„Loty są najlepsze!” – Joniak coraz bliżej 200 metrów

  • 2026-02-27 22:00

Kulm w Bad Mitterndorf – po obiekcie im. Heiniego Klopfera w Oberstdorfie – to drugi mamut w karierze, z którym ma styczność Klemens Joniak. W piątek 20-latek poprawił rekord życiowy, zbliżając się do upragnionej granicy 200. metra. Po nieudanych kwalifikacjach na kolejną szansę w Styrii będzie musiał zaczekać jednak do niedzieli.

W styczniu Joniak znalazł się w składzie reprezentacji Polski na tegoroczne mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Podopieczny Wojciecha Topora w Oberstdorfie oddał dwa skoki treningowe, ustalając rekord życiowy na pułapie 187,5 metra. W piątek Joniak rozprawił się z tym wynikiem w drugiej serii treningowej, lecąc na 197. metr.

– Życzyłem sobie, żeby pojechać też na loty do Bad Mitterndorf i się udało. Różnice między tymi obiektami są spore. Największa jest na rozbiegu. W Oberstdorfu bardzo mocno dociska w przejściu, a tutaj nie. Na Kulm jest łagodne, to przyjemna skocznia. Trzeba koncentrować się na pozycji najazdowej, żeby utrzymać ją do samego końca, bo mogą być różne przygody. Jest znacząca różnica w porównaniu do dużych skoczni – zwraca uwagę 20-latek urodzony w Zakopanem.

W kwalifikacjach Joniak doleciał do 181. metra, co nie dało mu awansu do sobotniego konkursu. Apetyt skoczka rozbudza jednak wspomniana próba treningowa, kiedy zbliżył się do 200 metrów.

– Jest niedosyt przed niedzielą. Te trzy metry, których zabrakło, jeszcze bardziej mnie zmobilizują, żeby osiągnąć te 200 metrów. Myślałem, że w kwalifikacjach się uda, ale ta próba była spóźniona. Wyhamowałem dość dużo prędkość zaraz za progiem. Trzeba było to nadrabiać, ale już brakowało wysokości i szybkości. Dlatego nie poleciało tak fajnie – analizuje.

– Staram się poprawiać swój lot. W drugiej fazie są drobne niedoskonałości, których muszę się nauczyć. Staram się poprawiać to ze skoku na skok i sprawia mi to bardzo dużą frajdę. Czy coś mnie jeszcze dziwi na mamucie? Myślę, że nie. Musiałbym pewnie polecieć za 200. metr. Wtedy coś by mnie mogło jeszcze zdziwić. Czy skakanie na normalnych obiektach jest dla mnie teraz inne? Myślę, że nie. Loty są zdecydowanie najlepsze w tym wszystkim! Panująca tu pogoda jest bardzo mobilizująca. Troszkę cieplej, słoneczko, aż chce się żyć – nie ma wątpliwości Podhalanin.

– Teraz chciałbym przetestować Vikersund, a następnie Planicę. W takiej kolejności, w jakiej są w kalendarzu Pucharu Świata – mówi wprost.

Korespondencja z Bad Mitterndorf, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (450) komentarze: (1)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    "W drugiej fazie są drobne niedoskonałości, których muszę się nauczyć."

    Klimek! Nie ucz się niedoskonałości błagam! ;-)

    Ale najwyraźniej, jak mówi, polubił latanie. Ale czy dostanie jeszcze szansę tym sezonie? Wraca Tomasiak...

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl