcze apropo osób które piszą że Maciusiak trenuje Tomasiaka od pół roku https://x.com/i/status/2021279561556623368
    Tu macie tweeta osoby z PZN-u
    Dokładnie tak jak pisałem Topór trenował Tomasiaka 7 miesięcy a Maciusiak jeździ z nim po PŚ niecałe 3

  • acka profesor
    @ShinpuTokubetsu2.0.

    Czyżby PZN wysupłał kasę dla swojego współ/pracownika na uporczywe lobbowanie na tym forum za pozostawieniem obecnego trenera - pod "jakośtakopseudojapońskim" nickiem? 🤣Taka nadaktywność sugeruje , że nie dzieje się to po godzinach pracy.😂 Pisałem Ci już z pełną życzliwością - uinteligentnij swój przekaz - gdyż metoda perswazji "agitacja za władzą radziecką za pomocą łopaty, sierpa i młota" przestała być skuteczna co najmniej pół wieku temu.😜Czyżbyś przespał "winds of change" jak ten japoński podporucznik Onoda, wykopany z dżungli na filipińskim Lubangu 29 lat po II wojnie i przekonany, że wojna z amerykańskimi białymi diabłami wciąż trwa? 😂🤣

  • Luc109 początkujący

    Strasznie niesprawiedliwa krytyka Maciusiaka. No ludzie, przecież to on jest ojcem sukcesu Tomasiaka.
    Tak "wspaniale" przygotował swoich zawodników, że na IO musiał jechać junior. Normalna forma Kubackiego, Żyły lub Zniszczoła i Kacper zobaczyłby Predazzo tak jak Murańka zobaczył Soczi. Jak mawiał prezes Polo 'Klimek jest młody i ma czas'. No i miał czas na niejedne igrzyska… w TV.

    PS
    Super foto, jak z "Batmana" :)))

  • ASJ_212 weteran

    Nic lepszego dziś nie przeczytacie
    https://x.com/mar_jakobowski/status/2021137461624054025?s=20

  • Mucha125 profesor
    @Karpp

    Przecież sam nadtrener miał wątpliwości by powołać Tomasiaka na pierwszy zimowy period.

  • StochIO2014 doświadczony

    Sprawa jest dla mnie oczywista, personalnie do MM nic absolutnie nie mam, w porządku z niego człowiek, aczkolwiek potrzebujemy profesjonalisty z prawdziwego zdarzenia, dlatego MM musi odejść po sezonie.

  • acka profesor

    "Drugie miejsce zajął Polak Tomasiak (rocznik 2007), wnosząc powiew świeżości do świata polskiego ruchu narciarskiego, w którym skoki narciarskie są religią, ale ostatnio i niezwykle toksycznym środowiskiem" - najkrótsza i niestety boleśnie prawdziwa i boleśnie celna konstatacja Sky Sport. Polskie skoki wymagają detoksu środowiskowego i unormalnienia, a niestety obecny trener jest nieodłączną częścią tego toksycznego środowiska. Gdyby nie to, co stało się z kadrą A, choć po to był przez rok asystentem Thurna, by wyłapać i naprawić jego błędy. Gdyby nie to, co i jak opowiada przed kamerami, samemu kreując wizerunek nie za bardzo wiedzącego, o co chodzi "człowieka z dawnych lat, mchu i staroci". Gdyby nie to, kogo planował wysyłać na Igrzyska po objęciu stanowiska, a jak to się potoczyło, ku jego zaskoczeniu i konsternacji, że to rozbija koncepcję. Gdyby nie to, jak za jego wiedzą, czy bez jego wiedzy - działa tu na forum od ładnych paru lat zorganizowana klaka - jaki to z niego cudotwórca i ratownik karier. Gdyby nie to, że na jego własne życzenie życie powiedziało mu w ostatnim kwartale brutalne - sprawdzam. Gdyby nie to wszystko - nikt by się go nie czepiał i nie kwestionował jego przydatności na stanowisko głównego trenera, w tym przedłużenia jego kontraktu. A tak - wystarczająco dużej liczbie naprawdę szczerych fanów skoków - po prostu - zaczął działać na nerwy. Oczywiście, może zostać, jeśli chce i jeśli zarząd PZN tego zechce. Ale ze świadomością, że zaufania dużej części kibiców nie będzie odzyskiwać, ale dopiero - je uzyskiwać. Że będzie jeszcze bardziej ciężko, gdyż jeszcze bardziej będą wszyscy patrzeć na ręce i rozliczać. I że - pozostawienie wszystkiego po staremu z powodu osobistego sukcesu młodego wspaniałego chłopaka- będzie po prostu nieuczciwe wobec wicemistrza olimpijskiego i jego osobistego wysiłku, za to jeszcze bardziej uczyni środowisko polskich skoków toksycznym. Niech PZN po prostu wyłoży na stół twarde dowody - czyja i w jakim stopniu zasługa trenerska ten medal. I rozliczy - dlaczego kadra A skacze jeszcze gorszy piach niż w ostatnich sezonach, wygląda na posypaną technicznie i mentalnie, nawet, jeśli parametry fizyczne się zgadzają. I niech kadrę polskich skoków poprowadzą ci, którzy znaleźli klucz do Tomasiaka. Nie jest za wcześnie, to już ten moment. Koniec ze zmorą polskich skoków - "mają jeszcze czas".

  • Tomek88 profesor

    Maciusiak od pół roku układał plan treningowy Tomasiakowi

    Dobre, dobre :)

  • ShinpuTokubetsu2.0. doświadczony
    @Kibic_z_Mazowsza

    Tak. Każdy BYLE NIE POLAK. Sobczyk trenerem Zografskiego, ale kolega z Mazowsza wie, że forma Władimira to zasługa Horngachera. No bo jak to możliwe, że do takiej formy mógłby doprowadzić POLAK? Przecież Polacy nie są do tego intelektualnie zdolni. Niemcy? Austriacy? Okej. Ale NIE POLACY. Kto to widział, że POLSKI (HA TFU) trener mógłby zrobić coś pożytecznego? Niemożliwe.

  • Kibic_z_Mazowsza stały bywalec

    Przepraszam wszystkich za przeklejenie, ale mi się niechcący gdzie indziej mój komentarz włożyło, a chciałem tu... A zatem panie trenerze, nie tędy droga. Słuchałem wczoraj pana wypowiedzi, słuchałem wypowiedzi Adama Małysza. Oczywiście nikt nie odbiera panu prawa gratulowania Tomasiakowi. Jakąś cegiełkę na pewno pan dołożył, wbrew temu, co twierdzą niektórzy, trzeba obiektywnie przyznać.... Ale za ogólne bardzo mierne wyniki I kadry odpowiadają dwaj ludzie: pan i Adam Małysz. Adam dlatego, że w ogóle zaświtała mu myśl, żeby pana zatrudnić na stanowisku głównego trenera. Bo miał pan połączyć to, co nie udało się TT: czyli dobrze prowadzić starych i przygotowywać młodych. Efekt, jaki jest, widzimy... Myślę, że to nie do końca pana wina, ale - proszę wybaczyć - moim zdaniem na trenera kadry A (a jak się gam pamięcią, także B) pan się nie nadaje. Może pan być i pewnie jest bardzo sympatycznym człowiekiem, w co wierzę, ale po prostu za wysokie progi! Do starych pan nie trafił, niestety... Trochę zazdroszczę Niemcom, bo powoli, te skoki młodzieży, tak zaorane przez Horna, zaczynają pokazywać swój poziom w Pucharze Kontynentalnym. Po prostu TT nadaje się do młodych. Co dalej w Polsce? Moim zdaniem Topór powinien pozostać trenerem kadry B. Jest bardzo zdolny, zawsze go lubiłem, ale na trenera pierwszej kadry jeszcze nie czas. Natomiast w przypadku trenera pierwszej kadry Polski? Padają propozycje kibiców: Doleżal, Sobczyk. Kochani, ogarnijcie się. Zobaczcie jakie wyniki z Doleżalem robi przez dwa lata Kamil Stoch. Nie tędy droga. Sobczyk? A za co? Powiecie, że za sukcesy Zografskiego? Przecież Sobczyk jest tak naprawdę jednym z asystentów Horna. I to Horn, moim zdaniem, doprowadził do jako takiej formy Zografskiego. A nie Sobczyk. Owszem, macha mu chorągiewką... Mój wniosek? Bez trenera z zagranicy w przyszłym sezonie będzie ciężko. Niemniej wiele wskazuje na to, że jednak pozostanie pan trenerem. Bo jak publicznie mówi Małysz, projekt "Maciusiak" mu wypalił... Strach się bać.

  • JanosikodZbycha bywalec
    @Xander1

    Ciekawe, czy chociaż po igrzyskach znajdzie się choć jeden dziennikarzyna, który zada mu pytanie o fantastyczne wyniki jego podopiecznych. I nie tylko w kontekście imprezy docelowej, ale ogólnie całego "udanego" sezonu.

  • Xander1 profesor
    @Karpp

    Brawo. Masz mega trafne wypowiedzi na temat tego Nadtrenera. Ten post powinien trafic do Pzn na jakaś główną ich stronę... Bo rzygać sie chce widząc Maciusiaka grzejacego sie w blasku Tomasiaka i tych wszystkich lizusów co sukces Kacpra przypisują temu dziadowi.

  • JanosikodZbycha bywalec
    @Wrotker

    Wypowiedź na "poziomie" MM, ale autor też zabawny. Niech sprawdzi znaczenie słowa także, a potem wyrażenia tak że, jak już kogoś cytuje. :)

  • Karpp profesor

    Co ja tu czytam? Maciusiak od pół roku układał plan treningowy Tomasiakowi? Tak, tak pół roku temu to MM nie wiedział, że młody skoczek przeskacze mu cały sezon w Pś bo był zajęty przygotowywaniem SWOICH zawodników. Poza tym pół roku temu to Kacper miał wypadek na skoczni. Rozumiem, że Maciusiak przerwał wtedy przygotowania swoich zawodników do IO i zaczął mu układać plan powrotu na skocznie bo robi tak z każdym młodym zawodnikiem ;))

    To teraz przypomnijmy sobie jak było. Maciusiak obiecując medal na IO w kwietniu mówił, że w grze o wyjazd jest 6-7 zawodników- Wąsek, Zniszczoł, Stoch, Kubacki, Żyła, Kot, Wolny ew. Juroszek. (wywiad TVP) Cudu się nie spodziewa z powołaniem kogoś innego. To w ich gronie będzie ten medalista. Dlatego proszę rozliczać MM z tego co wtedy gadał, bo tak fajnie się ogrzać teraz w młodziaku, który ratuje cały sezon, i to na skoczni na której już w październiku wiedzieliśmy, że będzie zyskiwał (podobna sytuacja jak u Żyły i Kubackiego).
    Dziś jego wtedy potencjalni medaliści ekspertują w studiach tv i skaczą w Pk.

  • tonyv bywalec
    @ShinpuTokubetsu2.0.

    Dzięki raz jeszcze. Tylko skoro ci czołowi młodzi - Tomasiak, Joniak - zrobili większy bądź mniejszy progres u Topora, nie Maciusiaka, Topora - to czy nie powinniśmy jednak trenera, który cofnął/zaorał 2/3 kadry, trzymać z dala od najlepszych? I właśnie jemu co najwyżej dać średnio rokujących? Kadra Maciusiaka to tylko jeden skoczek więcej niż kadra Topora.
    Zakładamy oczywiście, że rozdzielamy jedynie trenerów, których mamy na stanie w chwili obecnej.

  • ShinpuTokubetsu2.0. doświadczony
    @tonyv

    Oczywiście ta ocena jest negatywna jeśli chodzi o resztę skoczków. Tylko w mojej ocenie problem jest szerszy, że tak to ujmę, strukturalny. Zamiast ładować kupę kasy w pojedynczego trenera skądkolwiek, wysiłek powinien pójść w popularyzację tego sportu i (wiem, frazes) szkolenie młodzieży. Dodatkowo te grupy treningowe, w poszczególnych kadrach, powinny być, z tego co też rozmawiam, zdecydowanie bardziej kameralne.

    Jak słusznie wiele osób zauważa, trener Topór wykonuje dobrą robotę. Kadra B była mała, wręcz kameralna i ta baza została wykonana solidnie co znalazło odzwierciedlenie w wynikach Joniaka, Kota czy właśnie Tomasiaka. Oczywiście nie u wszystkich (vide Stękała i Amilkiewicz), ale trener za zawodników nie wykona roboty. I to jest wg mnie dobry przykład tego, że kluczowy jest zawodnik. Topór zrobił to co do niego należy, bo Tomasiak, Joniak czy Kot zrobili super postęp. I nie wina Topora, że Amilkiewicz czy Stękała są zakopani.

    Podobała mi się koncepcja, aby na przyszły sezon podzielić tych "głównych" skoczków na trzy grupy. Weteranów jak Kubacki i Żyła (jak chcą skakać) dać Dolezalowi. U Maciusiaka niech będą trzy perełki czyli Tomasiak, Joniak, Wąsek i ktoś czwarty wybrany przez trenera, np. dobrze wyglądający Kot jako też trochę taki mentor. I kolejna piątka do Topora wybrana bezpośrednio przez niego. Można zgadywać kto, np. Wolny, Juroszek, Łukaszczyk, Olek i np. Waszek.

  • tonyv bywalec
    @Karpp

    Staram się uwzględnić wszystkie cyfry, które uważam za najbardziej obiektywny sposób porównania :) Żyła to jedyny skoczek, którego Maciusiak na ten moment nie uwstecznił.

  • kosa88 bywalec
    @JanosikodZbycha

    "Po pierwsze zakłamujesz rzeczywistość. Tomasiak ma tyle wspólnego z Maciusiakiem, co ja z Watykanem i Papieżem. Byłem kilkanaście razy i go widziałem. Te mity o "trenowaniu" przez wuefistę zwyczajnie bawią. Np. taki Piotruś dorabia do tego ideologię, bredząc o 5 miesiącach "trenowania", gdzie w ogóle sam PŚ wystartował 2,5 miesiąca temu. :) Po drugie oceniam to, co widzę. Masz niezłe klapki na oczach, ew. jesteś zwykłym trollem lub masz w tym jakiś interes. Obojętne, czy jedno czy drugie, bo obie wersje blokuję."

    Jak Ty możesz coś widzieć jak Ty nic nie widzisz poza chorą obsesyjką na punkcie Maciusiaka. To jest właśnie typowe dla Trolla.

  • Karpp profesor
    @tonyv

    Żyła powiedział rok temu, że poprzedni sezon wyglądałby inaczej gdyby nie kontuzja przez którą stracił część przygotowań. Dlatego nie ma co porównywać 1 do 1 tych sezonów.

  • tonyv bywalec

    Dodam jedynie - tak, jestem świadom progresu Piotra Żyły, średnia 8.3 do 5.3 za ostatniego sezonu Tutka, 125 do 80 punktów, a może jeszcze urosnąć. To jest jednak jedynie kwadracik czekolady na całej tej olbrzymie brązowej plamie Macieja Maciusiaka.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl