„Misja się nie powiodła, cały czas męka” – Kubacki o trudach latania

  • 2026-02-27 20:10

Dawid Kubacki nie odnalazł klucza do dalekiego latania na Kulm. Po styczniowych problemach w Oberstdorfie, tym razem 35-latek zmaga się z kłopotami w Bad Mitterndorf. Sobotnie zawody obejrzy z perspektywy widza, a kolejną szansę sportowego rewanżu otrzyma w niedzielnych kwalifikacjach do drugiego z austriackich konkursów.

– Nigdy nie byłem uznawany za wybitnego lotnika i wiem, że na tych skoczniach to nie jest dla mnie łatwa sprawa. Kiedy byłem w fajnej dyspozycji, wówczas na mamucie też to wyglądało jako tako. Tutaj męczę się z tymi lotami. W sesji treningowej w miarę to wyglądało. Nie było rewelacyjnie, ale w drugiej serii prawie udało się dolecieć do 200. metra, co jest granicą przyzwoitości. Za bardzo przycinam za progiem. Na mamucie pasowałoby zaatakować i zachować trochę prędkości. Przycinałem i trochę mi brakowało. W drugiej fazie lotu musiałem odpuszczać, żeby zeskok nie zbliżył się zbyt szybko. Na kwalifikacje miałem zadanie puszczenia tego trochę z progu i dopiero później dołożyć. Na czucie wydawało mi się, że zrealizowałem to. Miałem troszkę więcej wysokości, ale po próbie nakręcenia tego nad bulą, w połączeniu z lekkim wiaterkiem z tyłu, ziemia zaczęła się zbliżać i ta misja kompletnie się dziś nie powiodła – relacjonuje nam Dawid Kubacki.

– W ogóle bym tutaj nie przyjeżdżał, gdybym z góry zamykał przed sobą szansę. Realistycznie patrząc, po takich skokach nie ma co marzyć o „30”, a co dopiero o czołowe lokaty. To by było zbyt życzeniowe myślenie. W sobotę czeka mnie pauza, a w niedzielę kolejne kwalifikacje i przekonamy się po nich, czy będzie mi dane oddać kolejne skoki. Będę pracował dalej. Ustalimy to, co jest do poprawy i jedziemy dalej. Piątkowych wydarzeń już nie cofnę – uzupełnia podopieczny Macieja Maciusiaka.

– Najboleśniejsze jest to, że człowiek wie, że się da. Nawet podium miałem w lotach narciarskich. Wiem, że to jest do zrobienia. Łatwiej to jednak wykonać, kiedy ma się w miarę dobrą dyspozycję. Aktualnie wracam do lepszej dyspozycji. Nie jest tak dobrze, jak by mogło być. Nawet patrząc na mistrzostwa Polski czy późniejszy trening w Zakopanem. Wyglądało to fajnie, na dużej skoczni funkcjonowało, ale na mamucie nie działa. Jest cały czas męka z tym – nie ukrywa mistrz świata z 2019 roku.

– Na mamucie jest bardzo cienka granica. Trzeba umieć zachować prędkość z progu, żeby nie zastawić się tam i nie stracić prędkości. Ważne jest utrzymanie wysokości i moim zdaniem to jest najtrudniejsze. Widzę po sobie, że wychodzę z progu, jest w porządku, mija ułamek sekundy i zaczyna cię zastawiać, jeśli nie dołożysz. W efekcie ucina trzydzieści metrów. Wykonanie tego we właściwym momencie sprawia, że odlatujesz dwadzieścia czy trzydzieści metrów. Wyczucie tego momentu, kiedy trzeba jeszcze troszeczkę zostać, a kiedy dopakować, to sztuka latania. Ona nie jest łatwa. Trzeba dysponować pewnością siebie i dobrą dyspozycją, żeby potrafić to wykonać w odpowiednim momencie, naturalnie. Te ruchy nie mogą być szarpane – kończy zdobywca Złotego Orła z sezonu 2019/20.

Korespondencja z Bad Mitterndorf, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (1049) komentarze: (11)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @Altenburger

    Idź, koniecznie. ;-)

  • Altenburger bywalec

    Może pora zakończyć te męki i iść na sportową emeryturę?

  • Pavel profesor
    @dervish

    Jak mniemam Joniak nie trenował z Maciusiakiem ;)

  • dervish profesor

    Jednym słowem klęska. Dawid poległ, polegli Klemens i Paweł. Jaki jest wspólny mianownik? Tym razem jakos nie zwalaja winy na trenejro chociaż gołym okiem wygląda to dużo gorzej niż w poprzednim sezonie. Polityka. "Świetosci" zwłaszcza tej prosto z Olimpu brukać nie wypada. ;)

  • marro profesor

    Panie Dawidzie niech pan startuje w Lahti i w Oslo ale niech pan odpuści Vikersund, proszę w imieniu swoim a może i wszystkich kibiców.

  • Lataj profesor
    @Marek38

    Stoch nawet ma w ten weekend szanse na punkty, mimo że nie bardzo lubi tę skocznię. Kubacki niestety tej szansy nie ma. Ma 35 lat, a w trakcie sezonu skończy już 36 i nie będzie już młodszy. Walczył o KK jeszcze w tym wieku, w którym paru czołowych skoczków dawało radę. Nie każdy może być Kasaim czy innym Fettnerem. Dawnej motoryki Dawid już nie odzyska, a jak gorzej szło na mamutach, to w obecnej formie posyłanie na jakiegokolwiek nie ma sensu. Jak formę miał odzyskiwać, to nielubiana skocznia może go rozregulować! Trzeba naturalnie dawać szanse jakiemuś innemu skoczkowi na obiekcie do lotów.

  • Mucha125 profesor

    Jak ma tak tragiczna pozycje dojazdowa to się nie dziwię że tak spadł w jego stylu dodatkowo

  • KraftiJestFantasti bywalec
    @Marek38

    Najlepiej jakby poszedł w ślady Stocha i dał sobie i nam spokój ze swoimi skokami.

  • Nikt_ważny profesor

    Zupełnie nie rozumiem co miał autor na myślli, że wysłał Dawida na tę skocznie.

    Nie trzeba być jakimś wybitnym ekspertem, żeby przewidzieć, że to się nie skończy dobrze.

    Forma Dawida zaczynała powoli iść do góry, ale nie na tyle, żeby chłop był w stanie ujarzmić mamuta.

    Jedny efekt będzie taki, że się rozreguluje chłop do końca... I raczej już sezon do końca w plecy, bo nie będzie już kiedy się od nowa zacząć budować.

  • rybolow1 profesor

    To po co tu przyjeżdżał?

  • Marek38 początkujący

    Może czas pójść śladami Koudelki i omijać skocznie mamucie? I sam Kubacki powinien o tym pomyśleć i Maciusiak. Stoch jednak będzie skakał wszystko bo mimo wszystko się broni, ale Kubacki i jego "występy" na mamucie nie bronią się w ogóle. Nie wiem po co on się tam pcha i trener też go pcha. Poza tym lata już też swoje ma, czego nikt u nas zauważyć nie może. Z Koudelki robią wszyscy bóg wie jakiego weterana i starego skoczka a z rok młodszego Kubackiego już nie. Po prostu najlepsze lata ma poza sobą. Nie każdy jest Fettnerem. Wszyscy na tym skorzystają,. jak jakiś junior dobrze się pokaże w MŚ np Waszek czy Łukaszczyk to zwolniło by się miejsce dla któregoś z nich w PŚ. Bo wiadomo że Tomasiak wróci

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl