Paweł Wąsek po PŚ w lotach na Kulm: „Jak nie idzie, to żadna skocznia nie pomoże”

  • 2026-03-01 14:52

Weekend lotów w Bad Mitterndorf nie ułożył się po myśli Pawła Wąska. W niedzielę zakończył rywalizację na 39. miejscu, a więc niemal na samym końcu konkursowej stawki. Po konkursie nie uciekał od analizy i przyznał wprost, że plan był, ale nie udało się go prawidłowo zrealizować.

Na niedzielę nie zakładano rewolucji - raczej konsekwentne dopracowanie tego, co nie zagrało wcześniej.

- Plan był taki, żeby stabilnie dojechać do końca progu. W przejściu trochę mi to wszystko „siadało”. Chodziło o to, żeby jednym ruchem dostać się nad narty i lecieć. No ale nie do końca wyszło. W konkursie poszedłem już na ryzyko, „full gaz” w przód, ale ewidentnie zabrakło wysokości. Trzeba to przeanalizować i znaleźć jakiś pomysł na te loty na dalszą część sezonu.

Mimo słabszych odległości Wąsek podkreśla, że w ten weekend nie zabrakło odwagi.

- Czułem się naprawdę dobrze. Jedynie przed pierwszym skokiem, kiedy wyjechaliśmy na górę, pojawiło się trochę stresu i strachu. Ale po pierwszej próbie wszystko było już w porządku.

Co ciekawe, sam zauważa u siebie większy luz, niż dawniej.

- Śmiałem się, bo trenerzy zaproponowali, żebym wziął zupełnie inne narty, na których dawno nie skakałem. Bez problemu je wziąłem. Znając siebie sprzed kilku lat, na pewno bym tego nie zrobił.

Czy przy takich odległościach można w ogóle mówić o przyjemności z latania?

- Ciężko o frajdę przy takich metrach, bo człowiek wymaga od siebie dużo więcej i chciałby latać daleko za punkt konstrukcyjny. Czystej frajdy ze skoku nie było, ale adrenalinę dało się poczuć.

Przed skoczkami jeszcze miesiąc sezonu zimowego. Dla wicemistrza olimpijskiego najważniejsza będzie teraz spokojna praca nad dyspozycją.

- Teraz mamy trening w Zakopanem. Uda się na spokojnie poskakać, może nabrać trochę luzu. Może w Lahti, na mniejszej skoczni, będzie łatwiej. Trzeba po prostu z zawodów na zawody starać się skakać jak najlepiej.

Sam przyznaje, że to specyficzny moment w jego karierze. Z jednej strony - wywalczony medal na igrzyskach w Mediolanie-Cortinie. Z drugiej - brak choćby jednego miejsca w czołowej trzydziestce w trakcie weekendu Pucharu Świata.

- Porąbany czas, ale tak w sporcie bywa. Dobrze, że igrzyska wyszły, że był ten promyczek w sezonie. Ale mamy jeszcze miesiąc i wierzę, że te skoki, które zaczęły funkcjonować na igrzyskach, będę w stanie pokazać też w Pucharze Świata.

Przed zawodnikami Lahti - miejsce, skąd Wąsek ma dobre wspomnienia. Czy wierzy w „magię skoczni”?

- Dużo było już skoczni w tym sezonie, gdzie w przeszłości działy się piękne rzeczy. W zeszłym roku Lahti mi super siadło, ale z roku na rok wszystko się zmienia. Jak nie idzie, to żadna skocznia nie pomoże. A jak idzie, to żadna nie przeszkadza.

Na koniec odniósł się do pytania jednego z młodszych kibiców, który zastanawiał się, dlaczego w kwalifikacjach lądował bez telemarku.

- Na loty miałem cel, żeby jak najbardziej zamkniętą, agresywną pozycję trzymać w powietrzu i nabierać prędkości. Byłem jednak bardzo nisko i trzymałem to do końca, żeby wyciągnąć jak najwięcej metrów. Kiedy wiedziałem, że to już limit, wyciągnąłem tylko nogi do przodu. Na telemark było za późno. Na szczęście do awansu do konkursu wystarczyło.

Korespondencja z Bad Mitterndorf, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2186) komentarze: (11)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    "Przed skoczkami jeszcze miesiąc sezonu zimowego."
    W pierwszej chwili przeczytałem "snu zimowego"...
    Mam jednak nadzieję, że nasi skoczkowie to nie są niedźwiedzie i znicz olimpijski definitywnie ich obudził.
    A Kulm? To taka chwilowa drzemka. :-)

  • Skoczek2025 bywalec

    Paweł,powodzenia w Lahti!

  • Mucha125 profesor
    @ZXCVBNM_9999

    Przecież Małysz mówił wyraźnie do młodych mają sami ogarnąć swoje skoki bo trenerzy nie pomogą.
    Stąd mamy błędy Kubackiego WYYYSOKI skok, czy Żyły garbik i fajeczka. Bo oni wiedzieli że trenerzy robili jakieś durnoty. Stąd nie mają zaufania do trenerów
    Horn to był prawdziwy profesjonalista i powoli naprawiał ludzi. A nie zgadywał

  • ZXCVBNM_9999 profesor

    Nie ma żadnego trenera żeby doradził Pawłowi?
    "Dziś wypróbujemy tego, a jutro tego" - kwintesencja polskiej myśli szkoleniowej. Jakoś Horngacher wiedział co robić.

  • StochIO2014 doświadczony

    Panie Maciusiak proszę nie brać Kubackiego na mamuty, to nie ma sensu.

  • Robert_Kucharczyk bywalec

    Nie poszło ale i tak jest lepszy i to zdecydowanie na mamucie od Kubackiego. Tego to nie ma co pchać na mamuty. Joniak też jest lepszy ale u niego psychika jnie wytrzymuje. Nikt mi nie powie że Kubacki jest lepszy od Wąska i Joniaka na mamutach..

  • arabesque bywalec
    @andbal

    Zdziwiłbym się, gdyby Pawła po medalu na LH pominął w powołaniach na Lahti. Myślę, że teraz już do końca sezonu będzie w nagrodę jeździć na mamuty. Chyba, że w pewnym momencie znowu wyciągnie rękę po Olka i Maćka (za Dawida). Na razie żaden z nich nie daje argumentów, żeby ciągać ich na loty, więc podmiany są prawdopodobne.

  • andbal profesor

    Z komentarza Pawła i Dawida wynika, że są pewni powołania na PŚ w Lahti. Ale biorąc pod uwagę wyniki MP i tutaj to Maciusiak jeśli ma wziąć do Lahti Kota to zapewne zdecyduje, że za Joniaka który dziś w kwalifikacjach był najsłabszy i jako jedyny nie skakał w obu konkursach. Zaś na FC zapewne wyślą silniejszą grupę (brak innych zawodów) starszych zawodników (najlepsi juniorzy na MŚJ). Może to być skład z Wolnym, Niżnikiem, Juroszkiem, Krzakiem, Amilkiewiczem i Habdasem.

  • atalanta weteran

    Ciekawe, jak Paweł wypadnie w Lahti, ale zakładam, że będzie znacznie lepiej.

  • dervish profesor

    „Jak nie idzie, to żadna skocznia nie pomoże”
    Święta prawda. A przypadek Żyły jest wyjątkiem potwierdzającym powyższą regułę.

  • arabesque bywalec

    Lahti będzie takim "sprawdzam" w kontekście poprawy formy. Wtedy okaże się na ile udało się go "naprawić", a na ile była to klasyczna nauka "pod egzamin"

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl