Kamil Stoch zakończył karierę sportową. „Czuję radość, że wytrwałem do końca”

  • 2026-03-29 14:05

Niedzielny konkurs Pucharu Świata w Planicy był nie tylko zakończeniem sezonu 2025/26. Był to również pożegnalny konkurs w sportowej karierze Kamila Stocha. Skoczek z Zębu, który w przeszłości dwukrotnie sięgał po Kryształową Kulę, zajął w swoim ostatnim starcie 30. miejsce – po skokach na 193 oraz 190 metrów.

Przed niedzielnymi zmaganiami na Letalnicy Stoch zajmował w klasyfikacji generalnej PŚ dopiero 31. lokatę, która pod nieobecność Kacpra Tomasiaka i Jana Hoerla zapewniała mu jednak start w ostatnim konkursie sezonu. Był on zarazem jedynym reprezentantem Polski w tych zawodach.

W swoim ostatnim, 484. konkursie indywidualnym PŚ w karierze, Stoch zajął trzydzieste miejsce. W swoich ostatnich próbach w zmaganiach elity lądował na 193. oraz 190. metrze. Tym samym dorzucił on do swojego dorobku jeden pucharowy punkt, kończąc cały sezon 2025/26 z liczbą 186 „oczek" na koncie. Polak utrzymał również 31. lokatę, zajmowaną w łącznej punktacji zimowego cyklu.

Po swoim skoku w serii finałowej trzykrotny mistrz olimpijski został uhonorowany specjalnym szpalerem z nart, który ustawili młodzi zawodnicy Klubu Sportowego Eve-nement Zakopane – klubu prowadzonego przez polskiego skoczka i jego żonę Ewę.

Co po swoim ostatnim skoku w zawodach PŚ czuł reprezentant Polski?

– Nie wiem. Jest we mnie tyle emocji, że na pewno długo jeszcze będę to wspominał, roztrząsał. Myślę, że czuję po trosze wszystkiego, ale najbardziej czuję szczęście – radość, że wytrwałem do końca; że to już wszystko się po prostu kończy. Coś zostawię po prostu za sobą i teraz wolny będę mógł kroczyć w nowe życie – przyznał Stoch.

Zawodnik z Zębu został także zapytany o symboliczną sytuację, mającą miejsce przed jego ostatnim skokiem w karierze, czyli danie sygnału do startu przez jego żonę: – To bardzo symboliczne, że sygnał do ostatniego skoku daje Ci żona, która czeka po to, żebyś wrócił do domu, i żebyś był już tylko dla niej. Ja to właśnie tak odbieram. Oczywiście na górze tego nie widziałem, bo taki już jestem, że chciałem jeszcze ten jeden skok oddać „na maksa" – żeby był super, żeby po prostu był daleki. Byłem bardzo skoncentrowany, ale już emocjonalnie po prostu rozbity. No, i tak – oddałem najlepszy możliwy skok na ten moment.

Reprezentant Polski odczuwał po swoim ostatnim skoku również spory niedosyt, przyznając, że chciał w nim przekroczyć granicę 200 metrów.

Jaka była z kolei pierwsza myśl Stocha przed spotkaniem z mediami po finałowych zawodach w Planicy?

– Nie, już nie myślę. To już po prostu się dzieje. Już nie ma nic przede mną, jeżeli chodzi o sportowe wyzwania. Już po prostu mówię o tym, co było. Nie muszę mówić o tym, co będzie. Nie muszę mówić o tym, czego oczekuję; do czego dążę, o co będę walczył. Teraz już mogę po prostu mówić o tym, co było – stwierdził.

Podczas uroczystego pożegnania, mającego miejsce tuż po finałowej próbie w niedzielnym konkursie, Stoch odrzucił na bok narty i ukłonił się kibicom zgromadzonym pod Letalnicą w geście podziękowania za towarzyszenie mu podczas ostatniego startu w karierze. Czy porzucenie nart przed wspomnianym ukłonem było pewnym gestem symbolizującym chęć odpoczynku od nich?

– Może to było takie symboliczne, natomiast to nie było zaplanowane. Po prostu zaplanowałem sobie ten ukłon – że pokłonię się publiczności. Tej wspaniałej publiczności, która specjalnie przyjechała tutaj z tak daleka, żeby wesprzeć mnie w tym trudnym momencie. Jednak po prostu przy tym ukłonie narty mi przeszkadzały, więc je odrzuciłem. A wyszło tak trochę symbolicznie – powiedział były już polski zawodnik.

Na koniec rozmowy z dziennikarzami Stoch został zapytany o to, czym będzie chciał się zająć w swoim życiu po zakończeniu sportowej kariery.

– Nie mam pojęcia, nie wiem tego. Jest wiele rzeczy, które chciałbym robić w życiu. Po pierwsze chciałbym odpocząć. Jest wiele rzeczy, które na pewno będę chciał robić – które będą mi dawały poczucie adrenaliny. Ale co to będzie, tego nie wiem. Może właśnie oglądanie zawodników – oglądanie swoich kolegów, którym życzę jak najlepiej. I wierzę, że będę jeszcze przeżywał piękne emocje, oglądając ich albo na żywo, albo w telewizji. Tego życzę sobie i Wam – zakończył Polak.

Kamil Stoch to jeden z najbardziej utytułowanych skoczków w historii Pucharu Świata. Zadebiutował on w konkursie tej rangi już 17 stycznia 2004 roku w Zakopanem, gdzie zajął 49. lokatę. W swojej karierze 80 razy stawał na pucharowym podium konkursów indywidualnych, z czego aż 39 razy na jego najwyższym stopniu. Oprócz tego, aż sześciokrotnie meldował się on na podium łącznej punktacji PŚ. W sezonach 2013/14 oraz 2017/18 był także triumfatorem całego cyklu.

Korespondencja z Planicy, Marcin Hetnał


Wojciech Skucha, źródło: Informacja własna
oglądalność: (6638) komentarze: (55)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • niko_isnt_really_here stały bywalec

    nie wiem co za bardzo napisać, po prostu jedno wielkie DZIĘKUJĘ! wierzyłem mimo wszystko do samego końca, że będzie lepiej, na przekór wszystkiemu co było widać - jak jeszcze lato dawało podstawy do tego (typowałem Kamila do złota IO na LH po nim xd), to zima szybko niestety zweryfikowała, ale jednak pomimo coraz to większych dołków nie mogłem przestać mieć nadziei, zawsze gdzieś coś było, że może jednak tym razem się uda, może coś podwieje, a może w końcu wyjdzie... nawet przed przedostatnim skokiem tak trochę myślałem, mimo tego że wiedziałem dobrze, że przekroczenie 200m będzie już bardzo dobre - no nie poradzę, za bardzo po prostu go lubiłem xd, dobrze że udało się w Lahti to ostatnie top 10 zdobyć

    zapamiętam najbardziej z całej kariery końcówkę sezonu 2017/18 - ile ja bym dał, żeby jeszcze raz Kamil w takiej formie później był - oraz chyba TCS 2020/21, no to że najpierw omal nie dopuszczono naszych wcale, a potem w takim stylu Kamil to wygrał!! (powinien wtedy w Bischoschofen dostać 5x20 swoją drogą)

    skoki nie będą już dla mnie takie same, skończyła się epoka po prostu - więc jeszcze raz, ten ostatni raz - za to wszystko dziękuję Kamil! 🤍🤍🤍

  • Odlotowo_4567 weteran

    KAMILU, DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO! Gdyby nie Ty, najprawdopodobniej nie przestawiłbym się z trybu oglądania skoków okazjonalnie, na tryb oglądania wszystkich konkursów w sezonie. Będę na zawsze pamiętał o Stochu, choćby nie wiem ilu nowych skokowych mistrzów z Polski i zagranicy się pojawiło w przyszłości i przebiło jego osiągnięcia, Kamil nadal będzie jeden, jedyny, wyjątkowy i niepowtarzalny.

    Karierę zakończyła absolutna legenda. Legenda, której chwała sięga od Lake Placid po Sapporo, od Ruki po Pragelato. Osoba, dzięki której nie mieliśmy do czynienia z luką po Wielkiej Małyszomanii. Niemal natychmiast nastąpiła Wielka Stochomania. Kamil Stoch był skoczkiem całkowicie kompletnym, co było widać idealnie w jego prime. Znakomity na skoczniach normalnych, dużych i mamucich. Parametry obiektów nie miały dla niego znaczenia, on po prostu zasiadał na belce, wybijał się, nienagannie leciał i perfekcyjnie lądował tak daleko, że wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Gdy był w prime, wyniki rywali nie miały dla niego znaczenia. Pokonywał wszystkich, nikt nie był w stanie go zatrzymać. To niesamowite, jaką przemianę przeszedł. Od skoczka, który miał problemy z koncentracją w decydujących chwilach, do wielkiego zawodnika, który w najważniejszych momentach nie miał najmniejszych problemów, by poradzić sobie z presją. Nokautował rywali z potężną przewagą, bił rekordy skoczni telemarkiem, przełamał granice niemożliwego. Kiedy wreszcie czas jego prime upłynął, nie miało to wielkiego znaczenia, gdyż jego legenda pozostała żywa. I pozostanie w naszych sercach, sercach kibiców. ❤️

  • Sekretarz bywalec

    Oglądam skoki mniej więcej od czasu dwóch zwycięskich sezonów Primoza Peterki, ale po zakończeniu kariery przez Adama miałem długą przerwę. Do świadomego oglądania i kibicowania wróciłem dopiero pod koniec sezonu 2016/2017 przy okazji konkursu w Vikersund (notabene wygranego przez Kamila). Pamiętam, jak bardzo ekscytowałem się ostatnią prostą sezonu i ostatecznie przegranym pościgiem za Stefanem Kraftem. Od tego czasu skoki są wpisane w mój kalendarz weekendowy w okresie zimowym.

    Wiele było w tym czasie powodów do radości i dumy z polskiej kadry, wiele również było rozczarowań. Przez te 10 lat Kamil Stoch funkcjonował w mojej świadomości jako jedna z największych aktywnych gwiazd tej dyscypliny. Nie ukrywam, że gdy przyszły czasy dużo słabszej formy ciężko mi się oglądało jego skoki. Doświadczanie jego formy w ostatnim sezonie w PŚ to była męka, ale nie można Kamilowi odmówić odwagi i determinacji. Niejeden na jego miejscu rzuciłby to wszystko w cholerę jeszcze w połowie sezonu widząc jak bardzo to nie idzie.
    Może to zabrzmieć nazbyt pompatycznie, ale... ja mu jestem bardzo wdzięczny za ten ostatni sezon - był rozczarowujący, słaby i bez happy endu, głowa nie dowiozła, ambicje wybiegły ponad realne możliwości, ale mimo tego (albo wręcz dzięki temu) ten jego ostatni sezon zostanie przeze mnie na pewno zapamiętany, bo to było bardzo ludzkie walczyć, starać się z całych sił, a mimo tego wszystkiego nie osiągnąć swojego celu. Dzięki Kamilu za wszystkie sportowe emocje - te lepsze i te gorsze.

  • Tomek88 profesor

    Nie ma takich słów, które odpowiednio oddałyby wdzięczność za wszystkie dokonania, których autorem jest Kamil. Odkąd śledzę skoki to Stoch zawsze w nich był, oglądałem jego wszystkie sukcesy - wygrane KK, TCS, medale MŚ, złota olimpijskie. Wielki sportowiec, żywa legenda i wzór do naśladowania. Dziwnie będzie zacząć oglądanie przyszłego sezonu bez Kamila na starcie.

    Nie ma się co tu za bardzo rozpisywać, bo ciężko odpowiednio przekazać to słowami. Napiszę po prostu - DZIĘKUJE MISTRZU! ZA WSZYSTKO!

  • mateusz3951 weteran

    Dzięki za wszystko Kamil! Wspaniale zapisałeś się na kartach historii skoków i polskiego sportu, dałeś kibicom wiele niezapomnianych chwil.

  • Lataj profesor
    @23haze

    Gdyby zostawić tylko pierwsze zdanie, już bym myślał, że to @AZYL to pisał.

  • pawelas2301 doświadczony
    @23haze

    Gdyby kazać wszystkim skoczkom z sezonu 2025/2026 obowiązkowo pod rygorem jakiś wielkich kar wrócić nagle do wymuszonego Pucharu Świata, to Kamil jest w czołówce. Fakty są takie, że on musiał przeżyć to pożegnanie.

  • rzepcio początkujący
    Dzięki Kamil

    Za te wszystkie lata i niezliczone emocje, ten sezon był trudny, cieszę się, że mimo 31 skoczów wczoraj udało się dostać do 30 stki :)

  • 23haze weteran

    A ja Kamilu Ciebie nie żegnam. Wrócisz szybciej niż ktokolwiek by pomyślał.

  • pawelas2301 doświadczony

    Mam wrażenie, że stochomania zniknęła na pewien czas i dzięki takiej formie żegnania się z karierą, z kibicami odrodziła się ze zdwojoną mocą.

    Pewnie kończenie niby w formie po 2020/2021, po sezonie z igrzyskami 2022, czy po też symbolicznie Planicy 2023 - bo pewnie mogło tak być w sytuacji gdyby Dolezal kontynuował prace w Polsce na ten sezon z MŚ w Planicy - to pewnie byłoby piękne z punktu widzenia sportowego.

    Potem znów kolejna myśl u Kamila kończyć po 23/24, potem nowy projekt, kończy igrzyskami w Predazzo, gdzie rodzi się wschodząca gwiazda polskich skoków narciarskich.

    Stoch nie przeciągnął kariery aż za bardzo. To jest jednak jedynie 4 lata, może licząc względnie dobry sezon 22/23, podia drużynowe w PŚ - to 3 słabe sezony, z tym, że ten ostatni, gdyby była myśl, że ostatni będzie rok później nie byłby z punktu widzenia sportowego taki zły, niemniej chyba tak musiało po prostu być. Patrząc na symbolikę sukcesów, symbolikę liczb, miejsc, obrazków, symbolikę ostatnich chwil kariery. To zakończenie było piękne i takie musiało być

  • Maroo9g bywalec

    Dziękujemy Ci Kamil za tą całą karierę , nie raz łzy się polały po twoich skokach wiele wzruszeń i radości nam dałeś ,byłeś prostym skromnym człowiekiem z uśmiechem na twarzy takiego Cię zapamiętam na zawsze. Przejdziesz do historii skoków narciarskich istna żywa legenda . Jeszcze taka mała uwaga odnośnie Tv to pożegnanie w TVN to dramat bez emocji szału ,nawet przy ostatnim skoku Kamila taka obojętność komentatorów (pamiętam czasy jak Małysza żegnał legenda Szaranowicz )

  • dervish profesor

    No cóż. Brak mi słów, by odpowiednio uczcić i pożegnać Legendę Skoków i Wielkiego Mistrza jednego z największych w historii dyscypliny. Ograniczę się do podpisania się pod każdym komentarzem z podziękowaniami i życzeniami dla Kamila.

  • neonek2000 doświadczony

    Obejrzałem sobie jeszcze raz Kamila Stocha dzisiaj oraz jego historię skoków..
    Łzy Mi lecą bo czuję taką sportową stratę mimo wszystko...
    Adama Małysza było mi szkoda.. ale za Kamilem po prostu płacze.
    Może dlatego to też dlatego że Adama znałem tylko z telewizji a Kamila ze skoczni czy z osobistego spotkania..

    Bardzo bym chciał aby był taki Polski skoczek który dorówna w historii sukcesom Kamila...

  • Introverder profesor

    Po tym konkursie liczba sympatyków Felixa Hoffmanna wzrośnie, bo dzięki niemu Kamil mógł oddać 2 skoki w zawodach xDD :) ;).

  • Christian stały bywalec

    Taki chłop, po prostu chłop, zwykły chłop o złotym sercu i dlatego skradłeś serca wszystkich. Nie pozer, nie gwiazdor, nie ktoś, kto udaje kogoś, kim nie jest. Po prostu Kamil. Dzięki za wszystkie lata - dla mnie byłeś ogromną motywacją do oglądania skoków. Coś niewątpliwie pękło, coś się nieodwracalnie skończyło i już na pewno nigdy nie będzie takie samo... niestety, taka kolej rzeczy, ale dla mnie skoki już nigdy nie będą takie same, bo to Ty tworzyłeś tą magię. Powodzenia w realizacji marzeń, teraz masz na nie czas.

  • Arturion profesor

    Dziękuję, Kamil!
    Właśnie Ty sprawiłeś, że skoki stały się dla mnie sportem nr 1.
    Największe wrażenie sprawił na mnie filmik z dzieciństwa, w którym powiedziałeś, że będziesz mistrzem olimpijskim. Słowny z Ciebie człowiek! :-)
    No i Soczi, w tym "lotniczym" kasku... Pobić jednocześnie osiągnięcia olimpijskie Fortuny i Małysza, to tylko największemu mogło się przytrafić. A potem, na kolejnych IO, dorzuciłeś jeszcze jedno złoto!
    "Złoty Kamilu" mam nadzieję, że "Srebrny Kacper " godnie Cię zastąpi i "sztafeta sukcesów" będzie jeszcze długo trwała.
    Teraz życzę Ci, aby dalsze życie było równie udane i szczęśliwe.
    I żeby z "Eve-nementu" wychodziły pokolenia wspaniałych skoczków!

  • skolukol początkujący

    Dużo różnych myśli chodzi mi po głowie, ale przede wszystkim czuję wdzięczność, wdzięczność za te wszystkie lata i emocje, które przeżyłem dzięki Kamilowi.
    Śledziłem karierę Kamila praktycznie od początku, od sezonu 2006/2007, gdy jako 7-letnie dziecko zakochałem się w skokach narciarskich i ogólnie w sporcie. Pamiętam jego udane skoki z MŚ w Sapporo, gdy jako dwudziestolatek dopiero wchodził w świat wielkiego sportu. Pamiętam jego czwarte miejsce w Libercu na skoczni normalnej, gdzie było tak blisko sensacji i pierwszego seniorskiego medalu na arenie międzynarodowej. Potem w końcu sezon 2010/2011 i pierwsza wygrana u siebie w Zakopanem dwa dni po ostatnim zwycięstwie Adama. Potem jeszcze zwycięstwa w Klingenthal i w tym symbolicznym konkursie w Planicy.

    MŚ 2013 rozczarowanie na skoczni normalnej, po czym skocznia duża i pierwsze wielkie trofeum Kamila. IO w Soczi dwa złota po 42 latach oczekiwania dla polskich skoków. Potem dwie kryształowe kule, trzy TCS oczywiście wraz z tym jednym z czterema zwycięstwami. Można by tych sukcesów wymieniać bardzo długo.

    Dziękuję Ci Kamil za to, że całe praktycznie całe moje dotychczasowe życie mogłem przeżyć przy emocjach związanych z Twoimi startami. Na przestrzeni tych 19 lat, w których śledziłem Twoją karierę zmieniało się bardzo wiele, zmieniały się problemy z którymi się mierzyłem, od tych banalnych, że jako 7-latek w 2007 roku nie chciało się chodzić do szkoły, przez kolejne wybory szkół, sprawdziany, maturę, aż do chorób bliskich czy prawdziwych wyborów życiowych. Zmieniały się miejsca, gdzie emocjonowałem się Twoimi skokami, osoby z którymi je przeżywałem. Nie zmieniało się jednak jedno, zawsze chciałem żebyś skoczył jak najlepiej.

    Pokazywałeś swoją karierą, że jeżeli ma się talent i ciężko pracuje, można dojść na sam szczyt. Byłeś inspiracją żeby samemu spróbować w sporcie. W zawodowym się nie udało, ale w amatorskim dalej jestem. Często powtarzam sobie te słowa "Musisz sto razy przegrać, żeby raz wygrać".

    Po prostu dziękuję Kamil.

  • pawelas2301 doświadczony

    Tak to chyba wszystko musiało wyglądać.

    Symbolika towarzyszyła wszystkim jego sukcesom i przejawia się też w liczbach

    39 zwycięstw (jak Adam Małysz) 80 podiów (jak Simon Ammann, kolejny król IO) 10x TOP 10 PŚ (jak Adam Małysz) Równo 200 razy w TOP 10 konkursów PŚ 28 podiów LGP (jak Adam Małysz)

    Złoto MŚ w Predazzo, po 10 latach od sukcesów Adama Małysza. Obrona mistrzostwa olimpijskiego, 4 leve w TCS jako drugi w historii.

    Śnieg na pożegnaniu z kibicami w Zakopanem w 2026 roku; przybijanie piątek z kibicami, obrazki, które przypominały te znane nam z 2011 roku. Aż dochodzi kolejne Predazzo, gdzie na IO rodzi się kolejna gwiazda polskich skoków narciarskich.

    Do ostatniego skoku w Planicy wypuszcza go żona. Ta żona, którą poznał w Planicy.

  • erytrocyt_ka profesor

    Kamil! Nigdy nie zapomnę tych wszystkich Wielkich Chwil z Tobą, Ty na skoczni, ja przed telewizorem, tyle ogromnych emocji. Pozostaniesz na zawsze legendą skoków, nie tylko polskich, ale i skoków w ogóle.
    Nie wiem, które momenty najbardziej utkwiły mi w pamięci, ale chyba ten rekord skoczni w Trondheim z najniższej belki w trakcie RawAir, pamiętam jak dziś, jak po kryjomu śledziłam konkurs w czasie zajęć na studiach, nie zapomnę tego nigdy 😀 Złota IO oczywiście też, TCSy szczególnie ten z wygranymi czteroma konkursami, dużo by wspominać...
    Aż szok, że nie udało się pokonać bariery 39 zwycięstw, w Titisee Neustad wydawało się to na wyciągnięcie ręki zaraz drugiego dnia...
    Żegnaj Mistrzu, szkoda, a jednocześnie dobrze, że już koniec i dobrze, że widać było u Ciebie na twarzy dziś ulgę, a nie smutek, że odchodzisz.
    Dziękuję za wszystko!

  • sheef profesor
    Kamil Stoch - pożegnanie i podziękowanie

    Kamilu, Kamilu, Kamilu - w zasadzie to nie wiem od czego zacząć ten wpis.

    Przede wszystkim dziękuję za te wszystkie lata wspaniałej kariery, wiele wspaniałych i pamiętnych chwil. Pojawiłeś się w chwili gdy większość kibiców miało spore obawy o to co się stanie po odejściu Adama, czy pojawi się ktoś kto będzie w stanie godnie go zastąpić i pociągnąć dalej polskie skoki. Na szczęście w niedługim czasie pojawiło się wsparcie w postaci Dawida i Piotra a w krótszej perspektywie także Macieja i Stefana dzięki czemu stało się jasne, że nie będziesz sam ratował honoru polskich skoków. Ciężko wybrać jeden konkretny wyczyn, który zapadnie w pamięci - jest ich tak wiele. I tylko szkoda, że ostatnie lata nie były takie na jakie zasługiwałeś. Mam nadzieję, że Kacper spełni pokładane w nim nadzieję i stanie się godnym następcą. Pozostaje tylko życzyć przede wszystkim zdrowia oraz powodzenia w życiu pozasporowym.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl