Efekt kuli śnieżnej – MŚL Harrachov 2002

  • 2022-11-16 22:20

W Polsce nie zdążyły jeszcze na dobre opaść emocje po olimpijskich występach Adama Małysza w Salt Lake City, a już pojawiła się szansa na zdobycie kolejnego medalu wielkiej imprezy przez „Orła z Wisły”. Wszystko za sprawą mistrzostw świata w lotach narciarskich, które w marcu gościł Harrachov. Do Czech udał się również broniący tytułu Sven Hannawald, jak i dziesiątki tysięcy biało-czerwonych kibiców, których obawiał się niemiecki sztab szkoleniowy.

W niedzielę reprezentacja Polski powróciła do kraju z zawodów Pucharu Świata w Lahti, zaś w poniedziałek ruszyły przygotowania do drugiej głównej imprezy sezonu – mistrzostw świata w lotach narciarskich w Harrachovie. Trener Apoloniusz Tajner podjął wówczas decyzję, iż do Czech przybędzie sześciu Biało-Czerwonych.

Skocznia w Harrachovie (RTL)– Potwierdzam – Adam Małysz wystąpi w mistrzostwach świata. Poza nim zabieram do Czech piątkę: Roberta Mateję, Tomasza Pochwałę, Marcina Bachledę, Łukasza Kruczka i Tomisława Tajnera. Jedziemy w środę, w czwartek odbędzie się trening, po którym ustalimy skład czteroosobowej reprezentacji. W treningu bowiem możemy wystąpić w szóstkę, ale w zawodach każdy kraj będzie miał prawo do wystawienia ekipy czteroosobowej. Ci dwaj z naszych, którzy przegrają walkę o awans, wrócą do kraju już w czwartek – ogłosił szkoleniowiec polskiej kadry w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Tym samym w polskiej ekipie nie znalazł się Wojciech Skupień, który spisał się najlepiej z Polaków w zawodach Pucharu Kontynentalnego w Schoenwaldzie (14. i 10. miejsce): – Rozmawiałem z Wojtkiem i nie rwał się do występu w mistrzostwach świata. Stwierdził, że nie czuje się najlepiej, wolałby te zawody sobie odpuścić. Musiałem uwzględnić jego sugestie, ponieważ loty na „mamuciej” skoczni to nie jest zabawa. Tam każdy błąd może mieć przykre skutki – wyjaśniał Tajner.

Skocznia w Harrachovie (RTL)Trener musiał odnieść się również do komentarzy po słabym występie Polaków z wyłączeniem Małysza w zawodach drużynowych w Lahti: – Potrzebujemy dwóch lat, aby mieć zespół na poziomie światowym, zdolny do walki o medale. Nasza młodzież ma talent i dobre obecne warunki do treningu, ale jej dojrzewanie musi potrwać. Nasz stan posiadania jest dobry – nie wszystkie kraje mogą się pochwalić podobną grupą. Jednocześnie nie ma sensu dociekać dlaczego pod koniec sezonu oni skoczyli słabiej. Mają czas – dojdą do siebie i do najmocniejszych. Na zapleczu pozostają: Grzegorz Śliwka i młodziutki Kamil Stoch. Na nich też trzeba patrzeć jak na kandydatów do narodowej drużyny za dwa, trzy lata.

Tymczasem do pełni zdrowia powracał Sven Hannawald. Reprezentant Niemiec, który w Harrachovie miał bronić tytułu mistrza świata w lotach wywalczonego w 2000 roku w Vikersund, wykorzystał pierwszy marcowy weekend na trening kondycyjny oraz testowe skoki w Lillehammer. Triumfator 50. Turnieju Czterech Skoczni oddawał próby pod okiem asystenta Reinharda Hessa, Wolfganga Steierta.

U gospodarzy imprezy głównym wydarzeniem była zmiana trenera. Nowym szkoleniowcem reprezentacji Czech został Pavel Mikeska, który w latach 1994-1999 dowodził polską kadrą. Zastąpił on Jiriego Razla i Tomasa Maturę, zwolnionych w trybie natychmiastowym po bardzo słabych występach zawodników na igrzyskach w Salt Lake City.

Program MŚL Harrachov 2002
Data Dzień Czas Miasto Kraj Punkt K Szczegóły
08.03.2002 Piątek 11:30 Harrachov K-185 kwalifikacje
09.03.2002 Sobota 10:30 Harrachov K-185 I i II seria
10.03.2002 Niedziela 10:30 Harrachov K-185 III i IV seria
Parametry skoczni w Harrachovie:
Nazwa: Certak
Punkt konstrukcyjny: 185 m
Punkt sędziowski: 203 m
Rekord skoczni: 212,5 m – Risto Jussilainen (FIN), 14.01.2001
Nachylenie najazdu: 35°
Długość najazdu: 118,5 m
Nachylenie progu: 10,5°
Długość progu: 8 m
Wysokość progu: 4,62 m
Prędkość: 100,8 km/h
Nachylenie zeskoku: 34,5°
Rok budowy: 1979
Ostatnia przebudowa: 2000-2001

W samym Harrachovie organizatorzy przygotowali się na najazd biało-czerwonych kibiców. Podczas mistrzostw spodziewany był przyjazd ponad 70 tysięcy osób, z czego zdecydowaną Polscy kibice w Harrachovie (RTL)większość mieli stanowić fani „Orła z Wisły”. Dla gospodarzy była to dodatkowa okazja do zarobku. Miejscowe restauracje oraz hotele podniosły ceny usług o 50% względem grudnia i stycznia. Zainteresowanie czempionatem z polskiej strony było tak duże, iż komitet organizacyjny zdecydował się na ograniczenie liczby wydawanych akredytacji dla dziennikarzy z naszego kraju.

Informacje o spodziewanym zalaniu Harrachova przez polskich kibiców wzbudziły trwogę w niemieckich mediach, które obawiały się „powtórki” spod Wielkiej Krokwi. – Mam nadzieję, że publiczność nie będzie tak szowinistyczna jak podczas Pucharu Świata w Zakopanem. Zobaczymy, jak Adam poradzi sobie z ogromną presją oczekiwań rodaków – powiedział Reinhard Hess, cytowany przez agencję SID, która dodała, iż dwukrotnie drugi w zimowej stolicy Polski, Hannawald był „moralnym zwycięzcą” tych zawodów.

Polski transparent w Harrachovie (RTL)W Czechach niemiecką kadrę miało zabezpieczać około 30 ochroniarzy, 100 policjantów i 80 żołnierzy. Dodatkowo reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów zabrała ze sobą nowe, aerodynamiczne kaski, które chcieli wykorzystać już podczas igrzysk w Salt Lake City, ale wówczas FIS nie wyraziła zgody. Ponadto przygotowane zostały nowe, większe rękawice, które miały rzekomo ułatwiać zawodnikom sterowność w powietrzu. Jednak i tym razem światowa federacja nie pozwoliła na użycie nowego sprzętu, który nie został zgłoszony przed wyznaczonym terminem – 1 maja 2001 roku.

Do serii treningowych zgłoszonych zostało 64 zawodników z siedemnastu reprezentacji narodowych. Z czołowej piętnastki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zabrakło trzech skoczków – Stefana Horngachera, Petera Zonty oraz Stephana Hocke. Na liście startowej pojawił się z kolei Simon Ammann. Dla dwukrotnego mistrza olimpijskiego był to debiut w rywalizacji na mamuciej skoczni.

Skocznia w Harrachovie (Eurosport)Na czwartek w Harrachovie zaplanowano trzy serie treningowe. Sesja miała rozpocząć się  o 9:30, ale plany organizatorów szybko zweryfikował wiatr i została ona odwołana jeszcze zanim zawodnicy zdążyli opuścić hotel. Na Certaku podmuchy osiągały bowiem prędkość 20-25 m/s, więc o żadnym lataniu nie mogło być mowy.

Odwołane czwartkowe skoki wymusiły na organizatorach mistrzostw zmiany w programie na piątek. Postanowiono, iż o 9:30 rozpocznie się sesja treningowa złożona z trzech serii. Całkowicie zrezygnowano z kwalifikacji, ponieważ po odrzuceniu dodatkowych zawodników z każdej reprezentacji liczba uczestników miała zostać zmniejszona z 64 do 54 osób.

Skocznia w Harrachovie (RTL)Jednak i w piątek wiatr nie dawał za wygraną. Rozpoczęcie treningów zgodnie z planem okazało się niemożliwe. Nastąpiło oczekiwanie na poprawę warunków. Ostatecznie o 14:37 próbę oddał pierwszy z przedskoczków, Zbynek Krompolc, z kolei o 15:00 – 5,5 godziny później niż planowano – ruszyła jedyna runda treningowa. Na więcej zabrakło czasu z uwagi na brak sztucznego oświetlenia skoczni. Wielokrotnie przerywana seria rozciągnęła się do blisko stu minut.

Najdłuższy lot na treningu był dziełem Veli-Mattiego Lindstroema. Reprezentant Finlandii uzyskał 205 metrów z 18. belki startowej. Tuż za juniorem uplasowali się Matti Hautamaeki i Martin Koch, którzy zaliczyli po 201 metrów z 16. platformy. Czwarty był Andreas Kuettel (196,5 m), natomiast piąty – Sven Hannawald (191 m). Adam Małysz wylądował na 190 metrze, co było czwartą odległością z 16. belki, zaś szóstą ogółem. Dziesiąty wynik zaliczył Robert Mateja (189 m). Dziewiętnasty był Tomisław Tajner, który wyrównał swój rekord życiowy (185 m). Życiówkę ustanowił również debiutant na mamuciej skoczni, trzydziesty trzeci Tomasz Pochwała (170,5 m). Słabiej zaprezentowali się Łukasz Kruczek (147 m) i Marcin Bachleda (133,5 m).

Wyniki treningu MŚL w Harrachovie (K-185); 08.03.2002
Lp. Zawodnik Kraj Skok Belka
1 LINDSTROEM Veli-Matti 205.0 18
2 HAUTAMAEKI Matti 201.0 16
2 KOCH Martin 201.0 16
4 KUETTEL Andreas 196.5 20
5 HANNAWALD Sven 191.0 16
6 MAŁYSZ Adam 190.0 16
6 JUSSILAINEN Risto 190.0 16
6 CECON Roberto 190.0 16
6 KRANJEC Robert 190.0 16
10 MATEJA Robert 189.0 20
11 AMMANN Simon 188.5 16
12 UHRMANN Michael 188.0 20
13 DUFFNER Christof 187.0 18
14 PETERKA Primoz 186.5 20
14 JONES Clint 186.5 20
14 SAKALA Jaroslav 186.5 20
17 GOLDBEGER Andreas 185.5 16
17 MEDVED Igor 185.5 20
19 INGEBRIGTSEN Tommy 185.0 20
19 TAJNER Tomisław 185.0 20
21 AHONEN Janne 184.0 18
22 WIDHOELZL Andreas 182.0 16
23 ALBORN Alan 181.0 18
23 RITZERFELD Joerg 181.0 20
25 DESSUM Nicoas 180.0 20
26 SPAETH Georg 177.0 20
27 LJOEKELSOEY Roar 176.5 20
28 MESIK Martin 175.5 20
29 FREIHOLZ Sylvain 173.5 20
29 SANTIAGO Remi 173.5 20
31 SCHMITT Martin 172.5 16
32 LOITZL Wolfgang 171.5 20
33 HOELLWARTH Martin 170.5 16
33 POCHWAŁA Tomasz 170.5 20
35 DOENNEM Olav Magne 169.5 20
36 CHOI Heung Chul 168.5 20
37 HERR Alexander 167.5 20
38 JANDA Jakub 167.0 20
39 JIROUTEK Jakub 166.5 20
40 KANG Chil-Ku 165.5 20
41 CHEDAL Emmanuel 165.0 20
42 BILBAN Blaz 162.0 20
43 BARDAL Anders 158.0 20
44 KREUZER Christoph 156.0 20
45 HIGASHI Akira 155.0 20
46 ROMOEREN Bjoern Einar 154.0 20
47 FUNAKI Kazuyoshi 151.5 16
48 MIYAHIRA Hideharu 149.5 16
49 PARMA Jiri 148.5 20
50 KRUCZEK Łukasz 147.0 20
51 MAZOCH Jan 146.0 20
52 BACHLEDA Marcin 133.5 20
53 DOLEZAL Michal 131.0 20
54 SCHWALL Tommy 130.5 20
55 ORSULA Dusan 126.0 20
56 LANG Grega 125.0 20
57 ZELENCIK Jan 120.0 20
58 JURIS Jaan 113.0 20
59 HEIN Jouko 87.0 20
DNS FILIMONOW Stanisław DNS  
DNS KOROBOW Aleksandr DNS  
DNS GAJDUK Paweł DNS  
DNS STENSRUD Henning DNS  
DNS POŁUNIN Maksim DNS  

– Z kątem odbicia było w porządku. Ale z miejscem odbicia... Aż sobie w duchu zakrzyknąłem: o kurczę, do progu jeszcze dwa metry, a ja już mam wyprostowane nogi! Jak ja z tego wyciągnąłem 190 metrów – nie wiem. Ludzkie pojęcie przechodzi. Strasznie przyspieszyłem odbicie. Już pomyślałem, że chyba na głowę przelecę – opowiadał Adam Małysz w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”: – Tu jest strasznie długi dojazd do progu i płaskie przejście, do którego nie wyczekałem.

Veli-Matti Lindstroem (Eurosport)– Adam przejechał próg. Nie miał innego wyjścia, bowiem zaczął odbicie pięć metrów za wcześnie, a dwa metry za wcześnie je skończył. I bardzo dobrze się stało! Bo jeśli z tego skoku wyciągnął 190 metrów, to łatwo sobie wyobrazić co zrobi, gdy nie popełni błędu – komentował trener Apoloniusz Tajner: – Tonio skoczył bardzo ładnie, choć też popełnił drobny błąd. Robert – bez zastrzeżeń – oddał jeden z najlepszych skoków w sezonie. Tomek – debiutował na tak wielkiej skoczni i... zaliczam mu egzamin.

Skocznia w Harrachovie (Eurosport)Po treningu przyszła kolej na ogłoszenie składów na zawody. Polacy wycofali ze startu w konkursie Łukasza Kruczka oraz Marcina Bachledę. W pozostałych ekipach odsunięci zostali: Wolfgang Loitzl, Michal Dolezal, Jiri Parma, Alexander Herr, Georg Spaeth, Bjoern Einar Romoeren, Henning Stensrud oraz Grega Lang. Dodatkowo ze startu zrezygnowali wcześniej zgłoszeni Kazachowie, co ostatecznie skróciło listę startową konkursu do 50 zawodników.

W sobotę wiatr nie sprawiał tak ogromnych problemów jak w poprzednich dwóch dniach. Punktualnie o 9:30 rozpoczęła się seria próbna przed pierwszym dniem rywalizacji o medale mistrzostw świata w lotach i przyniosła ona nadspodziewane rezultaty. Najpierw rekord skoczni wyrównał Anders Bardal (212,5 m), a kilka minut później wyczyn Norwega poprawił Fin Matti Hautamaeki, szybując na odległość 214,5 metra. Granicę dwustu metrów złamali jeszcze Martin Schmitt (202 m) i Roberto Cecon (200 m). Nowe rekordy życiowe ustanowili Tomasz Pochwała i Tomisław Tajner, którzy zgodnie wylądowali na 195 metrze, zajmując siódmą pozycję. Dziewiąty był Adam Małysz, lecz jego 193 metry były najlepszą odległością z 12. belki. Krócej od Polaka skoczyli Sven Hannawald (187 m) oraz Andreas Widhoelzl (160,5 m).

Wyniki serii próbnej MŚL w Harrachovie (K-185); 09.03.2002
Lp. Zawodnik Kraj Skok Belka
1 HAUTAMAEKI Matti 214.5 14
2 BARDAL Anders 212.5 16
3 SCHMITT Martin 202.0 14
4 CECON Roberto 200.0 14
5 KOCH Martin 196.0 14
6 SANTIAGO Remi 195.5 18
7 POCHWAŁA Tomasz 195.0 18
7 TAJNER Tomisław 195.0 18
9 MAŁYSZ Adam 193.0 12
10 DOENNEM Olav Magne 192.5 18
11 KRANJEC Robert 189.0 14
11 MEDVED Igor 189.0 16
11 SAKALA Jaroslav 189.0 18
14 AMMANN Simon 187.5 14
15 HANNAWALD Sven 187.0 12
16 INGEBRIGTSEN Tommy 183.0 16
17 ALBORN Alan 182.0 14
18 HOELLWARTH Martin 179.5 14
19 LINDSTROEM Veli-Matti 177.5 14
19 DESSUM Nicoas 177.5 16
21 MAZOCH Jan 177.0 18
22 JIROUTEK Jakub 172.0 18
23 MIYAHIRA Hideharu 171.5 14
24 KUETTEL Andreas 167.5 14
25 RITZERFELD Joerg 166.5 16
26 CHEDAL Emmanuel 165.0 18
27 DUFFNER Christof 164.5 14
28 CHOI Heung Chul 163.0 18
29 BILBAN Blaz 162.0 18
30 AHONEN Janne 161.0 14
30 MESIK Martin 161.0 18
32 WIDHOELZL Andreas 160.5 12
33 JONES Clint 160.0 16
34 LJOEKELSOEY Roar 159.5 14
34 FREIHOLZ Sylvain 159.5 18
36 MATEJA Robert 158.5 16
37 ZELENCIK Jan 148.5 18
38 KANG Chil-Ku 142.0 18
39 JUSSILAINEN Risto 140.0 14
40 SCHWALL Tommy 139.0 18
41 UHRMANN Michael 137.0 14
42 PETERKA Primoz 135.0 14
43 JURIS Jaan 131.5 18
44 FUNAKI Kazuyoshi 130.0 14
45 GOLDBEGER Andreas 129.5 14
46 KREUZER Christoph 114.0 18
47 ORSULA Dusan 111.0 18
48 JANDA Jakub 110.0 14
49 HIGASHI Akira 108.0 18
50 HEIN Jouko 100.0 18

Skoczkowie w poczekalni (RTL)Pierwsza seria konkursowa rozpoczęła się z 12. belki od skoku Olava Magne Doennema na 115 metr. W kolejnych minutach rywalizacji na pozycję lidera wskakiwali kolejno Blaz Bilban (140,5 m), Jaroslav Sakala (156,5 m) i Chil-Ku Kang (162 m). Jako pierwszy granicę 170 metrów złamał Remi Santiago (174 m), który wyprzedził prowadzącego Koreańczyka o 16,9 punktu. Obu zawodników rozdzielił Heung Chul Choi (165,5 m).

Robert Mateja (RTL)Nadszedł czas na występy reprezentantów Polski, którzy nie zdołali powtórzyć dobrych skoków z rund treningowych. Tomisław Tajner wylądował na 147 metrze i po swojej próbie był dziesiąty. Po chwili jego pozycję przejął Tomasz Pochwała (148,5 m). Lepiej na tle Biało-Czerwonych wypadł Słoweniec Igor Medved, który z wynikiem 161,5 metra znalazł się na trzecim miejscu. Skaczący tuż po nim Robert Mateja uzyskał zaledwie 139 metrów i   na tym etapie rywalizacji był trzynasty.

Veli-Matti Lindstroem (RTL)Runda minęła półmetek, kiedy do głosu zaczęli dochodzić coraz lepsi zawodnicy. Remi Santiago musiał ustąpić Andersowi Bardalowi, który doleciał do 182 metra. Na trzecią lokatę wskoczył z kolei Primoz Peterka (165,5 m). Kolejna zmiana na pozycji lidera nastąpiła po próbie Veli-Mattiego Lindstroema. Fin wylądował na 191 metrze i wyprzedził Norwega o 11,8 punktu. Niewiele bliżej skoczył Roberto Cecon (189,5 m), co pozwoliło Włochowi zostać wiceliderem.

Martin Schmitt (RTL)Do zakończenia pierwszej serii pozostały próby dziesięciu zawodników. Mistrz świata z Oberstdorfu, Kazuyoshi Funaki doleciał do 146 metra i znalazł się w trzeciej dziesiątce. Następnie na czwartą pozycję wskoczył Risto Jussilainen (175,5 m). Lepiej od Fina spisał się Simon Ammann. Dwukrotny mistrz olimpijski po próbie na odległość 184,5 metra uplasował się na trzecim miejscu. Martin Koch z wynikiem 167,5 metra zameldował się na ósmej pozycji. Do czołówki doskoczył Martin Schmitt. Niemiec wylądował na 182 metrze i był trzeci, za Lindstroemem i Ceconem. Szóstą lokatę przejął z kolei Martin Hoellwarth (179 m).

Sven Hannawald (RTL)W końcu nadszedł moment złamania bariery dwustu metrów podczas sobotnich zmagań na Certaku. Matti Hautamaeki poszybował na odległość 202,5 metra, co pozwoliło Finowi objąć prowadzenie w konkursie z przewagą 10,8 punktu nad Lindstroemem. Ostatnia nadzieja Austriaków, Andreas Widhoelzl osiągnął 162 metry i spadł na osiemnaste miejsce. Tuż po nim na belce zasiadł Sven Hannawald. Obrońca tytułu z Vikersund oddał daleki lot na 202 metr i dzięki wyższym notom za styl wyszedł na pozycję lidera, wyprzedzając Hautamaekiego różnicą 4,4 punktu.

Adam Małysz (RTL)Rywalizację w pierwszej kolejce zamykał Adam Małysz, który jednak nie zdołał tym razem nawiązać walki ze Svenem Hannawaldem. Polak wylądował tuż przed punktem konstrukcyjnym mamuciej skoczni w Harrachovie. 184 metry oznaczały dla „Orła z Wisły” piąte miejsce.

– I znów trzeba powiedzieć: leć Adam jak najdalej! Bardzo wysoko, bardzo wysoko, będzie dobry... ale chyba było za wysoko. I potem spadał, niestety. Bardzo wysoko poszedł, w granicach 185 metrów. Nie może być zadowolony Tajner z tego skoku – komentował Krzysztof Miklas na antenie Telewizji Polskiej.

Adam Małysz (RTL)Po pierwszej sobotniej serii na prowadzeniu znajdował się Sven Hannawald przed Mattim Hautamaekim oraz Veli-Mattim Lindstroemem. Czwarte miejsce zajmował Roberto Cecon, piąty był Adam Małysz, natomiast szósty Martin Schmitt. Pozostali Polacy nie awansowali do kolejnych rund konkursowych. Tomasz Pochwała, Tomisław Tajner i Robert Mateja zostali sklasyfikowani na początku czwartej dziesiątki.

Na drugą serię organizatorzy wydłużyli rozbieg z 12. na 13. belkę startową. Jednak po próbach trójki zawodników – Kazuyoshiego Funakiego (133,5 m), Andreasa Goldbergera (146 m) oraz Sylvaina Freiholza (113 m) – jury zdecydowało o restarcie kolejki i kolejnym podniesieniu platformy o jedno oczko.

Wyniki przerwanej II serii
Lp. Zawodnik Kraj Skok 1 Skok 2 Nota (po I s.)
1 GOLDBERGER Andreas 149.5 146.0 251.1 (29.)
2 FUNAKI Kazuyoshi 146.0 133.5 227.4 (30.)
3 FREIHOLZ Sylvain 151.0 113.0 209.8 (28.)

Rywalizację wznowił Jan Mazoch lotem na odległość 153,5 metra. Dalej od Czecha skoczył Emmanuel Chedal (172,5 m), który prowadził do próby Michaela Uhrmanna (187 m). Między Niemcem i Francuzem znalazł się zaś Tommy Ingebrigtsen (186,5 m).

Andreas Widhoelzl (RTL)Pierwszy daleki lot drugiej serii był dziełem Andreasa Widhoelzla. Austriak wylądował na 195 metrze i wyprzedził Uhrmanna różnicą dwudziestu punktów. Skaczący tuż po nim, Christof Duffner uzyskał 191,5 metra i został wiceliderem. Na trzeciej pozycji uplasował się Primoz Peterka (177 m), którego następnie wyprzedził jego rodak, Robert Kranjec (172 m).

Martin Schmitt (RTL)Nadszedł czas na skoki czołowej dziesiątki po pierwszej serii. Risto Jussilainen doleciał do 170 metra i znalazł się na trzecim miejscu. Chwilę później lokatę Fina przejął Martin Hoellwarth (169,5 m). Słabiej spisał się Anders Bardal (157 m), który spadł na dziewiątą pozycję. Nowym liderem konkursu został Simon Ammann po locie na odległość 195,5 metra. Szwajcara wyprzedził jednak skaczący po nim Martin Schmitt, który wylądował na 202 metrze.

Adam Małysz (RTL)Wówczas na belce startowej zasiadł piąty po pierwszej serii Adam Małysz. Lider Pucharu Świata nie mógł jednak od razu oddać swojej próby. Polak został wycofany z platformy i czekał na ponowne zapalenie żółtego światła. Ostatecznie wiślanin otrzymał zgodę na start przy tylnym wietrze i nie zdołał oddać udanej próby. 142 metry oznaczały dla niego koniec szans na wywalczenie medalu oraz spadek na czternastą lokatę.

Adam Małysz (RTL)– Ruszył, trzymajmy kciuki! Ależ zupełnie mu nie wyszło. Wyeliminowany właściwie Adam Małysz z walki o medale został w tym momencie. Czy to był wiatr? Trudno mi powiedzieć. Troszkę szybszy był na rozbiegu niż w pierwszej serii. To nie miało żadnego znaczenia. Zupełnie mu ten skok nie wyszedł. To zdarza się największym mistrzom – relacjonował Krzysztof Miklas.

Sven Hannawald (RTL)Skaczący tuż po Polaku, Roberto Cecon wylądował na 181 metrze i został sklasyfikowany po swojej próbie na trzeciej pozycji. Dalej od Włocha skakali Finowie. Najpierw na drugim miejscu znalazł się Veli-Matti Lindstroem (189,5 m), a następnie lepszy od niego o 0,8 punktu Matti Hautamaeki (182 m). Po nich przyszedł czas na lidera po pierwszej serii. Sven Hannawald powtórzył odległość 202 metrów i utrzymał prowadzenie w konkursie z przewagą 28 punktów nad Martinem Schmittem.

Wiatr na skoczni w Harrachovie (TVP)Sobotnią część rywalizacji zamykała trójka skoczków powtarzająca próby, ale ich rezultaty nie wpłynęły na czołówkę klasyfikacji. Liderem mistrzostw był Sven Hannawald, zaś pozostałe medalowe pozycje zajmowali Martin Schmitt i Matti Hautamaeki. Tuż za czołową trójką sklasyfikowani byli Veli-Matti Lindstroem, Simon Ammann i Roberto Cecon. Adam Małysz był osiemnasty z ponad stupunktową stratą do lidera.

Na niedzielę zaplanowano dwie serie finałowe, ale znowu dał o sobie znać wiatr. Ponownie na Certaku pojawiły się silne podmuchy, które zdołały nawet zerwać ochronne siatki z boku skoczni. O 9:00 rano pojawił się komunikat o przełożeniu rywalizacji z 10:30 na 13:00. Warunki pogodowe nie ulegały jednak poprawie i krótko po dwunastej ogłoszono oficjalną decyzję o odwołaniu trzeciej oraz czwartej rundy zawodów. Tym samym Sven Hannawald został pierwszym skoczkiem w historii, który obronił tytuł mistrza świata w lotach narciarskich.

Wyniki konkursu MŚL w Harrachovie (K-185); 09.03.2002
Lp. Zawodnik Kraj Skok 1 Skok 2 Nota (po I s.)
1 HANNAWALD Sven 202.0 202.0 396.3 (1.)
2 SCHMITT Martin 182.0 202.0 368.3 (6.)
3 HAUTAMAEKI Matti 202.5 182.0 363.4 (2.)
4 LINDSTROEM Veli-Matti 191.0 189.5 362.6 (3.)
5 AMMANN Simon 184.5 195.5 360.0 (7.)
6 CECON Roberto 189.5 181.0 346.6 (4.)
7 WIDHOELZL Andreas 162.0 195.0 329.4 (20.)
8 DUFFNER Christof 161.5 191.5 321.6 (19.)
9 HOELLWARTH Martin 179.0 169.5 319.2 (9.)
10 JUSSILAINEN Risto 175.5 170.0 315.6 (10.)
11 KRANJEC Robert 172.0 172.0 312.3 (12.)
12 PETERKA Primoz 165.5 177.0 310.5 (14.)
13 UHRMANN Michael 155.0 187.0 309.4 (24.)
14 INGEBRIGTSEN Tommy 155.5 186.5 307.4 (23.)
15 BARDAL Anders 182.0 157.0 307.3 (7.)
16 KOCH Martin 167.5 169.0 301.8 (13.)
17 SANTIAGO Remi 174.0 154.5 292.2 (11.)
18 MAŁYSZ Adam 184.0 142.0 291.7 (5.)
19 CHEDAL Emmanuel 154.0 172.5 287.8 (26.)
20 MEDVED Igor 161.5 152.0 273.7 (16.)
21 CHOI Heung-Chul 165.5 150.0 272.1 (15.)
22 SAKALA Jaroslav 156.5 155.5 271.4 (22.)
23 FUNAKI Kazuyoshi 146.0 162.0 271.1 (30.)
24 AHONEN Janne 160.0 151.5 270.3 (17.)
25 FREIHOLZ Sylvain 151.0 156.5 266.5 (28.)
26 MAZOCH Jan 156.0 153.5 262.4 (27.)
27 JIROUTEK Jakub 161.0 146.0 260.4 (21.)
28 MESIK Martin 154.5 151.5 258.7 (25.)
29 GOLDBERGER Andreas 149.5 140.5 243.5 (29.)
30 KANG Chil-Ku 162.0 128.5 240.6 (18.)
31 POCHWAŁA Tomasz 148.5   124.7 (31.)
32 ALBORN Alan 146.5   119.3 (32.)
33 TAJNER Tomisław 147.0   118.9 (33.)
34 MATEJA Robert 139.0   113.8 (34.)
35 BILBAN Blaz 140.5   112.6 (35.)
36 KUETTEL Andreas 138.5   111.2 (36.)
37 DESSUM Nicolas 135.5   109.1 (37.)
38 JONES Clint 136.0   104.7 (38.)
39 SCHWALL Tommy 130.5   98.1 (39.)
40 RITZERFELD Joerg 120.0   88.5 (40.)
41 HIGASHI Akira 119.0   86.8 (41.)
42 DOENNEM Olav Magne 115.0   82.5 (42.)
43 JURIS Jaan 113.0   75.1 (43.)
44 KREUZER Christoph 112.0   73.9 (44.)
45 MIYAHIRA Hideharu 111.0   72.7 (45.)
46 ZELENCIK Jan 110.0   71.5 (46.)
47 ORSULA Dusan 104.0   62.8 (47.)
48 JANDA Jakub 98.0   55.6 (48.)
49 LJOEKELSOEY Roar 94.0   50.8 (49.)
DNS HEIN Jouko     DNS  

Niestety, rywalizacja sportowa podczas weekendu z lotami w Harrachovie zeszła na dalszy plan za sprawą wydarzeń na trybunach skoczni. Szerokim echem w Polsce i Niemczech odbiło się zachowanie grupy polskich kibiców, którzy rzucali śnieżkami w przejeżdżającego nad nimi na wyciągu Svena Hannawalda. Pojawiły się również, zdementowane później, informacje, iż w Niemca ciskano także puszkami po piwie.

Sven Hannawald na wyciągu (RTL)– Jestem bardzo zdenerwowany. Takie nieuczciwe zachowanie nie może mieć miejsca. Pytam się, dlaczego z polskiej strony nie mogę być zaakceptowany? Nie ma żadnych problemów między mną a Małyszem. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej – mówił w sobotę na gorąco Sven Hannawald, późniejszy złoty medalista mistrzostw, który w niedzielę dodał: – Nie zapomniałem o tym wydarzeniu, ale uspokoiłem się. Jestem  bardziej zadowolony z dwóch dobrych lotów i złotego medalu. Ataki były dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. To nigdy wcześniej nie miało miejsca w skokach narciarskich. Piłkarze pewnie lepiej sobie radzą z takimi sytuacjami.

Sven Hannawald (RTL)– To były bardzo fajne zawody i jestem dumny, że znów wspólnie z Martinem możemy zabrać do domu dwa medale. Obronienie tytułu to bardzo miła rzecz – przyznał Hannawald: – Puchar Świata jest dla Adama Małysza. Jego przewaga 231 punktów jest po prostu zbyt duża. Chcę po prostu cieszyć się pozostałymi konkursami i zająć jak najwyższe miejsca.

– Warunki wcale nie były tak dobre, jak pan mówi. Wiatr w plecy był bardzo nieprzyjemny, ale jakoś sobie z nim poradziłem – stwierdził Martin Schmitt w rozmowie z „Rzeczpospolitą”: – Wiatr szczególnie jest niebezpieczny właśnie na mamucich skoczniach. Widział pan, co się stało z Andreasem Goldbergerem i Adamem Małyszem? To znakomici zawodnicy, ale nie byli w stanie nic zrobić, kiedy zmieniły się warunki.

Podium MŚ w lotach w Harrachovie (TVP)– Wreszcie nic mi nie dolega i to od razu widać na skoczni. Myślę, że w tym sezonie nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa – dodał wicemistrz świata w lotach.

– Polską publiczność skreślam. Najpierw zachowała się chamsko wobec Svena Hannawalda w Zakopanem, a teraz – powtórnie, w Harrachovie. Ci ludzie niczego ze skoków nie rozumieją, niczego nie prezentują, poza uwielbieniem swego idola – Adama Małysza. Uważam, że Sven miał prawo zademonstrować po bardzo udanym skoku co myśli o widzach. To był naturalny odruch, reakcja na wspomniane chamstwo. Zresztą – najlepiej odpowiedział skacząc 202 metry. Podziwiam go, że w tych okolicznościach potrafił się tak wspaniale skoncentrować i nie dał się wyprowadzić z równowagi – skomentował całe zajście Reinhard Hess: – Dla ratowania honoru ludności polskiej muszę zaznaczyć, że za te sceny odpowiadała wyłącznie mniejsza grupa. Dopingowało nas wielu innych polskich widzów.

Adam Małysz (RTL)– Można kogoś nie lubić, ale żeby aż tak reagować? To karygodne, nic ich nie usprawiedliwia – stwierdził Adam Małysz na łamach „Gazety Wyborczej”: – Sven jechał na wyciągu krzesełkowym za mną. Myślałem, że wszystko będzie w porządku, a tu taki wstyd. Tym ludziom brakuje kultury. Nie rozumieją, że w przyszłym sezonie podczas konkursów np. w Willingen my możemy być potraktowani jeszcze gorzej. Może tam ktoś rzuci we mnie kamieniem?

Tego samego dnia Małysz przepraszał za zachowanie polskich kibiców w niemieckich mediach: – Bardzo mnie zabolało, że niektórzy rozwijają taką agresję w stosunku do Svena. Oni są fanami piłki nożnej, a nie przyjaciółmi skoków narciarskich. Być może wypili za dużo wódki, zanim dotarli na skocznię.

„Orzeł z Wisły” nie krył rozczarowania swoim występem w Harrachovie: – Jestem po prostu zły. Mam pretensje do sędziego, Mirana Tepesa, który nie zachował się fair w stosunku do mnie w drugiej serii. Martina Schmitta puścił przy dobrym wietrze, a mnie ściągnął z belki, gdy były przyzwoite warunki. Później dał zgodę na mój skok w ostatniej chwili, gdy wiało z tyłu. Jak wyleciałem z progu, to narty nic nie trzymały, trzeba było od razu lądować. Nie było żadnych szans, by walczyć o długość. W takiej sytuacji walczy się tylko o przetrwanie. Narty poszły w dół, więc żeby nie polecieć na głowę, musiałem odchylić się do tyłu i jak najszybciej schodzić do ziemi. Szkoda tego skoku, bo prysły wszelkie szanse na dobre miejsce. Tym bardziej że pierwszy skok nie był taki zły. Spóźniłem wprawdzie odbicie, ale odległość była przyzwoita – stwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Dla Małysza osiemnaste miejsce było najsłabszą lokatą w zawodach od grudnia 2000 roku.

Apoloniusz Tajner (RTL)– Formy Adam nie zgubił, natomiast możemy z całą pewnością mówić o słabszej dyspozycji dnia. Po pierwszych błędach próbował przejąć nad wszystkim kontrolę – zaprzestał działań automatycznych, włączył ręczne sterowanie. To się nie mogło skończyć dobrze. Przy prędkości stu kilometrów na godzinę czas odbicia wynosi dwie dziesiąte sekundy. W takim przedziale nic się nie skontroluje. Dał się ponieść nerwom, za bardzo chciał dobrze skoczyć – ocenił trener Apoloniusz Tajner w „Przeglądzie Sportowym”: – Gdyby [Miran Tepes – przyp. red.] go nie przetrzymał i puścił dwadzieścia parę sekund wcześniej, byłoby jeszcze gorzej. Moja chorągiewka wówczas wskazywała na silny wiatr w plecy już na progu. Tepes postąpił słusznie.

Sytuację dotyczącą Svena Hannawalda skomentowali również organizatorzy mistrzostw: – Na niedzielę przyjęliśmy koncepcję wwożenia Svena Hannawalda na górę ratrakiem. Na krzesełku wyciągu nie jestem w stanie zabezpieczyć zawodnika przed obrzuceniem śnieżkami. Posłałem na wyciąg dziesięciu policjantów, którzy... też zostali obrzuceni. Nic więcej nie mogłem zrobić – powiedział po sobotnich zawodach Jiri Krenjci, szef służb porządkowych na skoczni w Harrachovie.

Walter Hofer (RTL)– To najgorsza sytuacja, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem w naszym sporcie. Coś porównywalnego miało miejsce tylko na zimowych igrzyskach olimpijskich w Sarajewie w 1984 roku. Wówczas alpejczyk Bojan Krizaj i skoczek Primoz Ulaga byli opluwani przez własnych kibiców, ponieważ zawiedli jako faworyci – ocenił zdarzenie dyrektor Pucharu Świata, Walter Hofer: – Kto w sumie miał odnieść korzyść z takiego zachowania? Rywal obrzucanych oraz obrażanych, Adam Małysz? Przecież to właśnie Polak wyjdzie na tym wszystkim najgorzej, bo straci sympatię i szacunek u reszty kibiców na całym świecie. O ile gwizdy i obelgi są nie fair, o tyle rzucanie czymkolwiek w kierunku zawodników jest już przestępstwem i tak powinno być rozpatrywane.

Simon Ammann (RTL)Po zakończeniu sobotnich zawodów jeszcze kilku zawodników zostało obrzuconych przez polskich kibiców śnieżkami. Jednym z nich okazał się Simon Ammann, u którego kula pozostawiła zaczerwienie pod okiem. Młody Szwajcar uznał jednak całą sytuację za niegroźną zabawę. – Jestem dwukrotnym złotym medalistą z Salt Lake City, a ci kibice mnie rozpoznali i pewnie chcieli sobie ze mną pożartować. Nie mam do nikogo pretensji. To była tylko zabawa, a nie żaden psychoterror. Na pewno ta sytuacja nie zdekoncentrowała mnie w żaden sposób  – stwierdził piąty zawodnik mistrzostw, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”.

Na tle innych dzienników, powściągliwy w opisie zamieszania z polskimi kibicami był „Przegląd Sportowy”. Dzień później dziennikarz gazety, Marek Serafin odniósł się do tej decyzji: –  Myślę, że potraktowaniu Svena Hannawalda przez polskich kibiców poświęciliśmy w korespondencji z Harrachova dokładnie tyle miejsca, ile należało. Sygnalizując fakt i oceniając go słowem chamstwo. Tyle. Ktoś, kto wymyślił, że leciały puszki – nie ma wyobraźni. Puszka po piwie jest aluminiowa, czyli bardzo lekka. Nie doleciałaby do krzesełka wyciągu przy tym wietrze, który hulał na „Czertaku”. Jabłek nikt na skocznię nie nosił, nie ci – w każdym razie – którzy rzucali. Butelki? Z gorzałą czy po niej? Bzdura. Owszem, były kule ulepione z mokrego śniegu, więc twarde. Jednak nie setki, jak czytam w kilku gazetach. I nie miały prawa uszkodzić Hannawaldowi nart. Niewątpliwie stało się źle. Piętnastu – może – kretynów wystawiło fatalne świadectwo 35 tysiącom ludzi. W ubiegłym roku, w Willingen, w namiot RTL, gdzie Małysz udzielał wywiadu tej niemieckiej stacji, uderzyły puszki po piwie i śnieżki. Rzucało kilkunastu pijanych gamoni. Co nie znaczy, że jesteśmy kwita. Jednak i samobiczowanie się jest bez sensu.

Na dalsze rozpamiętywanie wydarzeń z trybun skoczni w Harrachovie nie było jednak czasu, gdyż zaczynał się intensywny finisz sezonu Pucharu Świata. W poniedziałek większość drużyn wylatywała do szwedzkiego Falun, gdzie we wtorek zaplanowano kwalifikacje do środowych zawodów. W tym samym tygodniu miały odbyć się też norweskie konkursy w Trondheim i Oslo, zaś na następny weekend przewidziano rywalizację w słoweńskiej Planicy.

Zobacz pozostałe artykuły z tej serii:
Puchar Świata 2000/2001
Kuopio, 24-25.11.2000 Kuopio, 02-03.12.2000 Oberstdorf, 29.12.2000
Ga-Pa, 01.01.2001 Innsbruck, 04.01.2001 Bischofshofen, 06.01.2001
Harrachov, 13-14.01.2001 Park City, 19-20.01.2001 Hakuba, 24.01.2001
Sapporo, 27-28.01.2001 Willingen, 02-04.02.2001 MŚ Lahti, 18-19.02.2001
MŚ Lahti, 23.02.2001 MŚ Lahti, 24-25.02.2001 Oberstdorf, 03-04.03.2001
Falun, 07.03.2001 Trondheim, 09.03.2001 Oslo, 11.03.2001
  Planica, 17-18.03.2001  
Letnie Grand Prix 2001
Hinterzarten, 11-12.08.2001 Courchevel, 14.08.2001 Stams, 18.08.2001
Sapporo, 05.09.2001   Hakuba, 08-09.09.2001
Puchar Świata 2001/2002
Kuopio, 23-24.11.2001 Neustadt, 01-02.12.2001 Villach, 08-09.12.2001
Engelberg, 15-16.12.2001 Predazzo, 21-22.12.2001 Oberstdorf, 30.12.2001
Ga-Pa, 01.01.2002 Innsbruck, 04.01.2002 Bischofshofen, 06.01.2002
Willingen, 12-13.01.2002 Zakopane, 19-20.01.2002 Hakuba, 24.01.2002
Sapporo, 26-27.01.2002 IO Salt Lake City, 10.02.2002 IO Salt Lake, 13-18.02.2002
Lahti, 01-02.03.2002 MŚL Harrachov, 09-10.03.2002  

Adam Bucholz, źródło: Informacja własna
oglądalność: (5160) komentarze: (34)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • kubilaj2 bywalec
    @Man_of_the_Day

    W tamtym sezonie Norwegowie mieli POTĘŻNY kryzys - najlepsze miejsce to było 5... Liókelsója z Engelbergu.
    Zresztą Roar klepnął bulę jeszcze w debiucie na MŚwL - Planica 94. Ciekawe, czemu nie pojechał do Oberstdorfu 1998...

  • Man_of_the_Day stały bywalec
    ...

    Warto zwrócić uwagę na miejsca zajmowane przez Roara Ljoekelsoeya, który już parę lat później stanie się jednym z dominatorów Pucharu Świata i właśnie MŚwL.

    Co do rzekomego bezczeszczenia symboli narodowych, przypominam, że flaga ma precyzyjnie, prawnie ustalony kształt (proporcje) i odcień danej barwy. To, co widzimy pod skoczniami, to zwykłe transparenty imitujące narodową flagę, którym nazwy Bogu ducha winnych miejscowości krzywdy nie robią.

    Co do wuwuzeli - ja je traktuję jako urozmaicenie, lokalny koloryt. Dla kogoś będą zbyt głośne i zbyt skrzeczące; ktoś inny z kolei może uznać, że dobrze współgrają z napięciem, jakie towarzyszy oddawanemu skokowi. Kwestia czasu i przyzwyczajenia.

    I na koniec - sprawa chamstwa polskich kiboli. Szczęściem w nieszczęściu okazał się fakt, iż skandaliczne sceny z omawianych MŚwL (a także, w mniejszym stopniu, z Zakopanego z tego samego sezonu) stały się bodźcem do uczynienia ze stolicy polskich Tatr mekki skoków narciarskich przyjaznej nie tylko tej dyscyplinie sportu, ale też wszystkim skoczkom (w tym Hannawaldowi, który już rok później został tutaj przyjęty owacyjnie). Dzięki temu dziś już prawie nikt nie pamięta afery sprzed 20 lat, wszyscy za to kojarzą markę Zakopanego i biało-czerwonego, entuzjastycznego polskiego kibica.

  • skakanie_na_sniadanie bywalec
    @Lataj

    To tragedia, 18 lat w UE, a pod względem mentalności takie k**osy niszczą nam reputację swoimi odrealnionymi bzdurami.

  • Arturion weteran
    @Lataj

    Sam nick w tym przypadku był prowokacją. Ale, żeby było skokach, to i rozgałęziony ród Gąsieniców i Staszelowie wydali wielu znanych sportowców. :-)
    Także i skoczków.

  • Lataj profesor
    @Gasienica_Staszel

    A ty masz jakieś życie poza internetem? Bo zamiast przestać, dalej się pastwisz nad internautką, której nie znasz, a nawet nie wiesz, czy opisuje prawdę o sobie. A ciebie nawet nie muszę znać, aby stwierdzić po tylu komentarzach, że masz polaczkowatą obsesję na punkcie niemieckości. Poza tym żadnej twojej twórczości na tym portalu nie kojarzę. Człowieku, opanuj się!

  • fridka1 profesor
    @Gasienica_Staszel

    Jestem mężatką, mam dziecko, kotów nie lubię, dzięki za troskę.
    ------------------
    Bardzo grzecznie i uprzejmie przypominam wszystkim uczestnikom dyskusji o naszej ogólnej prośbie, by nie karmić trolli. Uczyni to naszą, moderatorską pracę łatwiejszą.
    Ktoś zaczyna obrażać personalnie - wlepiajcie ignora. Po co sobie humor psuć?
    Wasz przyjazny moderator z sąsiedztwa
    -----------------

  • fridka1 profesor
    @Gasienica_Staszel

    Buractwo to buractwo i ani narodowość rywala, w czasach pokoju, ani jego piórka w czterech literach tego nie usprawiedliwiają.

  • fridka1 profesor
    @Gasienica_Staszel

    A z jakiej paki Hannawalda miały obchodzić "polskie marne wypłaty"? Co to za argument?

  • fridka1 profesor
    @Gasienica_Staszel

    Co ma piernik (Katar) do wiatraka (Hannawalda)? I jakie ma znaczenie czy to był Niemiec czy Wenezuelczyk? Fair play obowiązuje czy nie? Jakby śnieżką dostał Szwajcar to źle, ale w Niemca te 20 lat temu, można było, bo "to były dla Polski trudne czasy" jak to ktoś niżej napisał (kolejne głupie usprawiedliwienie)? Takie zachowania pod skocznią to było wtedy coś nowego, szokującego. W skokach nie do pomyślenia były zachowania rodem ze stadionu.

  • Lataj profesor
    @Pavel

    No, właśnie. Co mnie obchodzi jakiś Pierdziszew Dolny, który cholera wie, gdzie leży, a o którym nie słyszała w zasadzie cała Polska? Dumy nie bronię, ale jak obnosisz się z nią na oczach kilmu milionów widzów, możesz być uznany za wieśniaka bez szacunku do barw narodowych. Jeszcze gorsze są flagi z napisem "Polska", które nawet widziałem wywieszone z okazji Święta Niepodległości. Powinno się karać za wywieszanie na domach wzorów z symbolami, których nie ma na ustawowej fladze, ale jeszcze bym zaakceptował wersję z godłem.

  • Lataj profesor

    A co do rzucania kulami śnieżnymi, byłoby mi zwyczajnie wstyd przyznać się za granicą do bycia kibicem z Polski. Jednak patologia nadal ma silny wpływ na opinię o naszym narodzie.

  • Lataj profesor
    @kubilaj2

    A ze skoczków, którzy startowali z tej samej belki, wyprzedzał ich tylko Santiago. Do tego lepiej sobie poradzili od Bachledy i Kruczka, którzy z 20. najazdu skoczyli tyle co światowa czołówka na LH.

  • Lataj profesor

    "Całkowicie zrezygnowano z kwalifikacji, ponieważ po odrzuceniu dodatkowych zawodników z każdej reprezentacji liczba uczestników miała zostać zmniejszona z 64 do 54 osób."
    Głupcy. Dziś by odpadło 14 ze wszystkich zgłoszonych, a 10 z tych, co ostatecznie startowali.

  • Lataj profesor
    @fridka1

    Wydaje mi się, że do dziś w Polsce co do mentalności niewiele się zmieniło. Nie ma już pod skoczniami kibiców rzucających czym popadnie w niemieckich skoczków, ale tu odnoszę się do całej Polski. Inne kraje (a w szczególności te zachodnie) idą z duchem nowoczesności, a nasz nadal pozostaje w swoim osobliwym zaściankowym świecie.

  • rybolow1 bywalec
    @kubilaj2

    Ale Francuzi w tamtych czasach mieli całkiem porządną drużynę, tak 8-10 na świecie

  • fridka1 profesor
    @Kolos

    Hannawald dostał śnieżką za słowa o "polskim samogonie". Później publicznie przeprosił. Czy "wytłumaczalne" oznacza, że mogli równie dobrze rzucić nożem jak pewien pan zwany Miśkiem, w głowę D. Baggio? Pomiędzy gwizdami, które od biedy można wytłumaczyć, a rzucaniem w rywala czymkolwiek, jest jednak spora różnica. To drugie może być zwyczajnie niebezpieczne i może być karalne.

  • fridka1 profesor
    @Stajenny_ironiczniie

    A czy Hannawald musiał ponosić konsekwencje tego, że dla Polaków "to były smutne czasy"? A co go to miało obchodzić? On miał skakać i wygrać, a nie brać na klatę to, że "Polak ma problem". Faktem jest, że nigdy wcześniej kibice z żadnego innego kraju nie odstawili takiej wiochy. To Polacy wprowadzili pod skocznię "nową tradycję". Fajnie, że Zakopane 2003 to już były zupełnie inne zawody i atmosfera.

  • kubilaj2 bywalec
    @rybolow1

    Bardzo ładnie spisali się też Francuzi - Remi Santiago i 19-letni wówczas Emmanuel Chedal, a także włoski weteran Roberto Cecon(choć ten ostatni to chyba od zawsze lubił mamuty, przypomnę - na początku lat 90 dwukrotny brązowy medalista MśwL, a z Planicy 94 miałby srebro, gdyby nie bzdurna reguła 191).

  • Arturion weteran
    @INOFUN99

    Moim zdaniem "pomazana" tak. Ale z nazwą miejscowości - nie. To tylko "ulokalnienie". Natomiast te "wuwuzele" to faktycznie przesada. Za głośne są po prostu.

  • INOFUN99 profesor
    @HAZARD

    Zdecydowanie, pomazana flaga to moim zdaniem brak szacunku dla ojczyzny.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl